Facebook Google+ Twitter

Na własne uszy

Usłyszane w pociągu. Na własne uszy. Szokuje? Nasuwa przemyślenia? Irytuje? Czy rozśmiesza?

„Drogowskazów w zmieniającym się świecie wartości moralnych [...] nie zawdzięczamy religii, lecz dogłębnej refleksji nad człowieczeństwem”.

Pociąg ruszył ze stacji, po drugiej stronie wagonu siedziało czterech rekrutów w mundurach wyjściowych. To był koniec tygodnia, byli w drodze do domów, wszyscy mieli przesiadkę w Bernie, choć każdy z nich w innym kierunku. Opowiadali sobie kawały. Śmiali się głośno. Mówili o planach na przyszłość. Dwóch chciało wstąpić do Gwardii Papieskiej. Trzeci też chciałby, lecz zastanawiał się głośno gdyż nie był katolikiem, a to jeden z warunków przyjęcia w te szeregi. Żartowali z elitarności Gwardii, kolorowych średniowiecznych mundurów oraz muzeum Gwardzistów w Brigu, o którym coś słyszeli.

Cały wagon słuchał i ludzie śmiali się także. Żart po żarcie, aż tu dwóch opowiedziało taki kawał sytuacyjny, że przedział zamarł w konsternacji, choć chłopcy śmiali się nadal i opowiadali kolejny dowcip. Dotyczyły obozu zagłady, prysznica, basenu i pieca krematoryjnego. Nagle podszedł do nich starszy człowiek i szeptem prawie zapytał z czego się tak śmieją.

- Co w tym śmiesznego? Przecież to smutne i tragiczne.

Jeden rekrut syknął. "Der alte spint, oder?" (stary zwariował, czy co?).
Starszy człowiek cichuteńko mówił dalej, że był świadkiem holokaustu i nie należy się śmiać z tego potwornego dramatu ludzkości.

Drugi rekrut na to oburzony: - Ależ my nie śmiejemy się z biednych Żydów, my tylko kpimy z ich faszystowskich oprawców. Nie rozumie Pan, czy jak? - po czym zwrócił się do kolegi i puknął w czoło znacząco.
- Der versteht kein Spass. (On nie zna się na humorze) odpowiedział pierwszy.
Trzeci rekrut zaczerwienił się po uszy i wyszeptał: - Oh! Pan jest Żydem. Przepraszam, proszę wybaczyć ...

W wagonie nadal panowała grobowa cisza. - Nie, nie jestem Żydem, to bez znaczenia kim jestem - odparł starszy człowiek.

Wszyscy rekruci zrobili mocno zdziwione miny. Pierwszy rekrut: - To o co Panu chodzi? - Nie zna się Pan na żartach? czy jak?
Starszy człowiek spuścił głowę, odwrócił się i usiadł po przeciwnej stronie, potrząsając głową szepnął cicho - "Tija z oprawców, hmmm...“

Gdy zostali sami, odezwał się pierwszy rekrut: - Chyba kumacie, o co ten stary upierdliwiec nas posądził. Znalazł się! Obrońca! Nie dość, że nas tym obraził, to jeszcze czekał na przeprosiny.

- Eee, tam - ciągnął drugi - po prostu przypomniałeś mu młodość i nostalgia
go napadła.
- Bhua!! - wybuchnęli śmiechem. W wagonie było cicho jak makiem posiał.
- Widzieliście, stary, chyba Aryjczyk, a mu odbiło totalnie tja... a może stał
w wieżyczce strażniczej w tym obozie? - dodał trzeci śmiejąc się w ironicznym grymasie na twarzy. I znów rozległ się śmiech.

Starszy człowiek usłyszawszy to, wstał ze swego miejsca, odwrócił się i mruknął: - Hmm.. “ary...“? „...wieży“? - fuczał pod nosem, kręcąc głową powtarzał jakieś słowo - i zniknął w drugim wagonie.

Teraz cała czwórka zamilkła, skonfundowana kompletnie. Pociąg zbliżał się do stacji. Włączył się głośnik. Wychodzący usłyszeli strzępy zdań rekrutów: "stary frustrat", "śmiech to zdrowie".

Pociąg ruszył i po chwili rekruci ponownie rozwijali swoje plany wstąpienia do służby w Gwardii Papieskiej.
"W ewoluującym świecie pojęcie pokory również się zmienia."

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (12):

Sortuj komentarze:

SMLń witaj tutaj,
Bardzo ciekawe spojrzenie. Dziękuję. Rzeczywiście , 63 lata po wojnie to całe 3 pokolenia. Masz rację , ci zołnierze pewnie znają wojnę tylko z filmu i książek , tak samo jak tę rzymską , punicką , napoleńską. Tymbardziej , że w Szwajcarii wojny nie było, to nawet nie miał im kto opowiedzieć swoich doświadczeń.
Jestem pod dużym wrażeniem Twoich uwag.
Ośmielaj się częściej zabierać głos. Zaglądaj tu, Może znajdziesz swój temat? i napiszesz także. Gorąco zachęcam. Pozdrawiam
Barb.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja nigdy nie nazywam ludzi tłukami bez wyraznego powodu. Nie należy całkowicie krytykować odpowiedzialności moralnej młodych żołnieży, bazując się tylko na na swoich własnych przekonaniach. Nie możemy zapominać, że byli to zapewne ludzie prości, na dodatek żyjący 60 lat po fakcie zbrodni, o której tak lekko rozmawiali. Ich rodzice (jeżeli rodowici Szwajcarzy) i dziadkowie nie byli wychowani w duchu i pamięci po wojnie, tak jak my, Polacy. Na pewno ci młodzi wiedzą dobrze jaka to była zbrodnia, ale nie odczuwali potrzeby brania tego tematu na poważnie za każdym razem kiedy się "nawinie".
To, że zmienia się pojęcie pokory jest bardzo trafne, ale czy złe? Czy nadal mamy zachowywać całkowitą powagę mówiąc o np. holokauście chrześcijan w starożytnym Rzymie? To są rzeczy, które wymagają zrozumienia a nie tylko przemilczenia i wytykania lżejszego spojżenia na sprawę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autorka: Skoro umyslnie zataila pani tresc dowcipu, cytujac jednoczesnie dokladnie wszystkie inne wypowiedzi wiec nalezy przyjac za prawde wypowiedz jednego z zolniezy:

Ależ my nie śmiejemy się z biednych Żydów, my tylko kpimy z ich faszystowskich oprawców.

Czy pani nie zrozumiala sensu dowcipu i nie zrozumiala dodatkowo wyjasniajacej wypowiedzi zolnieza ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tam, zdaje się bardziej "uporządkowane" społeczeństwo, mogłoby się tak zdarzyć ...
Jednak stawiam na wiedzę, profilaktyka tańsza. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

"czy na to co działo się później, aż do powrotu do marzeń."

Sądzę, ze to zdanie, p. Stefanio, to klucz do zrozumienia wspomnianego przez Barbarę milczenia.
Prawdopodobnie któryś z Pasażewrów wszystko skrzętnie nagrywał na dyktafon, a na stacji czekała policja...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rozumiem, że w pociągu były również osoby starsze od owych młodzieńców, choćby Barbara.
Dlaczego nie wsparły starszego Pana?
Nie można pozwolić na dominację nieodpowiedzialnych, chamskich ludzi.
Zachowując takie postawy, utwierdzamy ich w przekonaniu, że to oni są silni; a my niestety zgadzamy się na to, dezaprobatę wyrażając jedynie milczeniem. To za mało.
Czy czasem nie jest to jeden z czynników degrengolady naszego społeczeństwa?
Myślę, że to nie bezsilność, a demonstrowany powszechnie "tumiwisizm"

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) Stefanio, wydaje mi się, że to milczenie coraz częściej powodowane jest nie wyniosłością a bezsilnością, zagubieniem w świecie, w którym wszystko tak się przewartościowuje, niestety.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To tylko jeden starszy człowiek zdobył się na zwrócenie uwagi niedouczonym młodzieńcom??
Gdyby wszyscy obecni zareagowali oburzeniem, może skłoniłoby to rozbawionych do refleksji.

Wyniosłe milczenie niczego nie uczy, jedynie rozzuchwala.

Komentarz został ukrytyrozwiń

to zależy na co zwraca sie uwagę. Na fakt opowiadanych kawałów, czy na to co działo się później, aż do powrotu do marzeń. Więcej nie chcę sugerować .

Komentarz został ukrytyrozwiń

zdecydowanie zmieniłabym pointę:
W ewoluującym świecie pojęcie żartu również się zmienia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.