Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

184365 miejsce

Na wsi zamiast odpoczywać dzieci muszą harować

  • Źródło: Gazeta Krakowska
  • Data dodania: 2006-08-12 09:15

Przybywa dzieci, które o letnim odpoczynku mogą tylko pomarzyć. Zamiast kolonii muszą pracować. Najgorzej jest na wsiach i w mniejszych miejscowościach. Tam jedni pracują we własnych gospodarstwach rolnych, a inni u kogoś.

fot. GK Powody pracy dzieci są różne. Bardzo często nie robią tego, żeby zarobić, ale po prostu muszą pomagać swoim rodzicom. Dlatego dziś nikogo nie drzwi widok nastolatka na traktorze czy przy kombajnie. Takie zajęcia są jednak bardzo niebezpieczne. Co roku notuje się w rolnictwie po kilkaset wypadków. Najwięcej na wsi i właśnie w okresie wiosenno-letnim, kiedy prace polowe idą pełną parą. Do najczęstszych wypadków należą upadki z wysokości, stłuczenia a także uszkodzenia ciała spowodowane niewłaściwym kontaktem z maszynami i urządzeniami rolniczymi.

Bez odszkodowania

– W 2004 roku zmieniła się ustawa i KRUS nie prowadzi ewidencji rolniczych wypadków w których uczestniczyły dzieci. Teraz odszkodowanie z tutułu wypadku przysługuje tylko ubezpieczonemu rolnikowi a nie jego rodzinie. Dlatego trudno podać dokładną liczbę wypadków w rolnictwie, w ktorych ucierpiały dzieci - wyjaśnia Józef Broński, dyrektor oddziału regionalengo KRUS w Nowym Sączu.

W 2005 roku nowosądecki KRUS na terenie powiatu nowosądeckiego zanotował w sumie 269 wypadków w rolnictwie. Nie wiadomo w ilu z nich ucierpiały dzieci. Józef Broński nie ukrywa jednak, że widok pracujących dzieci w rolnictwie nie należy do rzadkości.

– Widać to prawie na każdym kroku. Szczególnie teraz, kiedy mamy żniwa. Na polach można spotkać nawet kilkunastoletnich uczniów, którzy pracują przy maszynach rolniczych - mówi Józef Broński.
Takich małoletnich pracowników można też spotkać w powiecie limanowskim, ale tam też nie da się ustalić liczby wypadków z udziałem dzieci.

– Przed 2004 rokiem notowaliśmy okolo 400 wypadków rocznie. Teraz jest ich około 300. Niewykluczone, że jest to spowodowane właśnie zmianą ustawy i tego, że rolnicy nie zgłaszają nam takich przypadków - mówi Janusz Zelek, kierownik KRUS w Limanowej.

Straż też nie wie

Skali tego zjawiska nie da się także ustalić w Straży Pożarnej, którą również wzywa się do takich wypadków.
– My wyjeżdżamy do zdarzeń, gdzie wymagana jest pomoc naszych specjalistycznych samochodów. Najczęściej wtedy, kiedy trzeba wydobyć kogoś uwięzionego pod traktorem - mówi Marian Marszałek, rzecznik prasowy PSP w Nowym Sączu.
Rolnicy twierdzą, że praca dzieci jest niebezpieczna, ale mówią, że innego wyjścia nie ma. – Taka jest chyba nasza tradycja, że w polu pracuje się całymi rodzinami. Dzieci po prostu nam pomagają, bo sami nie dalibyśmy sobie rady - mówi rolnik z Jodłownika.

Konkursy plastyczne pomogą?

Źeby do minimum ograniczyć liczbę wypadków w rolnictwie KRUS organizuje kursy i szkolenia, a dla najmłodszych także konkursy plastyczne. Co roku do rolników apeluje też Państwowa Inspekcja Pracy, która wydaje specjalne broszurki i ulotki.

PIP ostrzega rolników przed powierzaniem dzieciom prac, których nie powinny wykonywać ze względu na ryzyko urazów i wypadków. Inspekcja przygotowała nawet listę zajęć, których w gospodarstwach rolnych nie powinny wykonywać dzieci do lat 15. Znajduje się na niej między innymi kierowanie ciągnikami i innymi maszynami rolniczymi, obsługa kombajnów, maszyn żniwnych, kosiarek rolniczych, obsługa maszyn do przygotowania pasz, młockarni oraz wszelkie prace przy użyciu pił łańcuchowych.

Praca z przymusu to jedno, ale są też tacy, którzy pracują bo chcą dorobić do kieszonkowego albo zarobić na szkolną wyprawkę. W czasie wakacji największym powodzeniem cieszy się rozdawanie ulotek, zbieranie jagód, owoców czy drobne prace porządkowe lub w gastronomii. Zarobić można różne kwoty, bo jedni płacą za godzinę pracy, inni na przykład za skrzynkę zebranych owoców, a jeszcze inni za liczbę rozniesionych ulotek.

Dariusz Ryś

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Aneta Kurczyńska
  • Aneta Kurczyńska
  • 25.05.2011 17:21

Praca dzieci w gospodarstwie jest NIEBEZPIECZNA.Co roku dużo dzieci ginie podczas pracy w gospodarstwie.Dzieciom przede wszystkim zabroniona jest jazda maszynami rolniczymi,ponieważ dzieci mogą zrobić sobie krzywdę.Dzieci ,które jeżdżą maszynami rolniczymi mają słabą widoczność.Jeżeli przeczytają to rolnicy mam nadzieję że zrozumieją ,że podczas pomagania dla rodziców w rolnictwie DZIECI NARAŻONE SĄ NA RYZYKO I NIEBEZPIECZEŃSTWO!!

Komentarz został ukrytyrozwiń
andzej giemzik
  • andzej giemzik
  • 18.05.2011 12:37

praca na gospodarstwie w czasie wakacji to rozrywka dla dzieci

Komentarz został ukrytyrozwiń

Też mi nowiść. Przy okazji każdych wakacji jest o tym mowa, dlaczego nikt nie stara się pomóc?

Komentarz został ukrytyrozwiń

drobne może i nie, ale poważniejsze i cięższe... Nie zazdroszcze tym dziecią pracować całe lato... bez wakacyjnego wypoczynku... powinny pomagać ale w praca bez żadnego ryzyka...

Komentarz został ukrytyrozwiń

drobne zajecia dorobkowe nie zagrazajace zyciu ,moga pozytywnie wplynac na nastolatkow,pod warunkiem ,ze nie sa wymuszane,pomaganie rodzicom w pracy w czasie wakacji tez nie ma w sobie nic zlego,lecz czynienie pelnoetatowego pracownika-niewolnika z dziecka jest niedopuszczalne(a obslugiwanie maszyn,kierowanie pojazdem itp -sa niewyobrazalne)
jak to mozliwe ,ze rodzice postepuja ze swym dzieckiem w taki sposob?przeciez te wszystkie maszyny z daleka wszystkie wygladaja niebezpiecznie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.