Każdy z nas ma chwile załamania, wahania nastroju, czy po prostu stan chandry. Problem ten dotyczy wszystkich bez wyjątku, choć każdy z nas radzi sobie z problemem na swój własny, indywidualny sposób...
Na temat depresji, czy mówiąc prościej - stanu obniżenia naszego nastroju nie będę się szerzej wypowiadać. Każdy, komu stany takie nie są obce, dobrze wie o czym mowa. Sęk jednak zasadza się w tym - jak poradzić sobie w takich sytuacjach, nie wydając pieniędzy na wizytę u lekarza specjalisty, ani na zaordynowane w następstwie tej wizyty leki. 

Zobacz także:
Artykuły
(185)
Galerie
(38)
Średnia ocen
(4.54)
Miejscowość: Łódź | Kraj: Polska
O mnie: Smaruję tutaj androny, bo kiedyś może się zdarzyć, Że przyjdzie mi się zmierzyć z krytyką adwersarzy Albo jakiegoś trolla, co chyłkiem i pewnie ukradkiem Szpilę pod żebro mi wetknie. Nie znacie takiego przypadkiem?
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 02.02.2010 20:17
Przykład jadłospisu (dieta przy anemii):
śniadanie - herbata z cytryną, pieczywo z masłem, ser,
II śniadanie - jabłka surowe lub pieczone,
obiad - zupa pomidorowa czysta z groszkiem ptysiowym, befsztyk po angielsku, ziemniaki, sałata, kieliszek czerwonego wina, kompot,
podwieczorek - pieczywo z chudą wędliną, sok z marchwi,
kolacja - jaja sadzone ze szpinakiem i kieliszek czerwonego wina :)
Dieta przy anemii ma też zastosowanie dla krwiodawców, którym należy podawać pożywienie dopomagające do regeneracji krwi.
Ewa Łazowska 02.02.2010 20:09
I mnie się taka przypadłość anemiczna ostatnimi czasy przytrafiła - Pani Julio, więc w winku czerwonym gronowym się rozsmakowałam. Mówi Pani, że to skutkuje? Byłaby to bomba!
Autor usunął profil 02.02.2010 20:04
Czerwone wino jest dobre na wszystko! Doceniam to jako chroniczna anemiczka :)
Ewa Łazowska 02.02.2010 19:42
Pani Julio! Ten pradawny obyczaj ma swoje uzasadnienie. Po co gromadzić śmieciury we własnym obejściu, skoro obok naszych drzwi jest np. wycieraczka sąsiada. Problem jednak polega na tym, że sąsiad także może znać ten pradawny obyczaj i własne śmieci tytułem samoistnego oczyszczenia może nam podrzucić. I wtedy bilans wychodzi na zero.
Pani Stefanio! Mnie rzeczywiście przed depresją chroni poczucie humoru i osobista, od czasu do czasu, autolustracja. Także pozdrawiam!
Panie Marku! Aspirynka jest dobra na noc. Świetnie się po niej śpi i śni o różnych głupotkach. Może też być szklaneczka chmielu w płynie, ale z tym raczej nie należy przesadzać. Ja popijam do obiadokolacji czerwone winko. Też dobrze robi na podreperowanie nastroju. Pozdrowionka!
Autor usunął profil 02.02.2010 19:28
Czytałam, dziecięciem jeszcze będąc, że w nowy rok trzeba pozamiatać starannie we wszystkich komnatach swojego domostwa, zebrać śmieci starannie na szufelke i cichcem sąsiadowi na próg wysypać, wtedy wszelkie robactwo i ciała i duszy do niego przejdzie, a w nas radość rozkwitnie wielka ;)
Autor usunął profil 02.02.2010 19:25
....tylko rano trzeba ZAŻYĆ.... Aspirynę lub Alka-Primmm.............. :-)) Marr
Stefania Najsarek 02.02.2010 19:22
No nie, oszczędzę sąsiadów; wyjątkowo mili młodzi ludzie. :)
Ale walczyć humorem z deprechą - myśl przednia!
Pozdrawiam.
Autor usunął profil 02.02.2010 18:29
Pani Ewo, a dzisiaj obchodzimy Dzień Dobrych Wibracji, Szczerych Intencji oraz Pozytywnego Myślenia! Materiał, jak znalazł!!!!! Serdecznie pozdrawiam, ślę TYLKO pozytywną energię i dokładam się z "piątalem gwiazd"..... :-)) Marr
Jadwiga Kowalczyk 02.02.2010 18:07
Ewo -
niech mu stanie świnia ością
że nie powiem - przypadłością
co nam wielką da radochę
że sie frant pomęczy trochę
na depresję dobra rada
przerzucic ją na sąsiada
bo nic tak nie cieszy duszy
gdy depresja innych ruszy :)
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +224)