Facebook Google+ Twitter

Na wszystko jest rada - czyli nie pękajmy!

Każdy z nas ma chwile załamania, wahania nastroju, czy po prostu stan chandry. Problem ten dotyczy wszystkich bez wyjątku, choć każdy z nas radzi sobie z problemem na swój własny, indywidualny sposób...

Terapia piwna / Fot. Ewa ŁazowskaNa temat depresji, czy mówiąc prościej - stanu obniżenia naszego nastroju nie będę się szerzej wypowiadać. Każdy, komu stany takie nie są obce, dobrze wie o czym mowa. Sęk jednak zasadza się w tym - jak poradzić sobie w takich sytuacjach, nie wydając pieniędzy na wizytę u lekarza specjalisty, ani na zaordynowane w następstwie tej wizyty leki. Krynica piwna / Fot. Ewa Łazowska

I mnie zdarzało się, że nie mogąc udźwignąć ciężaru egzystencji, oraz na skutek licznych przeciwności losowych, po postu uciekałam w stan totalnego otępienia intelektualnego i duchowego, czyli właśnie depresji. Wszystko jednak ma swoje granice wytrzymałości i tolerancji - także tolerancji wobec własnych słabości. Jak poradziłam sobie z dolegliwością, nazywaną potocznie depresją? O tym poniżej.

Autolustracja

Jeśli życie ci obrzydło bo już nie masz motywacji,
dam Ci dobrą, szczerą radę: poddaj się autolustracji.
Może się okazać wtedy, że przez życie idąc godnie,
nie wiedziałeś, że ktoś kiedyś skroił ci za ciasne spodnie.
Może także wyjdzie na jaw, że w komunie byłeś truty,
bo twój sąsiad z "życzliwości" uszył ci za ciasne buty.
Zabieg ten z pewnością sprawi, że twój byt (dotąd bez sensu),
znów zabłyśnie pełnym blaskiem paranoi i nonsensu.
Może także wyjdzie na jaw, że masz same urojenia,
bowiem system uległ zmianie, ale człowiek się nie zmienia.
Idąc zatem za mą radą - abyś dalej żył z godnością -
podrzuć świnię sąsiadowi. Niech mu stanie w gardle ością!

Oświadczam, że wszelkie reklamacje z tytułu zastosowania się do powyższej instrukcji nie będą przyjmowane. Jeszcze by tego brakowało! A świstak i tak ciągle pracowicie zawija czekoladki w te swoje sreberka...

Na łonie natury / Fot. Ewa Łazowska

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (20):

Sortuj komentarze:

Ja też tak uważam - Panie Piotrze. Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niepotrzebnie Pan Tadeusz oddalił się.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nawet nie wiem co powiedzieć...
Zadał mi Pan tutaj klina.
Smrodek jest czymś naturalnym,
choć się nos czasem wygina.
Dobre słowo? Co to znaczy?
Niech mi Waszmość wytłumaczy,
bo w kompleksy wpadnę chyba.

Kłania się śmierdząca ryba. ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wydaje mi się, że czymś tu zalatuje,
Przeciw czemu i dobre słowo nie poskutkuje.
Przepraszam już się wynoszę,
Bo dłużej tego nie zniosę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No bo takie gnojne żuczki
narażone są na stłuczki
gdy tę swoją kupę toczą
aż im gały nie wyskoczą.
Trudno dziwić się żuczkowi,
że biedronka jest dlań wzorem,
przecież ciągłe pchanie g...a
pospolitym jest horrorem!
:))) - Panie Tadeuszu...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Już nie pamiętam, czy swojej bajeczki, komuś na W24 nie dedykowałem. Gdybym się powtarzał - wybaczcie mi. Oto bajka!
Bajka dla polepszenia nastroju

W gaju zielonym
Przy cudnym stawie
Siadł żuk maleńki
na wiotkiej trawie.
Siedzi i myśli
- Boże stworzenie:
Skąd ja się wziąłem?
Gdzie moje korzenie?
Chodzę i chodzę, czasem podfrunę.
A bywa nieraz, że przez dzień cały
Toczę bez końca, śmierdzące kule.
Weźmy, chociażby - pasikonika.
Ten nic nie robi.
Ciągle tylko bryka.
Bez przerwy skacze.
To znów przysiadłszy
W słońcu się wygrzewa.
Dlaczego mnie się tak nie powodzi?
Dlaczego wszystko mi z trudem przychodzi?
A - może tylko jak się patrzy z boku
To się wydaje, że innym
Wszystko świetnie idzie
I tak się pięknie toczy
Jak po równym zboczu.
Zawsze im z górki
Tylko nam pod górkę.
Jak wszystko to przemyślał
Żuczek mały.
Zaraz mu lica pokraśniały.
Kto wie?
Gdyby tak bardziej
Przyświeciło słonko - !
Pewnie by stał się
Czerwoną biedronką!
Oczywiście w kropki czarne.
No! Już teraz życie
Nie będzie się wydawać
Takie całkiem marne.
Dobre, no nie?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dzięki - Panie Tadeuszu!
Podłość też omijam z dala.
Niech się do mnie nie dowala.
Dobry humor? Proszę bardzo,
Choć niektórzy nim pogardzą,
Bo nie wiedzą pewnie o tym,
że stan śmiechu jest jak dotyk,
Który troski z nas wypędzi...
(Co ta baba znowu ględzi?) :)))

Pozdrawiam serdecznie!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobry humor to lekarstwo
na wszelkie przypadłości.
Mnie pomaga niezawodnie,
Prócz ludzkiej podłości.
A Ewunia Ł., jaka by nie była
Zawsze będzie dla mnie miła.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dzięki stokrotne - Pani Julio. Czyli - nie pękam i dietę zastosuję. Dużo tego jedzenia :))) Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Proszę nie zapominać o czekodzie. Ma swój dobroczynny wpływ na nastrój, a i kewiodawcom się należy:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.