Facebook Google+ Twitter

Na wysokim poziomie: wielkoludy z Polski bawią się we Wrocławiu

Zwracają się do siebie pieszczotliwie: maluszek, milimetr. Nie sposób ich nie zauważyć. O kim mowa? O ludziach o ponadprzeciętnym wzroście.

Świat widziany z góry... / Fot. Ola MikrutZwycięzcy ubiegłorocznego konkursu, który odbył się na XXXI Ogólnopolskim Balu Wysokich mają: 197,5 cm (Justyna Rydel) i 215 cm (Adam Kielak). Oboje są członkami Międzynarodowego Klubu Wysokich WeKuM, przez który od ponad trzydziestu lat, przewinęło się 100 tysięcy osób!

Wszystko zaczęło w 1968 roku, we wrocławskim Klubie Dziennikarza. Michał Żywień, ówczesny redaktor Słowa Polskiego, inicjator szalonych spotkań łysych, rudych, osób niewymawiających „r”, tym razem wpadł na pomysł zaproszenia „wielkoludów”. I tak w czerwcu 68’, na Podwale przybyli ludzie o ponadprzeciętnym wzroście, którzy wymienili się adresami przyjaznych krawców, szewców, stolarzy, opowiedzieli o swoim, nie zawsze łatwym, życiu i… umówili za rok.

Tak zaczęła się historia Międzynarodowego Klubu Wysokich WeKuM, którego prezesem od samego początku jest Stefan Świgoń, najniższy z najwyższych, bo liczący zaledwie 176 cm. To właśnie on był inicjatorem zorganizowania po raz pierwszy w 1974 roku Balu Wysokich. Od tamtego czasu na imprezy „na wysokim poziomie” co roku zjeżdżają panie powyżej 175 cm wzrostu i panowie powyżej 185 cm. - To dla nich dobra okazja do integracji. Bal Wysokich to nie tylko konkurs na najwyższą uczestniczkę, najwyższego uczestnika oraz najwyższe małżeństwo. To również doskonała okazja do zawierania nowych znajomości, wymiany adresów sklepów dla wysokich – mówi prezes Świgoń. - I chociaż głównym celem WeKuM jest organizowanie wysokim czasu wolnego, nie można zapomnieć, że dzięki naszym balom zawartych zostało ponad 50 związków małżeńskich.

 / Fot. www.slaski-klubwys.republika.plW swojej historii Międzynarodowy Klub Wysokich WeKuM przeżywał lepsze i gorsze chwile. W latach 70. i 80. o WeKuM było głośno za sprawą prasy, radia i telewizji. W 1970 roku Polska Kronika Filmowa wyemitowała reportaż o klubie, dzięki któremu Wrocław urósł do rangi „mekki wielkoludów”. Wiele razy w spotkaniach wysokich uczestniczyli honorowi goście m.in. prof. Jan Miodek, Igor Przegrodzki, olimpijczycy Józef Zapędzki i Zdzisław Krzyszkowiak.

W czerwcu 1995 roku na XX jubileuszowym Balu Wysokich bawił się Rob Bruntjes (223 cm), przewodniczący Europejskiego Klubu Wysokich. Niestety, jubileusz okazał się dla WeKuM pechowy. Najwyższemu Holendrowi skradziono samochód, w którym miał buty i ubrania, dary dla Wysokich z Holandii. Wydarzenie rzuciło cień na polski klub. W kolejnych latach do stolicy wielkoludów przyjeżdżało znacznie mniej wysokich z zagranicy.

Jak mówi Legniczanka Irena Koleśnik – Folta (196 cm) życie maluszków nie jest łatwe. Trudno kupić buty, odzież, odpowiednio długie łóżko. W Holandii, Szwecji czy Niemczech dla wysokich wydawane są specjalne informatory handlowe, w których można znaleźć adresy przyjaznych sklepów, hoteli, producentów rowerów czy kajaków uwzględniających w swojej ofercie wysokich. W Polsce, mimo upływu lat, jest z tym problem.

Obecnie Międzynarodowy Klub Wysokich WeKuM działa jako sekcja Towarzystwa Miłośników Wrocławia w kamieniczce Małgosia przy ulicy Oławskiej. XXXII Ogólnopolski Bal Wysokich odbędzie się 30 czerwca 2007 r. w restauracji „Trzy kolory” przy ulicy Suchej 13. Zgłoszenia przyjmuje prezes WeKuM Stefan Świgoń pod numerami telefonów (71) 78-74-229 lub 0606-68-75-88.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Sugestia: w tagach powinien koniecznie być również Wrocław.
;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.