Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Kultura > Książki > Nabici w pocztówkę

Dział: Książki

Ocena: 20pkt

Oceń:

Nabici w pocztówkę


"Symbole szczęścia" Stefana Anioły i Małgorzaty Jańczak to pozycja niezwykła - nie dość, że przepięknie wydana, to jeszcze wprowadzająca nas w magiczny świat przedmiotów, które szczęściu ponoć sprzyjają.

okładka książki / Fot. amazonka.plA jednak pretensje do autorów mieć można, bo oto serwują nam dziełko, które symbole szczęścia winno prezentować. Niestety, nie raczyli oni uściślić, o jakich symbolach rzecz będzie traktować. Nie zdradza tego ani okładka, ani zapowiedzi na internetowych portalach księgarskich. Dopiero wewnątrz książki odnaleźć możemy to urocze uściślenie, które mówi nam, że chodzi o symbole szczęścia nie byle jakie, a te na starych pocztówkach dawniej drukowane. Dla mnie różnica to spora, bo sposób odbioru zupełnie przecież zmienia. Spodziewałam się symboli pogrupowanych kulturowo, chronologicznie, czy według widzimisię autora chociażby. Zawężenie tego kręgu do symboli zamieszczanych na kartkach pocztowych, to pomysł doprawdy udany, choć nie bez pretensji przez lekturę przebrnęłam. O ile bowiem ja sama mile nawet zostałam zaskoczona, o tyle śmiem twierdzić, że niejedna osoba mogła poczuć się oszukana. Tym bardziej, jeśli książkę zamówiła drogą internetową, w rękach jej wcześniej nie mając i o subtelnej wzmiance o pocztówkach znikąd nie wiedząc.

Jakkolwiek owych nieścisłości by nie traktować, książka do udanych na pewno należy. Zacząć wypada od tego, że na jej kartach odnajdziemy ponad pięćset przepięknych ilustracji, opatrzonych dokładnym opisem. Poza tym spotkamy tu symbole, jakich ze szczęściem z pewnością nigdy nie kojarzyliśmy. Bo, proszę państwa, na koniczynkach, podkówkach i króliczych łapkach tutejszy świat się nie kończy. Okazuje się, że z równym powodzeniem za szczęśliwe uchodziły chrabąszcze, muchomory, czy nawet prosięta. I tu wielki plus należy się książce za to, że informuje, jak w poszczególnych krajach owe symbole są lub były traktowane. Mało tego - każdy z symboli posiada swoją własną definicję, niemal słownikową. O fiołku czytamy więc, że jest to bylina o podziemnym kłączu i okrągłych lub nerkowatych liściach i ciemnofioletowych (czasem białych) kwiatach, rosnąca w wilgotnych lasach liściastych oraz zaroślach, spotykana też na łąkach czy przy domowych płotach. "Symbole szczęścia" nie tylko więc bawią, ale i niewątpliwie uczą. Nie wszyscy przecież wiedzą, że zapach konwalii szkodzi wszystkim kwiatom poza niezapominajkami, anioły mają swoje święto 2 października (ustanowione na początku XVII wieku przez papieża Piusa V), zaś biedronka, tak przecież nam przyjazna, potrafi zabić nawet tysiąc mszyc dziennie. A dzwony? Kto wie, że w 1940 roku hitlerowcy postanowili przetopić je na armaty, niszcząc w ten sposób około 47 tysięcy, czyli 95 proc. wszystkich kościelnych dzwonów w Niemczech?

Nie sposób też nie wspomnieć o niezwykłych legendach, które autorzy w swojej książce tak wdzięcznie nam serwują. To dzięki nim możemy dowiedzieć się, skąd wzięła się tradycja chwytania za guzik na widok kominiarza, z czyich łez wyrosły konwalie i dlaczego diabeł nie wejdzie do domu, w którym zawisła podkowa. Wszystko to podane zostało w iście gawędziarskiej formie, dzięki której Stefan Anioła dał się poznać nie tylko jako ciekawy świata i zaznajomiony z nim człowiek, ale i kolekcjoner z krwi i kości, który przez ponad pięćdziesiąt lat gromadził swoje zbiory. I choć przeważają w nich pocztówki niemieckie, francuskie i rosyjskie, to i polskich znajdziemy tu niemało. Niemal wszystkie należą do kart okolicznościowych - bożonarodzeniowych, noworocznych czy zielonoświątkowych. A ponieważ pochodzą głównie z wczesnych początków XX wieku, posiadają ten niesamowity czar, którego brak niestety kartkom dzisiejszym, aż nadto supernowoczesnym.

"Symbole szczęścia" starają się także odpowiedzieć nam na pytania, czym tak właściwie jest symbol i jak funkcjonuje on w kulturze, choć kwestie te zostały tu raczej zarysowane, niż w jakikolwiek sposób rozstrzygnięte. Książka ta, poparta solidną bibliografią i opatrzona przepięknymi ilustracjami, stanowi nie tylko ciekawą pozycję w domowej biblioteczce, ale i nadaje się na prezent dla bliskiej nam osoby, której szczęścia też przecież życzymy. Zarzut postawiłabym jej jednak jeszcze jeden. Mianowicie ten styl, tak urzekający i prosty zarazem, wymyka się czasem spod kontroli. Kiedy bowiem czytam, że "świnie, maciory i prosiaki są ulubionym emblematem wielu starych pocztówek, są bardzo sympatyczne, mają miłe ryjki i różowe tyłeczki", to zaczynam kręcić nosem. Czasem więc trochę te opowieści są przegadane, naciągane, jakby autorzy traktowali czytelnika nieco po macoszemu. Ale uroku książce odmówić nie sposób.

Zobacz także:

Joanna Pachla OFFline profil autora

Autor: Joanna Pachla

Napisz do autora

Artykuły (75) Galerie (5) Średnia ocen (4.46)

Wiek: 26 | Miejscowość: Chojnów | Kraj: Polska

O mnie: Robię w literaturze. ;) Kontakt: joanna.pachla@gmail.com

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 7

Sortuj komentarze:

Beata Szczurzewska 04.11.2010 21:09

Ocena: Ocena pozytywna 45 Ocena negatywna 46

Książka z niespodzianką w środku :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Paweł Jędrasiak 16.11.2009 22:13

Ocena: Ocena pozytywna 41 Ocena negatywna 41

wow:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

BARBARA Romer Kukulska 13.11.2009 22:50

Ocena: Ocena pozytywna 50 Ocena negatywna 57

Zapamiętam w ulubione ten artykuł. bo właśnie cały czas chodzi mi pogłowie art o Hamsa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 13.11.2009 22:48

Ocena: Ocena pozytywna 51 Ocena negatywna 43

Nadrabiam zaległości. Tak jak piszą poprzednicy. Zaciekawiasz. Piękna polszczyzna! 5* Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sława Kornacka 12.11.2009 13:42

Ocena: Ocena pozytywna 47 Ocena negatywna 42

Urokliwa ta recenzja ... :-)

5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Żak 12.11.2009 13:35

Ocena: Ocena pozytywna 47 Ocena negatywna 35

Bardzo dobra recenzja (5).
Nie za bardzo lubię tego typu książki, ale Twoja recenzja jest naprawdę ciekawa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adam Lutostański 11.11.2009 22:55

Ocena: Ocena pozytywna 46 Ocena negatywna 46

"Dopiero wewnątrz książki odnaleźć możemy to urocze uściślenie, które mówi nam, że chodzi o symbole szczęścia nie byle jakie, a te na starych pocztówkach dawniej drukowane. Dla mnie różnica to spora, bo sposób odbioru zupełnie przecież zmienia. Spodziewałam się symboli pogrupowanych kulturowo, chronologicznie, czy według widzimisię autora chociażby. Zawężenie tego kręgu do symboli zamieszczanych na kartkach pocztowych"

No to rzeczywiście. Ja też bym się spodziewał, że będzie ogólnie a tu o pocztówkowych symbolach? Trochę okładka wprowadza w błąd bo nie pisze, że tylko o symbolach pocztówkowych będzie mowa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.