Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

176260 miejsce

Naczelny i redakcja, czyli worek do bicia?

Postanowiłem zrobić wpis na bloga, bo czuję się już trochę zmęczony rolą worka do bicia. Nie jesteśmy od tego, by nas kochać i składać wyrazy uznania. Jesteśmy od codziennej pracy. Może nie zawsze dobrze ją widać. A może powinno?

Dobiliśmy do punktu, który w nauce o zarządzaniu zasobami ludzkimi nazywa się "atak na lidera grupy". Było już wcześniej kilka prób, jedne zawoalowane, inne wprost. Mamy świadomość, a ja szczególnie, że nie jesteśmy od tego, by nas kochać, ale chyba warto przypomnieć i wyartykułować kilka spraw.

Gazetę internetową wymyślił kiedyś wiceprezes Mirosław Kowalski. On mnie ściągnął z powrotem do Polskapresse, zaraził ideą dziennikarstwa obywatelskiego. Nie ma go już w firmie, ale jego ideę od początku realizuje zespół ludzi, którzy świetnie zrozumieli jak "to" może odnieść sukces. Wiedzą co mają robić, wiedzą, że ich rola wobec każdego dziennikarza obywatelskiego jest usługowa.

Oczywiście zdarzają się nam lepsze i gorsze momenty. Jesteśmy omylni, jak każdy. Po zmianach wczesną wiosną (zmniejszona redakcja) jeszcze lepiej zdajemy sobie sprawę, że serwis musi być tworzony przy wielkim współudziale autorów. Tworzony, redagowany i zarządzany. A to oznacza, że z każdym krokiem w dalszym rozwoju oddajemy dziennikarzom obywatelskim wpływ na zawartość, daliśmy (i na dniach będzie to jeszcze szersza możliwość) prawo dodawania tekstów samodzielnie, poprawiania błędów, możliwość zarządzania wpisami na Forum czy komentarzami.

Jest nas za mało, by szybko zarządzać tak wielkim organizmem. Kto nie wierzy niech zajrzy - jeśli ma taką możliwość - w teksty "zatwierdzone", "robocze", "zwrócone". Zobaczy zmiany w tekstach, godziny zapisu, etc. Wiem co mówię, pracowałem ciężko i w "Dzienniku Łódzkim", i w "Nowym Dniu" - mam porównanie. Tam był deadline i szło się do domu. Gazeta poszła... Tu deadline jest cały czas. To internet, czyli praca w świątek, piątek i sobotę. Ktoś cały czas dyżuruje.

Dlatego z przykrością odbieram nieustanne utyskiwania: redakcja to, redakcja tamto, redakcja nie zajmuje stanowiska. Wiemy, że redakcja jest cały czas na świeczniku, że może być wzywana do tablicy - takie jest święte prawo każdego autora. Domagać się, żądać. Jednak zważcie tylko, że po jednej stronie jest Autor (ale trzeba go przemnożyć przez 6500, a bardzo aktywnych - już kilkuset), a po drugiej redakcja. Skromna. Moderująca teksty (najwięcej czasu zajmują "debiutujący"), redagująca PAP, odpowiadająca na maile, pisząca na Skypie, na GG, dzwoniąca, nagrywająca wywiady, przyznająca nagrody, ucząca praktykantów, pracująca też dla PARP. Mógłbym jeszcze długo wymieniać. A serwis musi się rozwijać, trzeba przygotowywać nowe projekty. Kiedy to robić?

Dlatego przepraszam za całą redakcję gdy nie nadążamy z odpisywaniem na e-maile, odpowiadaniem na GG, nie nadążamy z komentowaniem, nie mamy czasu dla każdego tyle ile byśmy chcieli. Szczególnie mnie jest przykro...

Po drugiej stronie jest wydawca i jego określone wymagania, oczekiwania. W dyskusji o reklamie, czy o newsach większość dyskutantów widzi tylko swoje racje. Ja dostrzegam (bo muszę i chcę) pamiętać, iż nie robimy serwisu dla kilkudziesięciu tu piszących. I żadna duża firma nie zrobi takiej zabawki bez oglądalności oraz reklamy, która to sfinansuje.

1 tworzy treść, 10 ją komentuje, 89 czyta i ogląda - tak określany jest Web 2.0. Dlatego niezmiennie będę bronił tezy, że unikalny news bardzo się liczy (liczą się też dobre komentarze i felietony, ale one aż tak nie ściągają czytających). Ja codziennie oglądam statystyki. Od newsa o Rydzyku, a potem o Harrym Potterze rośnie nam oglądalność. Nie tych piszących, czy komentujących, ale tych co przychodzą tu się tylko czegoś dowiedzieć. To ma być i jest też ich miejsce. Nie wszyscy będą współtwórcami tego serwisu, część pozostanie jedynie odbiorcami. Wystarczy sprawdzić ile razy czytano informację Damiana Kazaka o przecieku do internetu książki o Potterze - 10 tys. odsłon! To już robi wrażenie, ale to byli internauci czytający!

W "DŁ" na pytanie koleżanek i kolegów mówiłem często, że szef nie jest od tego, by go kochać, ale by gazeta się ukazała. Dobra gazeta. Dlatego - zaznaczam - nie użalam się nad losem zespołu czy swoim, ale proszę tylko byście często odrobinę dłużej się zastanowili robiąc kolejny wpis na Forum: nie ma tego, to nie działa, a to jest do kitu bo nie widać... Tak wiemy, świetnie wiemy, że serwis nie jest idealny, że niektóre mechanizmy są ułomne. Poprawiamy je w miarę skromnych możliwości. Ale czy tylko dla plusów, punktów tu jesteście? Czy nie widać - tu apel do tych co są najdłużej - żadnych zmian?

I jeszcze jedno o drugiej stronie medalu rewolucyjnej idei dziennikarstwa obywatelskiego. Od początku pojawiały się głosy "fachowców", jak to wielki koncern wykorzystuje naiwnych amatorów biorąc od nich materiały za darmo. Otóż ten koncern daje też wiele od siebie. Nie chcę przez to powiedzieć, że ktoś się czegoś od nas nauczył, ale Wiadomości24.pl to platforma, która daje niektórym szansę wejścia do zawodu, daje możliwość wyrobienia sobie nazwiska, w końcu daje przyjemność publikowania, wyrażania siebie.

Nie oczekuję żadnych komentarzy. Tekst powstał bo mamy blog i czasem trzeba coś napisać :))

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (21):

Sortuj komentarze:

moze ktos uzna ze jestem nowy i nie mam prawa sie wypowiadac... no ale na szczescie zyjemy w na tyle wolnym kraju ze jednak sie na to skusze ;]

i powiem w skrocie tak... odnosnie 'nieplacenia i wykorzystywania'... studiuje sobie dziennikarstwo, od pazdziernika ide na drugi rok... dotychczas wszystko co napisalem moglem publikowac tylko na stronie naszej szkoly [czytanej przez moich znajomych z roku...] albo znajomym na gg... oczywistym raczej jest ze z moim 'gigantycznym' doswiadczeniem zadna redakcja mnie nie zatrudni... nikt na serio nie podejdzie do moich tekstow...

zainteresowalem sie fotografia i jedną z pierwszych rzeczy jakie zrobilem byla rejestracja na plfoto... czemu? bo moglem umieszczac tam swoje zdjecia i poddawac je pod ocene OBCYCH ludzi... wiadomo ze rodzina czy kolega [ktory na dodatek nie ma pojecia o fotografii] powiedza ze zdjecie jest wspaniale, rewelacyjne, powalajace i tak dalej... obcy fotograf skomentuje to bez emocji.. przeczytam konkretna ocene mojego zdjecia... to, to i tamto jest ok... ale tu i tu zwaliles temat.. popraw to w taki i owaki sposob...

to samo jest z pisaniem... lubie pisac, ale nie mam komu tego sprezentowac... na wiadomosci24 trafilem pare dni temu przypadkiem, ktos mi podeslal na gg linka do jednego z tekstow... jako ze nigdy tu nie bylem zaczalem przegladac portal... po 15 minutach przegladania zalozylem konto, a adres link powędrował do specjalnej grupy bookmarków ktora otwiera sie przy kazdym uruchomieniu firefoxa...

dodatkowo... chcialem dodac wywiad... po 20 minutach obok tekstu pojawil sie napisa 'zwrocony'... przeczytalem comment moderatora [a w zasadzie moderatorki ;) ].. i po prostu widac ze ktos to naprawde przeczytal.. od poczatku do konca... nie po łebkach... bo wychwyciła błędy których office po prostu nie widzial ;)

Boze ale sie rozpisalem... a mama sie dziwi ze ja chce akurat dziennikarstwo prasowe studiowac ;)
pozdrawiam.. predko sie mnie nie pozbędziecie ;P

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 11.08.2007 06:59

Jeżeli jakieś z uprawnionych "piórek" obrusza się ma prawo oczywiście zdeletować ten niecdenzuralny wpis, ale równie wielki klasyk Witkacy w "Szewcach" wkłada w usta Scurvy' ego słowa: " Dlaczego nic nie robicie... dlaczego, chociaż masz władzę, która na gówno Ci w rękach gnije skurwysynu jeden, a mogłaby kupą twórczych piorunów być!..." Tyle cytata, jeśli wylata to czekaj tatka lata , a lud wybierze Incitata do Senata. Głupie, co?

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 11.08.2007 06:54

Wielki prześmiewca cierpiący z powodu niedoceniania jego geniuszu - Witold Gombrowicz ujął to pisząc niekonwencjonalnie i równie małostkowo, jak skarżacy się manager: "Świnia świni tyłek ślini".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Własnie, Beato - nim pzreczyatłem Twój post, to pomyślałem o Misiu. Młodzież zna ten film jako kultowy, zna wiele cytatów, ale czy widzi analogie, kiedy "się nagrywaja na magnetofon"? I jak odróżnić owo nagrywanie od "niewinnego wręczenia kwiatów lekarzowi"?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Maćku, na Twoją egzotyczną ripostę zawsze można liczyć. :D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pawle, doskonale rozumiem Twoje spostrzeżenia. Mimo, że nie jestem redaktorem na etacie, to jednak z odrobiną frustracji czytam kolejne narzekania. To nie działa, to idzie zbyt wolno, to nie w tym kierunku co powinno itd. Rozumiem zgłaszanie sugestii (które bierzecie pod uwagę, co łatwo zaobserwować), ale powtarzanie ich w nieskończoność i obarczanie za to redakcję... Tego już nie rozumiem. My jesteśmy tutaj całkiem prywatnie, możemy napisać, skomentować. Równie dobrze możemy zniknąć na jakiś czas (chociażby ja) i nie przejmować się Wiadomościami24. Redakcja jest tu jednak zawsze. Redaktor na etacie nie może powiedzieć, że mu się czegoś nie chce, czegoś nie może. I dlatego wielki szacunek z mojej strony. Pamiętam swoje początki, pamiętam Wasze cenne rady i wiem, że każdemu musicie poświęcić trochę czasu, co momentami może odbić się na innych sprawach. Ale ja to rozumiem i to samo radzę całej reszcie drogich Autorów. Cierpliwości. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

teraz są takie sprzęty, że się nagra ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 27.07.2007 00:54

Sparzyłem się w palec ... i nie tylko, więc poczekam z odpowiedzią, aż się wykuruję. A Pawłowi należy się odpowiedź w takim samym wymiarze, jak jego niewczesne żale, pretensje i wynurzenia. Wypłyń przyjacielu na szerokie wody, odwagi!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Od niedawna tu jestem i bardzo mi sie tu podoba. Dziękuję.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szanowna Redakcjo!
Dopiero zaczynam, ale już wiem, że zostanę tu dłużej - nie ma takiego drugiego miejsca!
Nawet jeśli zostanę skarcony za jakiś tekst (po kilku dniach od przesłania do moderacji), który wyda mi się mistrzostwem świata, to podziękuję za dobre rady!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.