Facebook Google+ Twitter

Nadal Nadal, czyli tenisowe podsumowanie sezonu

Kończący się rok wyłonił nam nowego lidera światowego rankingu. Po czterech latach królowania, Roger Federer został zdetronizowany przez Hiszpana Rafaela Nadala.

Przez ostatnich kilka lat fanów światowego tenisa emocjonuje pojedynek o miano najlepszego
tenisisty globu pomiędzy Hiszpanem Rafaelem Nadalem a Szwajcarem Rogerem Federerem. Rok 2008 przyniósł nam wielkie emocje.

Początek roku najtrudniejszy

Serwujący Rafael Nadal / Fot. flickr / Donna & KeithNadal sezon rozpoczął od startu w Indyjskim Chennai, w którym to udział miał być bezpośrednim przygotowaniem do startu w styczniowym Australian Open. W Chennai Nadal doszedł do finału gdzie jednak został "zniszczony" przez Rosjanina Michaiła Jużnego. Porażka ta, a zwłaszcza rozmiar porażki (0:6, 1:6), pokazała że Hiszpan nie jest jeszcze w optymalnej dyspozycji i tak naprawdę jego forma na starcie sezonu jest jedną wielką niewiadomą.

Przed występem na kortach Melbourne Park, Nadal mówił - "Ostatni rok był dla mnie jednym z gorszych. Grałem naprawdę zły tenis. Teraz sezon rozpocząłem nieźle, rozegrałem już kilka spotkań. Myślę że jestem dobrze przygotowany i dam z siebie wszystko".

Dobrą formę potwierdziły pierwsze mecze w Melbourne. Nadal ograł kolejno bez straty seta trzech Francuzów, Serrę, Simona i Mathieu. Do spotkania półfinałowego przeciwko kolejnemu Francuzowi Jo-Wilfriedowi Tsonga podchodził zatem ze zrozumiałym optymizmem. Hiszpan nie spodziewał się jednak że Tsonga stawi mu tak zacięty opór. Nadal miał szansę po raz pierwszy awansować do finału Australian Open i tam powalczyć o tytuł. Niestety, dla niego po drugiej stronie siatki znalazł się, grający swój turniej życia Jo-Wilfried. Nadal dwoił się i troił, grał regularnie, jednak na Francuza było to za mało. Tsonga praktycznie niczego nie psuł, większość akcji kończył "atomowymi" uderzeniami, bądź fantastyczną grą przy siatce i świetnymi stop-volleyami. Ostatecznie Tsonga nie dał ugrać Nadalowi ani jednego seta i sensacyjnie stał się finalistą Australian Open. W finałowym spotkaniu Tsonga nie miał większych szans z fenomenalnym Djokovicem, jednak dla niego był to turniej życia. Nadal w Australii rozegrał niezły turniej co było zwiastunem na dobry sezon dla Hiszpana.

Na kolejne dobre występy Nadala trzeba było poczekać do Amerykańskich turniejów na kortach twardych z cyklu Masters Series w Indian Wells oraz Miami. W Indian Wells Hiszpan dotarł do półfinału, gdzie nie dał rady triumfatorowi Australian Open Novakovi Djokovicowi z Serbii, w Miami dotarł jednak do finału. Na Florydzie, Nadal zmuszony był jednak przełknąć po raz kolejny w tym roku gorzką pigułkę finałowej porażki. Lepszy od Hiszpana okazał się Rosjanin Nikołaj Dawidienko. Występy w Stanach Zjednoczonych były jednak dla Nadala dobrym prognostykiem przed ulubionymi dla Rafaela turniejami na europejskich kortach ziemnych.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Bardzo dobre podsumowanie sezonu z perspektywy Rafaela Nadala, bo przecież to Hiszpan był gwiazdą tego sezonu. A finałowy mecz Rafy z Rogerem na kortach Wimbledonu to najważniejsze sportowe wydarzenie tego roku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.