Facebook Google+ Twitter

Nadbałtycka reprezentacja w Ekstraklasie

Jesienią w Ekstraklasie grało dziewięciu piłkarzy pochodzących z Litwy oraz Łotwy. Każdy z nich odgrywał ważną rolę w swoim klubie a prawdziwymi gwiazdami ligi zostali Darvydas Sernas i Artjoms Rudnevs.

Tadas Kijanskas / Fot. Wikimedia Commons/GNU Free Documentation LicenseW rundzie jesiennej, w naszej lidze wystąpiło 116 obcokrajowców z 38 państw. Najchętniej polskie kluby zatrudniają Słowaków i Serbów. Wciąż niezmienną popularnością cieszą się Brazylijczycy a rewelacyjne występy Semira Stilica w Lechu Poznań sprawiły, że skauci z naszej ligi także w Bośni i Hercegowinie coraz intensywniej poszukują wzmocnień. Piątą siłą Ekstraklasy pod względem liczby obcokrajowców jest Litwa, reprezentowana przez sześciu zawodników. W polskiej lidze występuje także trzech Łotyszy. Kraje, w których uwaga kibiców sportowych skupia się głównie na koszykówce (Litwa) i hokeju (Łotwa), wydają się być doskonałym miejscem do wyszukiwania piłkarskich talentów, pragnących rozwijać swoje umiejętności w ligach budzących większe zainteresowanie ze strony wysłanników silnych, europejskich klubów.

Z Jagiellonią Białystok swoją przyszłość związali dwaj litewscy obrońcy: Andrius Skerla i Tadas Kijanskas. Obaj współtworzyli blok defensywny, który stracił najmniej bramek w rundzie jesiennej. Skerla wystąpił we wszystkich ligowych meczach Jagiellonii, zawsze wychodząc w pierwszej jedenastce i ani razu nie zostając zmieniony. Łącznie na boisku spędził więc 1350 minut. Ponadto środkowy obrońca lidera rozgrywek, strzelił jesienią dwie bramki, które za każdym razem decydowały o zwycięstwach Jagi. Wychowanek Żalgirisu Wilno jest także 75-krotnym reprezentantem Litwy, co jest rekordowym osiągnięciem pod względem występów w kadrze narodowej tego kraju. W tym roku Skerla cztery razy zagrał w meczach międzypaństwowych, w tym trzykrotnie od pierwszej do ostatniej minuty w spotkaniach eliminacyjnych do Mistrzostw Europy.

W ślady swojego starszego kolegi z reprezentacji idzie także 25-letni Tadas Kijanskas, który podpisał kontrakt z Jagiellonią przed rozpoczęciem sezonu i jesienią wystąpił w 10 meczach swojego nowego klubu. Bilans ten uwzględnia osiem spotkań, w których zagrał w podstawowej jedenastce oraz dwa, w których wszedł z ławki rezerwowych. Pochodzący z Wilna środkowy obrońca strzelił w tym sezonie także jedną bramkę. W 2010 roku Kijanskas zagrał w siedmiu spotkaniach reprezentacji Litwy, za każdym razem przebywając na boisku pełne 90 minut. Podobnie jak Skerla, także wychowanek Karedy Kowno wystąpił we wszystkich tegorocznych eliminacyjnych meczach swojej kadry.

Ważną rolę w drużynie narodowej Litwy odgrywają także dwaj piłkarze Widzewa Łódź, czyli pomocnik Mindaugas Panka i napastnik Darvydas Sernas. Panka gra w łódzkim klubie od jesieni 2007 roku a jego debiut przypadł na mecz z Legią Warszawa przy Łazienkowskiej. Kolejni trenerzy widzieli w Litwinie lidera środka pola, dzięki czemu w czasie 3 i pół sezonu gry w Widzewie, Panka wystąpił w 92 oficjalnych meczach czerwono-biało-czerwonych, w których strzelił 12 bramek. Kilka dni temu, Litwin przedłużył kontrakt z beniaminkiem o kolejne trzy lata. W reprezentacji popularny Migdał wystąpił dziewięć razy, a pierwsze powołanie na zgrupowanie kadry narodowej otrzymał podczas gry w Widzewie. W tym roku Panka zagrał w trzech eliminacyjnych meczach Litwy, za każdym razem w pełnym wymiarze czasu gry.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Ważne też by, piłkarz z Łotwy, Litwy etc. był reprezentantem swojego kraju, co pozwoli podnieść jego wartość na rynku transferowym- jak to mawiał w fifie Szpak;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dokładnie. Zamiast przeprowadzać łapanki na Bałkanach i w Brazylii można rozejrzeć się nieco bliżej. Nie mam nic przeciwko piłkarzom z regionów, które wymieniłem, ale przykład Rudnevsa pokazuję czym różni się przygotowywany transfer przez kilka miesięcy, od transferów na łapu capu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zgadzam się z poprzednikiem.

Litiwni, oraz Łotysze faktycznie podnoszą poziom naszej ligi. Miło było mi patrzeć jak Litwa pokonała Czechy po bramce Sernasa, czy jak piłkarz ten pokonał w meczu z Hiszpanią Casillasa... Teraz przejdzie pewnie do Lecha, przynajmniej tak pisze "PS"... Rudnevs ładnie grał za to w LE, a bramki strzelane Juve to majstersztyk...

Takich piłkarzy nam trzeba!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Znakomity tekst.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.