Facebook Google+ Twitter

Nadchodzą mgławice

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2009-10-15 20:18

Kto ma dosyć infantylnych tekstów o miłości, zdradzie, bólu, cierpieniu i innych wysiłków słownych powinien wsłuchać się w muzykę Tides From Nebula. W tych brzmieniach jest wszystko, bez zbędnych słów!

Zespoły grające muzykę instrumentalną to pewna nowość na polskim rynku fonograficznym. Ci, którzy zrezygnowali ze śpiewu na rzecz jeszcze lepszego odbioru popisów na instrumentach, nie uzyskują tak wielkiej popularności jak składy z wokalem – a szkoda. Tides From Nebula wydali już pierwszą swoją płytę Aura, która została bardzo dobrze przyjęta w świecie muzycznym. Teraz ruszają w trasę koncertową. Kto ma dosyć infantylnych tekstów o miłości, zdradzie, bólu, cierpieniu i innych wysiłków słownych powinien wsłuchać się w muzykę Tides From Nebula. W tych brzmieniach jest wszystko, bez zbędnych słów!

Wojciech Lesiowski: Jak zaczęła się wasza historia? Kto z Was wpadł na pomysł założenia zespołu?
Tides From Nebula: Obecny skład zespołu ukształtował się na początku 2008 roku. Każdy z nas miał już pewne doświadczenie w zespołowym graniu. Powodem, dla którego założyliśmy Tides From Nebula była chęć grania trochę innej muzyki niż ta, którą tworzyliśmy do tej pory w poprzednich zespołach. Wszyscy mieliśmy ochotę dać się ponieść emocjom i grać muzykę w bardziej nieskrępowany sposób.

Dlaczego tylko instrumentalnie?
Dobrze czujemy się w takiej stylistyce, słuchamy na co dzień zespołów instrumentalnych, więc było to dla nas naturalne. Chociaż na początku były próby poszukiwania wokalu, to jednak dosyć szybko stwierdziliśmy, że nie o to nam chodzi-świetnie czuliśmy tworząc instrumentalnie.

Kształciliście się muzycznie, czy jesteście samoukami?
Wszyscy jesteśmy samoukami.

Bardzo dobrym pomysłem jest rezygnacja z wokalu. Niewiele jest takich zespołów na rynku (przynajmniej tych, o których się słyszy). Czy zostaniecie przy muzyce instrumentalnej, czy może kiedyś pojawi się jakiś wokal?
W Polsce rzeczywiście jest to dosyć mało popularne, jednak na świecie jest sporo takich kapel, jak chociażby God Is An Astronaut, Caspian, Red Sparowes, pg.lost, Pelican czy Russian Circles[/i], które odnoszą mniejsze lub większe sukcesy. W tej chwili tego nie planujemy i nie widzimy takiej potrzeby, żeby dodawać wokal. Myślę, że tak już pozostanie, aczkolwiek nigdy nie zamykamy drogi na nowe rozwiązania.

Który z Was lubi mocniejsze brzmienia, a który łagodniejsze, stonowane?
Wszyscy jesteśmy fanami wyżej wymienionych kapel, jeśli się im przysłuchasz, zauważysz, że mieszają muzykę mocną z bardziej klimatyczną. Ciężko jest więc powiedzieć, który z nas lubi bardziej „metalowe” rzeczy. Gdyby jednak się zastanowić, to Adam (gitara) jako jedyny z nas jest fanem ekstremalnych brzmień spod znaku mathcore’u. Tomek (bębny) zaś, woli bardziej „klasyczne” zespoły takie jak Faith No More, czy Porcupine Tree.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.