Facebook Google+ Twitter

Nadchodzi ''Born This Way'' Lady Gagi. Recenzja płyty

Z nową płytą Gagi jest jak ze świetnie reklamowanym filmem - falanga pochwał, miliony dolarów zainwestowanych w promocje. A kiedy nadchodzi premiera i widzimy ową wspaniałość na własne oczy ma się ochotę zapytać - o co kaman?

 / Fot. Okładka płyty ''Born This Way''I choć ta ironia, jaką posłużyłam się we wstępie, nie wyraża mojej oceny najnowszego dzieła Lady Gagi ''Born This Way'', jest ona niestety bliska rzeczywistości. Bo choć chciałabym zacząć od walorów artystycznych samego krążka, to siłą rzeczy, jako baczny obserwator zawrotnej kariery tej artystki - nie mogę.

Gaga zapowiadała swoją drugą płytę (bo słynne ''The Fame Monster'' to nie longplay, ale EP-ka) jako album dekady i nowe objawienie w popie. Już tu warto zwrócić uwagę, że ''Born This Way'' odchodzi na zawsze od cukierkowych hitów na miarę ''Poker Face'' czy ''Just Dance''. I to się pani Stefani (bo tak naprawdę nazywa się Gaga, ale sama nie lubi jak się do niej zwraca po imieniu i nazwisku) chwali.

Teksty tej 25-letniej Amerykanki o włoskich korzeniach zaczynają w końcu nabierać sensu, ale w natłoku skandali i dźwięków, jakie Gaga serwuje nam na nowej płycie, mało kto wie, o czym ona śpiewa. A szkoda, bo Gaga ma coś do powiedzenia. Jej zażarta walka na rzecz osób homoseksualnych, biseksualnych i transpłciowych wyraźnie odbija się na muzyce artystki, a szczególnie ''hymnie'', jaki wokalistka podarowała środowiskom LGBT - ''Born This Way''. Piosenka zrobiła zawrotną karierę i w zaledwie kilka dni singiel rozszedł się w milionowym nakładzie.

Kolejny, równie kontrowersyjny utwór promujący płytę ''Judas'', nie odniósł już podobnego sukcesu, ale przez Małe Potwory (tak swoich fanów nazywa Gaga przyp. red.) został przyjęty niezwykle pozytywnie. To właśnie z nich (fanów artystki) media lubią robić sobie chłopców do bicia, tłumacząc, że Gaga i tak odniesie sukces, bo jej wielbiciele kupią wszystko, co sygnowane "Lady Gaga". Może to i prawda, szkoda tylko, że sami nie dostrzegają częstotliwości, z jaką wszystkie tytuły o Gadze piszą, przyczyniając się tym samym do niebywałego sukcesu gwiazdy.

Więcej o najnowszym singlu artystki w tekście pt. Współczesna Maria Magdalena? Lady Gaga w teledysku Judas!


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

kaska
  • kaska
  • 24.05.2011 16:07

autor recenzji chyba zbytnio nie zaznajomił się z płytą, a do tego za bardzo zasugerował pozytywnymi opiniami recenzji zagranicznych. Jeśli kawałki na tej płycie są doszlifowane, to ja dziękuję... jeden wielki hałas, którego poza koncertem i klubem nigdzie nie będzie się dało słuchać.

Komentarz został ukrytyrozwiń
euniceczar
  • euniceczar
  • 23.05.2011 14:42

są hity, są np. Government Hooker! Recenzja bardzo ciekawa.

Komentarz został ukrytyrozwiń
perfect lover
  • perfect lover
  • 22.05.2011 21:34

Agnieszko wspaniała recenzja!

Komentarz został ukrytyrozwiń
expert
  • expert
  • 22.05.2011 20:46

No właśnie. Gaga poszła już swoją drogą. I bardzo bobrze. Z jej pomysłami będzie z tego dużo dobrej muzyki.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Wojciech
  • Wojciech
  • 22.05.2011 16:59

"bo jej wielbiciele kupią wszystko, co sygnowane "Lady Gaga". Może to i prawda, szkoda tylko, że sami nie dostrzegają częstotliwości, z jaką wszystkie tytuły o Gadze piszą, przyczyniając się tym samym do niebywałego sukcesu gwiazdy."- tu raczej jestem wstanie stwierdzić ze nie przyczyniają się do Jej sukcesu tylko żerują na nim

Komentarz został ukrytyrozwiń
dominika
  • dominika
  • 22.05.2011 15:04

"A kiedy nadchodzi premiera i widzimy ową wspaniałość na własne oczy ma się ochotę zapytać - o co kaman?" - miedzy innymi w tym zdaniu brakuje interpunkcji. jeszcze kilka bledow w calej recenzji jest zauwazalnych.

Komentarz został ukrytyrozwiń
muffinka z twarzygagi
  • muffinka z twarzygagi
  • 22.05.2011 14:29

fajna recenzja. widać że pisała to osoba znająca się na rzeczy :) Brawo!
Gaga rządzi! :>

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.