Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

118351 miejsce

Nadchodzi czas małej odwilży

Kiedy przestało bić serce Iosiffa Wissarionowicza Dżugaszwiliego, zindoktrynowana polska młodzież beczała jak bobry, a pokolenie pamiętające Piłsudskiego odczuwało autentyczną radość i ulgę. Polityka nie znosi przesady.

Obecny czas, to prawda, trudno porównywać do okresu stalinizmu. Nie musimy oficjalnie wyznawać kultu największego zbrodniarza wszech czasów, a dodatkowo kata Polaków, Ukraińców, a przede wszystkim własnego narodu. Nie ma na szczęście akademii na cześć wodza, obligatoryjnych marszów pierwszomajowych, kary śmierci za przestępstwa przeciw systemowi. A jednak zrobiło się dość nieznośnie.

Ta nieznośność wynika z tego, że polskie społeczeństwo zostało wepchnięte przez manipulatorów od propagandy, dzisiaj zwanej szumnie piarem, w stan tzw. wojny polsko-polskiej. Zwycięstwo w wojnie domowej nie przynosi radości zwycięzcy. Cezar po zmiażdżeniu Pompejusza był po prostu śmiertelnie zmęczony. Takie zmęczenie gorzką wygraną udziela się teraz premierowi Donaldowi Tuskowi i całej Platformie Obywatelskiej. To właśnie Donald Tusk rzucił hasło do zmiany sojuszów w obozie postsolidarnościowym, wygłaszając pierwsze płomienne przemówienie antypisowskie podczas konwencji PO na Torwarze w czerwcu 2005 r. Przez pięć lat z górą retoryka antypisowska została doprowadzona do przesady i stała się karykaturą samej siebie. Dlatego upadek Tuska będzie jednocześnie końcem tzw. wojny polsko-polskiej.

Czy ten upadek rzeczywiście nastąpi? Przekonamy się już jesienią tego roku. Coraz więcej na to wskazuje. Spięć wewnątrz PO nie da się już zatuszować, możemy o nich poczytać nawet w tygodnikach reprezentujących jawnie prorządową opcję, jak "Polityka", czy "Wprost". Inna sprawa, że "Gazeta Polska" pisała o tym już dwa, może nawet trzy lata temu. Niewybaczalnym błędem był brak szybkiej reakcji na komsomolską prawdę sączącą się z raportu MAK.

Establishment nie oczekiwał wiele od premiera Tuska. Wystarczyło zachować status quo. Jednak w wyniku karygodnych zaniedbań i skrajnie nieodpowiedzialnej polityki rządu doszło najpierw do katastrofy smoleńskiej, następnie do przekazania całości postępowania śledczego Rosjanom, a wreszcie do braku reakcji na raport MAK na forum międzynarodowym. To wszystko wpłynęło na załamanie zaufania do rządu, a w rezultacie - do naruszenia status quo. Zdaje się, że establishment przytuli się znów do postkomunistów, a PO czeka los AWS. Totalna dezintegracja.

Tak czy inaczej, zdaje się, że nadchodzi czas małej odwilży.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (52):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 07.02.2011 19:09

Dotknięty rusofobią, a zna i używa języka rosyjskiego. Czy tak trudno przyznać, że nacja rosyjska nie jest w niczym gorsza od polskiej?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Prawda o tym, kto sięga Putinowi do kolan: http://lh5.ggpht.com/_z3LxIUryaQU/S-bnjV99YBI/AAAAAAAAAG8/cV9c6a7dq2o/obnie.info_spasaj.jpeg

Spasiba, tawariszcz. Spasiba. Panu już spasiba.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 07.02.2011 14:24

No to na zakończenie tej przemiłej dyskusji powiem wszystkim moim oponentom, ze wasze komentarze nie są warte funta kłaków i spływają po mnie jak po Kaczorku.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 07.02.2011 14:16

@Paweł Paziak - nie zauważa pan drugiej prawdy zawartej w moim oświadczeniu: Z Kaczyńskim nie chcę mieć nic do czynienia i wolałbym nie spotykać go na swojej drodze. Prawda o Putinie jest taka, że Kaczyński pod każdym względem nie sięga mu nawet do kolan. Czy to tak trudno zrozumieć?

Komentarz został ukrytyrozwiń
1916
  • 1916
  • 06.02.2011 10:51

Oj, levy & pravy, albo niechęć do pana Kazimierza blokuje twój mózg, albo detektyw z ciebie do kitu.
Jeszcze raz powoli i ze zrozumieniem przeczytaj komentarz POwodzianina, a zobaczysz całkiem inną osobę.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Anatol
  • Anatol
  • 06.02.2011 09:20

levy- poczytaj swoje komentarze to zobaczysz miłość bliźniego . To dopiero jest żenada.

Komentarz został ukrytyrozwiń
levy
  • levy
  • 06.02.2011 07:20

I już mamy to co PiSaczki lubią najbardziej, czyli nagonkę na człowieka, kupa złego na jednego. Przypomina mi się konferencja dyspozycyjnego polityka i słowa : '' ten pan już nikogo nie pozbawi życia...''
Tracimy rezon w dyskusji, stoimy na straconych pozycjach ? To nic jest ofiara, trzeba ja zmieszać z błotem , co tam jakiś temat i dyskusja, bić nie naszych! W kupie jacyś my silni i odważni.!@ :)

Żenada.

Komentarz został ukrytyrozwiń
levy & pravy
  • levy & pravy
  • 05.02.2011 19:14

Ciekaw jestem czy po tej dekonspiracji narodzi się na w24 kolejne wścielenie Pana Kazimierza bis ???? Tyle pracy poszło na marne.

Komentarz został ukrytyrozwiń
czytacz
  • czytacz
  • 05.02.2011 18:58

POwodzianin myślisz jak piszesz, czy piszesz i nie myślisz? To samo prawda. To poczytaj coś napisał i głową w blat stołu wal.

Komentarz został ukrytyrozwiń
POwodzianin
  • POwodzianin
  • 05.02.2011 17:43

Myli się Pan bardzo co do zmian na mapie politycznej dopiero jesienią. Będą wcześniej. Z wiosennymi roztopami a przełomową datą będzie 10 kwietnia 2011 roku. Naród uda się do stolicy pogonić nierobów z rządu Tuska. Tym razem nie będzie jak w 1989 roku układów. Oszuści będą zwiewali z Warszawy do swoich wschodnich i zachodnich braci.
Mądrze piszą o tym wasi byli autorzy. Polecam jednego, od dawna tu nie widzianego http://www.dialogizpodlogi.salon24.pl/ Gębę ma przyzwoitą. Poglądy - podobnie.
Pan Kolebuk to chyba już rozum stracił. Wirus Kowalczykowej musiał zadziałać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.