Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

37802 miejsce

Nadmiar rzepaku martwi rolników. Nie pojedziemy na oleju rzepakowym?

  • Źródło: Głos Wielkopolski
  • Data dodania: 2007-05-11 10:00

Żółte kwiaty rzepaku zakwitły na wielkopolskich polach. Kilka tygodni temu zapowiadało się, że plony będą rekordowe. Dzisiaj, za sprawą przymrozków, ale i niedoboru deszczu, rolnicy mówią już tylko o dobrych plonach. Min jednak wesołych nie mają.

Ci, którzy liczyli, że sprzedadzą rzepak jako surowiec energetyczny, boją się, że zostaną z ziarnem. Jest to możliwe po tym, jak z produkcji biokomponetów do paliw wycofała się rafineria Trzebinia. Tej zaś produkcja się nie opłaca, bo minister finansów zażądała akcyzy.

Umowy z przetwórcami rolnicy powinni podpisać do 15 maja. Tymczasem wielu z nich jak pokazało spotkanie z dr Zofią Krzyżanowską, radcą generalnym Ministerstwa Rolnictwa, umów nie ma z kim podpisać. Co gorsza, przetwórcy nie zamierzają tego zrobić. Przedstawicielka ministerstwa rolnictwa radziła sprzedać ziarno... za granicą. Polski rzepak miał dać pracę polskim rolnikom i przedsiębiorstwom – ripostowali rolnicy. Mieli też za złe ministerstwu, że dotąd nie wydało aż osiemnastu rozporządzeń niezbędnych, by rynek rzepaku funkcjonował prawidłowo.Wielkopolskie pola pełne są kwitnącego jeszcze rzepaku / Fot. Fot. P. Jasiczek/Głos Wielkoposki Zdaniem Zofii Krzyżanowskiej z Ministerstwa Rolnictwa są rozporządzenia unijne i jej zdaniem to już wystarczy.

Winna rafineria



– Miałem wytłoczony olej sprzedać do Rafinerii Trzebinia ale ta wycofała się z umowy. Po co mam teraz podpisywać umowę, skoro wiem, że zostanę z surowcem – mówi Tadeusz Dżumaga z firmy Kamex z Brzezia koło Sulechowa.
Tak rolnicy, jak i odbiorcy ziarna i jego przetwórcy nie potrafią zrozumieć, dlaczego rząd pozwala Rafinerii Trzebinia na odstąpienie od wcześniejszych umów. Dlaczego jest tak, że jeden minister finansów niszczy żądaniem akcyzy pomysł, który mógł dać pracę rolnikom przetwórców. Po co sprowadzać z daleka ropę naftową, skoro można ją po części zastąpić, a pieniądze mogliby zarobić Polacy – mówią rolnicy. Zastanawiają się, czy Polska za brak pięcioprocentowej domieszki oleju naturalnego w paliwie nie zostanie ukarana przez Komisję Europejską.

Straci najsłabszy



Dla samych rolników niemożność sprzedania ziarna rzepakowego na cele energetyczne może oznaczać stratę około 25 procent dochodu.
– Olejarnie czy to w Kruszwicy, czy Szamotułach, jak ziarna będzie dużo, nie zapłacą nam więcej jak 630 złotych za tonę. To oczywiście czarny scenariusz. Gdyby był rynek biopaliw, cena tony ziarna wynosiłaby nawet 950 złotych za tonę – mówi Marek Tuliński z Parzęczewa
Wbrew temu, co mówi wielu przeciwników biopaliw pięcioprocentowy dodatek do benzyny może wyjść paliwu tylko na dobre. A to dlatego, że nie można dolewać wody do paliwa z olejem – mówi Krzysztof Jachimowski, rolnik z okolic Rawicza.
Robert Domżał

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.