Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

12478 miejsce

Nadobnica alpejska - potocznie zwana "różyczką"

Spotkałem ją niespodziewanie. Jest rzeczywiście piękna i rzadka. Jeszcze trzydzieści lat temu wskazywano, że widziana była tylko w Bieszczadach i Pieninach. Dzięki przyjaciołom miałem szczęście gdzie indziej.

Coraz rzadsza w Pieninach, a Park Bieszczadzki wydał nawet specjalny "list gończy" i oczekuje wszelkiej informacji o poszukiwanej. Nie wiem czy podjęli jakieś inne działania?

Nadobnica alpejska - po łacinie Rosalia alpina


Gdy ją zobaczyłem siedziała na wałku bukowym w starym, zapomnianym sągu- stosie drewna. fot. R. Grzeszczyk / Fot. R. GrzeszczykJest największym chrząszczem z rodziny kózkowatych (Cerambycidae) rzędu chrząszczy (Celeoptera).

Wszyscy się zachwycają urodą owada. Owada dorosłego. Osiąga bowiem pokaźne, jak na nasze krajowe warunki, rozmiary - do 4 centymetrów długości, a długość czułków jest większa od całej reszty. Rzadko go można zobaczyć. Wygryza się z drewna w ciepłe, słoneczne dni w czerwcu i lipcu. Przystępuje do rójki, która trwa czasami do września. I to jest ten czas kiedy możemy spotkać "różyczkę".

Etologia i środowisko życia.


Ślady na stosie wskazują, że nie my dotarliśmy tu pierwsi. Przed nami były dzięcioły. Miały nielichą wyżerkę z larw i poczwarek lub nawet wygryzających się dorosłych nadobnic. fot. R. Grzeszczyk / Fot. R. GrzeszczykChrząszcz jest nierozerwalnie związany z lasami bukowymi. To drewno bukowe jest jego podstawową baza pokarmową. Wskazuje się jeszcze na graba i drzewa owocowe. Napotkałem na ślad o wiązie górskim czyli brzoście. Lecz nie wydaje się, by te gatunki drzew miały znaczenie w życiu populacji nadobnicy.

Rozwój, czyli generacja owada trwa od 2 do 4 lat. Najczęściej, w normalnych warunkach pogodowych trwa 3 lata.

W tym czasie kolejne larwy, które wykluły się ze złożonych w załomkach kory jaj, odżywiają się drewnem bukowym. Żerują na martwym drewnie, czyli są ksylofagami. W literaturze możemy napotkać na sygnały, że ktoś obserwował żery i larwy w meblach bukowych. Nie wydaje się to znaczące.

Cóż zatem potrzeba do rozwoju nadobnicy? Potrzeba surowca drzewnego, a więc zamierających lub martwych buków. Powinno ich być najwięcej w Parkach Narodowych. Jednak nie ma świeżych sygnałów z Pienin czy Bieszczad. Dla profesora Zbigniew Witkowskiego dane z Lasów Państwowych są niewiarygodne, choć w swoim opracowaniu ich nie przytacza.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Zapraszam też do galerii : link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Jadwigo, Steniu: bardzo dziękuję za opinie i zainteresowanie. Nie spodziewałem się że owad wzbudzi zainteresowanie wśród tak licznej rzeszy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Robercie - nie ważne gdzie -ważne CO! Jak zawsze Pańskie opracownia na 5* :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Odkrywasz nieznany mi świat :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Robercie, podziwiam twoją cierpliwość i dociekliwość. Piękny to owad i ładnie go pokazałeś, bo także efekty jego poczynań.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z powodu uwag do opracowania prof. Witkowskiego nie udało się umieścić materiału w innym dziale. Pan profesor wykonał opracowanie na zamówienie agendy rządowej, lecz nie ustrzegł się w nim przed swoimi prywatnymi opiniami a mimo to nosi on znamiona rozprawki naukowej. Moje odniesienia do tychże profesorskich uwag, są już poczytane jako jednoznaczna opinia i dyskwalifikują go do jakiegokolwiek działu poza Moje Trzy Grosze. Dlatego Hyde Park.
Oczywiście ma to związek z naukami Solomona Asha i Stanley'a Milgrama, lecz nie każdy jest ich świadom.

Komentarz został ukrytyrozwiń
6099
  • 6099
  • 22.07.2011 14:01

kompletnie nie rozumiem dlaczego w HP zamiast w Zwierzęta....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.