Facebook Google+ Twitter

Nadszedł czas zmian?

Dzisiejsze zaprzysiężenie Baracka Obamy, jako 44. prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki, było bez wątpienia historycznym wydarzeniem dla tego kraju. Czy polityk spełni pokładane w nim nadzieje?

Barack Obama źródło: http://commons.wikimedia.org/wiki/File:BarackObamaportrait.jpg / Fot. United States SenateObama nie ma łatwego zadania. Kryzys finansowy, wojna w Iraku oraz Afganistanie, konflikt w Strefie Gazy, likwidacja okrytego złą sławą więzienia w Guantanamo czy poprawa relacji z wieloma państwami arabskimi oraz europejskimi partnerami – to problemy, z którymi już od pierwszych dni przyjdzie się zmagać nowej administracji. Efektowna kampania wyborcza obudziła w Amerykanach ogromne nadzieje. Czy zapowiadane zmiany nadejdą? Wielu ekspertów zastanawia się, jakie będą pierwsze decyzje nowego prezydenta.

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami wydaje się, iż jedną z pierwszych poważnych decyzji nowego gospodarza Białego Domu będzie podpis pod aktem likwidującym więzienie dla domniemanych terrorystów w amerykańskiej bazie Guantanamo na Kubie. Jednak jego likwidacja może okazać się trudniejsza, niż zakładano. Mimo apeli do sojuszników USA, kolejne kraje odmawiały przyjęcia rzekomych terrorystów. Również polski rząd ustami ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego dał do zrozumienia, iż nie zamierza w ten sposób pomóc w rozwiązaniu problemu Guantanamo. Choć niemiecki minister spraw zagranicznych Frank-Walter Steinmeier oświadczył, iż Niemcy gotowi przyjąć są więźniów, wydaje się, że niesprecyzowany status prawny jeńców oraz możliwe protesty społeczne spowodują wycofanie się Berlina z pierwotnej propozycji.

Jednak w chwili obecnej najpilniejszym problemem wydaje się być wojna w Strefie Gazy. Ponieważ Unia Europejska okazała się stroną nie będąca w stanie wynegocjować porozumienia między stronami (fakt obecności dwóch delegacji – oficjalnej, reprezentującej czeską prezydencję oraz prezydenta Francji Nickolasa Sarkozy'ego ukazał podziały wewnątrz Unii osłabiając jej mandat), Rada Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych kolejny raz pokazała swą nieudolność w rozwiązywaniu międzynarodowych problemów, a Rosja zaangażowana w konflikt gazowy z Ukrainą również ograniczyła się do lakonicznych oświadczeń, to na barki Stanów Zjednoczonych, głównego sojusznika Izraela, spada ciężar negocjacji pomiędzy stronami. Dla Hillary Clinton, nowej sekretarz stanu, będzie to prawdziwy test kompetencji. Jest to również okazja do naprawy wizerunku USA w państwach arabskich.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.