Facebook Google+ Twitter

"Nadzieja", czyli film-wyklejanka

Czy widzieliście kiedyś wyklejankę? Na pewno. Na plastyce każdy w podstawówce robił ją przynajmniej raz w życiu. Co jest istotą wyklejanki? Że z kawałeczków różnego kształtu i koloru tworzymy pewną całość. W zależności od sposobu przyglądania się pracy - będziemy więc widzieli posklejane kawałeczki albo ludzika, konika, strażaka. "Nadzieja" to taki film-wyklejanka.

Plakat promujący film. / Fot. materiały prasowe"Nadzieja" to historia młodego chłopaka - Franciszka Rataja (Rafał Fudalej) , ktory jest świadkiem kradzieży drogocennego obrazu. Głową całej operacji jest znany w kraju historyk sztuki, Benedykt Weber (Wojciech Pszoniak). Na jego nieszczęście Franciszek rejestruje każdą minutę, ba!, sekundę zdarzenia. Krótko po napadzie, chłopak zgłasza się do historyka-przestępcy. Mówi mu, że ma obiążające go dowody. W zamian żąda zwrotu obrazu.

Weber staje przed nie lada wyzwaniem. Musi odzyskać malowidło, inaczej grozi mu kompromitacja i odsiadka w "ciupie". Sęk w tym, że obraz zostało już sprzedane. Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że policja zamkneła Franciszka do aresztu. Podejrzewa go o kradzież dzieła. Czy chłopak, aby ratować siebie, wyda Webera? Trzeba sie spieszyć...

Wyklejanka

"Dlaczego to robisz?" - pyta w pewnym momencie filmu Weber. "Żeby było inaczej" - odpowiada mu Rataj. Mam nieodparte wrażenie, że ta zasada przyświecała także reżyserowi filmu, podczas zdjęć.

Przez to otrzymujemy film dziwny, film-wyklejankę w którym wiele elementow wydaje sie być posklejanych na siłę. Oczywiście zależy to od perspektywy. Możemy potraktowac obraz jako historię pewnego napadu i niezwykłych konsekwencji jakie poniósł zbrodniarz. Widzimy całość - wyklejanego konika, strażaka albo pieska.

A gdyby przyjrzeć się nieco dokładniej filmowi? Każdemu z jego elementów z osobna? Dlaczego Weber sam nadzorował kradzież? Czemu nie zlecił zabójstwa Rataja? Dlaczego Franciszek skacze na spadochronie? Odpowiedzi na te pytania są bajecznie proste. Gdyby owe sprawy zostały rozwiązane w filmie inaczej - historia nie rozwijałaby się, utknełaby w martwym punkcie. Dostajemy więc zestaw nieco sztucznych rozwiązań, "doklejonych" na siłę do głównej osi historii, ale niezbędnych w rozwoju akcji.

Ale to nie koniec, bo i obsada filmu wydaje sie być chaotycznie połączona w całość. Mamy więc świetnego Trelę, Frycza, Zamachowskiego, Zapasiewicza, ale także słabego debiutanta Rafała Fudaleja. Mam wrażenie, że jego gra aktorska sprowadzała się do operowania cwaniackim uśmieszkiem i na zmianę prezentowania twarzy całkowicie bez wyrazu.

A muzyka? Podobnie! Obok bliżej nieznanych mi i słabych motywów muzycznych, rozbrzmiewały w moich uszach fragmenty doskonałe, tylko niemal identyczne z tymi z "Pitbulla".

Jak więc postępować? Oglądać końcowy efekt wyklejanki? Czy skupiać się na szczegółach? Najlepiej zrobicie, jeśli sprawdzicie to sami.

Wiadomości24.pl są patronem wydania DVD filmu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.