Facebook Google+ Twitter

Nafilozofywanie

Starość jest przykra. Człowiek może sprawić, że będzie jeszcze mniej radosna.

Mam czasem takie dni, że jakaś wewnętrzna potrzeba każe mi poudawać trochę filozofa. Na razie nie jest to groźne.
Dziś pofilozofowałem na temat, który całkowicie jest mi obcy, ale warto o nim myśleć. Przechodzę ulicą. Jak co dzień. Siedemdziesięcioletnie, przygarbione kobiety spoglądają na mnie tak jakby z wołaniem o pomoc. Starość ich męczy i boli. Jaki sens ma życie, skoro wiadomo, że skończy się cierpieniem i swoistą walką o przetrwanie. Przeraża mnie to, że z dnia na dzień zbliża się ten ciężki okres. Jest do niego jeszcze daleko.

Ludzka egzystencja została dość słabo przemyślana. Człowiek się rodzi, jest młody i piękny. Wydaję się, że zamieramy w jakiejś pięknej, wesołej bańce. Bańka pęka wraz z pierwszymi zmarszczkami. Zastanawiałem się, co musi czuć człowiek, który już nie może chodzić, trzęsie mu się głos. Jakim jest pariasem, w obliczu młodości. Filozofowie radzą, żeby cieszyć się chwilą, nie martwić się przyszłością. Jak to zrobić? Świat jest tak stworzony, że jego harmonia nie pozwala nam ominąć bardziej odległej, czy bliższej przyszłości. Wczoraj martwiłem się maturą, dziś martwię się starością. Od świata nie da się odizolować. Wszystko jest nam przypominane.

W moim wieku powinienem się cieszyć życiem. Staram się. Widząc, ze młodzi ludzie nie potrafią poszanować tych, którzy swoje przeżyli, boję się, że tak samo będzie ze mną za kilkadziesiąt lat. Przeżywając wiele trudnych momentów ciężko mieć siłę iść dalej. Młody człowiek powinien pomagać, nie deprymować. Za przykład wezmę osiemdziesięcioletnią starowinkę, którą spotykam na co dzień. Przeżyła wojnę, mąż był żołnierzem. Mieli trójkę dzieci - sami mężczyźni. Jeden z nich miał problemy z alkoholem, drugi był wyśmiewany za swoją seksualność, a trzeci nie potrafił zapewnić godnej starości matce. W tamtym roku kobieta straciła dwóch synów. Zmarli nagle.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

NN
  • NN
  • 12.02.2012 13:21

Dobry felieton nie może być zły. Choć to bardziej przypomina zwykłe, subiektywne rozmyślanie nad starością.
Ja również przyłapuję się często na tym, że sobie filozofuję, ot tak, bez żadnego celu. I wiedz, że niektóre moje wnioski i myśli pokrywają się z twoimi. Starość przyjdzie niespodziewanie i jedyne, na co nam pozwoli, to wspomnienie straconej na zawsze młodości. Szkoda, że niekażdy z nas potrafi należycie wykorzystać te lata, kiedy świat stoi przed nami otworem. Szkoda, że jeśli nawet potrafimy, to często brak nam szacunku do osób starszych, jakby nie docierało do nas, że młodość odejdzie, bo tego typu wartości - niestety - nie są wieczne. Szkoda, że starość jest tak często samotna i pozbawiona bliskich.
Może porozmawiamy o tym, gdy włosy pokryją się nam siwizną?...(nie)znajomy autorze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.