Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

41953 miejsce

Nagość w sztuce. Jaki jest nasz stosunek do niej?

Czy nagość w sztuce jest czymś, co zniechęca, czy wręcz odwrotnie?

Akt / Fot. fot. Marta AdamiakJakiś czas temu zaczęło mnie zastanawiać, jak ludzie w różnym wieku reagują na nagość w sztuce. Coraz częściej w sztukach teatralnych, na zdjęciach, w reklamach spotykamy się z nagością. Mnie to nie przeszkadza, jeżeli zachowuje umiar, do którego też - dodam - dążę, gdy sama fotografuję.

Oglądaj też: "Piękne i bestie". Akt - malarstwo zmysłowe...

Akt / Fot. fot. Marta AdamiakTeraz - obok aktów żeńskich - coraz bardziej popularne są sesje fotograficzne kobiet w ciąży oraz akty męskie. Co o nich sądzicie? Czy uważacie, że utrwalenie na zdjęciach brzuszka jest czymś niestosownym, czy może wręcz odwrotnie?

A może akt kojarzy się wam nieprzyjemnie? W mojej ocenie pozowanie do aktu może okazać się lekarstwem dla osób które mają kompleksy lub niską samoocenę. Czasami bowiem zdjęcia ukazują to piękno, którego sami nie potrafimy dojrzeć.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

January
  • January
  • 17.09.2012 01:04

A oko, nie?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mariusz Orłowski logicznie uzasadnia. A jak się czegoś nie rozumie to w czerwoną łapkę. Śmiechu warte.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nagość w sztuce to trudny temat, gdyż ma konotacje etyczne, filozoficzne, prawne, psychologiczne, a nie jedynie estetyczne i artystyczne. I na dodatek różne społeczeństwa odmiennie podchodzą do nagości w naszych czasach, np. muzułmanie są bezwzględnie za zasłanianiem nawet większości trzeciorzędowych cech płciowych, zaś w Japonii do niedawna istniały łaźnie publiczne nie rozdzielone dla płci, gdzie przebywały ze sobą nadzy obcy sobie ludzie (co się błędnie nazywa "łaźniami koedukacyjnymi", choć łaźnie te nie były przeznaczone do prowadzenia nauczania). Nie podoba mi się to co dzieje się na Zachodzie - gdyż jest coraz więcej nagości nieuzasadnionej artystycznie, fabularnie czy poznawczo, która powoduje przez regułę dowodu słuszności społecznej i regułę autorytetu obniżenie się poczucia intymności lub kompletną likwidację tego poczucia u ludzi Zachodu. Prowadzi to do uprzedmiotawiania ludzi, wywyższania motywu seksualnego oraz traktowania ludzi jako samych ciał (ważne jak wyglądają a nie o czym myślą, co robią, kim są). Dla mnie dobry akt to taki który można pokazać bez narzucania mu ograniczeń wiekowych dla odbiorców, czyli taki który nie eksponuje drugorzędowych cech płciowych lub w którym są one przedstawione nierealistycznie - taki akt nie jest traktowany jako pornografia (taki bez realistycznych genitaliów). Widziałem kilka aktów eksponujących drugorzędowe cechy płciowe, które uważam za artystycznie wartościowe, jednak w tym wypadku koncepcja przekazu artystycznego, estetycznego, fabularnego, symbolicznego musi być bardzo wyraźna aby dać temu przedstawieniu wytłumaczenie. Doskonale widać to w filmach - najczęściej nagość tam ukazana nie ma znaczenia dla fabuły, nie skłania do refleksji, nie daje niczego do zrozumienia, a jedynie ma przyciągnąć widzów żerowaniem na ich instynkcie prokreacyjnym, rzadko zaś występują filmy gdzie nagość służy konkretnemu zabiegowi artystycznemu, np. ukazaniu zagubienia, upodlenia, odarcia z intymności bohatera. Dlatego też podejrzane jest gdy twórca wykonuje akty jedynie atrakcyjnym seksualnie osobom jednej płci - wówczas nie jest on artystą gdyż nie nastawia się na budowanie przekazów do odbiorcy, estetycznych, artystycznych, fabularnych, symbolicznych, tylko zaspokaja własne potrzeby seksualne racjonalizując to uprawianiem sztuki, zaś sam tworzy pornografię, erotykę czy np. reklamy, nie sztukę (wielu artystów odsyłało przysłane im modelki gdy były one atrakcyjne seksualnie wg kanonów promowanych dziś w mediach, gdyż uznawało ich ciała po prostu za nudne, nieinspirujące artystycznie, pozbawione nośników symbolicznych, tak robił np. Franciszek Starowieyski).

Komentarz został ukrytyrozwiń

To nie chodzi tylko o..."nagość". Akt ma wiele -set tradycji w sztuce i w kreatywności. Od maleńkiej figurki "Venus z Windsdorfu" zaczęła się historia całej ludzkości w religii i w sztuce! Judy Chicago i artystki -feministki z San Francisko wykreowały nowy akt kobiecy! Jean Paul Gauguin dla swoich Thaitanek porzucił Europę i Paryż! Teraz jego obrazy znajdują się w największych muzeach świata! itd.itp....
- Dla mnie osobiście Akt żeński jest Pasją życia;))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Krystyno,

Nie było moim zamiarem odnosić się do prac Autorki.

Pytanie stawiam ogólnie. Ciekaw jestem definicji. Samych artystów. Każdy ma swoją wrażliwość.
A piękno/brzydota w sztuce to pojęcia fundamentalne. Co nie znaczy, że do pojęć podstawowych jest jedynie obowiązujące podejście. Jedyny cel, intencja...

Komentarz został ukrytyrozwiń

nagi....

Komentarz został ukrytyrozwiń
kazimiera
  • kazimiera
  • 18.03.2011 20:13

Ogromną sztuką dobrego (!!!) fotografa jest umieć tak otworzyć modelkę, aby wydobyć z niej naturalność i piękno, pozwolić jej poczuć się piękną, zmysłową, uwodzicielską- w przeciwnym wypadku zdjęcia nigdy takie nie wyjdą. Fotograf musi wlać w kobietę ogromnie dużo wiary, poczucia wartości, pokazać, że może się podobać ze wszystkimi jej niedoskonałościami, ale przede wszystkim ona sama musi uwierzyć, że jest piękna, że może być piękna również naga. Widziałam sesje, na które przychodziły zakompleksione kobietki, a wychodziły pełne wiary w siebie kobiety, a kiedy jeszcze mogły zobaczyć efekty pracy... Metamorfoza w postrzeganiu siebie samej jest czymś co ma niesamowity wpływ na jakość życia, a nawet potrafi je zupełnie odmienić, zmienić nie tylko spojrzenie na samą siebie, ale i otaczającą rzeczywistość. To niby tylko zdjęcia, ale...piękne akty mają magiczną moc, są sztuką samą w sobie, nie muszą ociekać erotyką, aby budzić zmysły- to jednak jest już wyższa klasa artysty.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Krystyna
  • Krystyna
  • 18.03.2011 19:50

Panie Arturze ja również jestem fotografem . Co prawda już na emeryturze, umiarem dla mnie jest nie przekraczanie granicy którą się uzgodniło z modelką/modelem. Nie ma ludzi brzydkich, jest wiele gustów. A jeżeli mówi pan o brzydocie to dla fotografa też potrafi być ona piękna .
Dajmy szansę młodym, Niech rozwijają swe pasje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

" Mnie to nie przeszkadza, jeżeli zachowuje umiar, do którego też - dodam - dążę, gdy sama fotografuję. "

Ciekaw jestem definicji "umiaru". Gdzie leży granica ?


" Czasami bowiem zdjęcia ukazują to piękno, którego sami nie potrafimy dojrzeć."

A jeśli pokazują brzydotę ? Są uprawnione ? Sztuka to wyłącznie "pozytywna" estetyka ?

Komentarz został ukrytyrozwiń
Krystyna
  • Krystyna
  • 18.03.2011 19:27

Często bywa tak, że dopiero na zdjęciach zauważamy to piękno które w nas dostrzegł fotograf. A my go tyle lat nie widzieliśmy w sobie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.