Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

11418 miejsce

Nagroda Karola Wielkiego dla papieża. Bat na nacjonalistów

Na uroczystości honorującej Franciszka przekonywano, że to administracja brukselska jest spadkobiercą ojców założycieli wspólnoty europejskiej. Polityka migracyjna, rodzinna i równościowa starego kontynentu bliższa jest jednak Stalinowi.

 / Fot. screenshotSolidarność przeciwstawiana tożsamości – tak można skwitować treść wystąpień przedstawicieli Brukseli. Znamienne jest, że w żadnym z przemówień nie padło imię Chrystusa, którego postać leży u podstaw europejskiego zjednoczenia.

Mamy oto kolejną okazję przyjrzeć się nagonce Brukseli na zbuntowane masy, które w kilku krytycznych punktach odrzucają utopię elit. I jeśli papież boleje nad przeobrażeniem praw człowieka, idei solidarności, równości wobec prawa i otwartości Europy w utopię, absurd a czasami krwawą groteskę, to adresatem jego krytyki powinni się stać ci, którzy wręczyli mu nagrodę im. Karola Wielkiego, bo też oni w głównej mierze chlubny projekt europejski zamknęli w ciasnych ramach stalinowskiego eksperymentu na społeczeństwie.

Donald Tusk, przewodniczący Rady Europejskiej, oczekiwał od Franciszka w kreśleniu nowej wizji chrześcijaństwa pokory i moralnej wstrzemięźliwości: "Kościoła, który porzuca przepych, by pomóc biednym; Kościoła radykalnego w swej miłości i pozostawiającego ocenę Bogu". Deklarował: musimy zatrzymać radykałów w pochodzie po władzę w Europie.

Europejscy przywódcy udali się do Rzymu po pomoc w oczekiwaniu poparcia dla przesiedleńczej polityki migracyjnej, potępienia realistycznego pokoju odwołującego się do woli narodu syryjskiego i potępienia politycznej alternatywy dla establishmentu – rosną w siłę partie antysystemowe. Czy papież pomoże Junckerowi i Merkel złamać opór Europy wschodniej wobec katastrofalnej polityki otwartości i równości?

Akwizgran był stolicą cesarstwa i do dziś łączy się go z Karolem Wielkim. Do XVI wieku w tym mieście koronowało się 31 królów niemieckich. Średniowieczny cesarz uchodził w oczach twórców nagrody jego imienia za ojca jedności europejskiej. Udało mu się bowiem - także siłą i w krwawych walkach - utworzyć w zachodniej Europie rozległe imperium ze sprawnie funkcjonującą administracją. Czy podobną siłą Komisarze i Rada Europy zaprowadzą jedność w brexitującej Europie? W przeciwieństwie do nich cesarz ustanowił podwaliny tożsamości europejskiej, o której nie wspomniano na uroczystości.

Papież przyjął nagrodę im. Karola Wielkiego wyjątkowo w Watykanie, w Sali Królewskiej Pałacu Apostolskiego. Wyróżnienie dedykował właśnie Europie, wzywając do tego, by pamiętać o ojcach-założycielach Wspólnoty oraz o reprezentowanych przez nich wartościach.

Do pomysłów brukselskiej śmietanki – zdaniem Martina Schulza, przewodniczącego PE – laureat odniósł się pozytywnie. Politykowi chodziło o silniejszą integrację, ograniczenie autonomii państw narodowych i skompromitowaną implementację multikulturalizmu.

- Marzę o Europie, o której nie można będzie powiedzieć, że jej zaangażowanie na rzecz praw człowieka było jej ostatnią utopią – mówił Ojciec Święty. Czy w takim wydaniu jak oferuje te prawa współczesna Europa nie są one kpiną i dlatego są negowane?

Papież wyrażał nadzieję, że w "duszy Europy" tkwi kreatywność, geniusz, zdolność do powstania i wyjścia poza własne ograniczenia. - "W ubiegłym wieku zaświadczyła ona ludzkości, że możliwy był nowy początek: po latach tragicznych konfliktów, których kulminacją była najstraszliwsza wojna, jaką pamiętamy, dzięki Bożej łasce zrodziła się bezprecedensowa nowość w historii" - stwierdził papież, nawiązując do początków europejskiej integracji. Podkreślił, że jej ojcowie "położyli podwaliny bastionu pokoju, budowli postawionej przez państwa, które nie zjednoczyły się pod przymusem, ale ze względu na wolny wybór dobra wspólnego, wyrzekając się konfrontacji na zawsze".

"Europa, po wielu podziałach, w końcu odnalazła samą siebie i zaczęła budować swój dom" - zaznaczył.

"(…) jesteśmy kuszeni, aby ulec naszemu egoizmowi, patrząc na swoje zyski i myśląc o budowaniu specjalnych ogrodzeń. Jestem jednak przekonany, że rezygnacja i zmęczenie nie należą do duszy Europy i że trudności mogą stać się silnymi katalizatorami jedności" – przestrzegał ojciec święty w jednym z najdłuższych swoich wystąpień na temat Europy.

Następca św. Piotra powrócił do wyłożonej w encyklikach społecznych wizji ekonomii jako dobra wspólnego, nie zaś dowolnego pola rywalizacji o zysk.


Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

quo vadis? ad orientum

Komentarz został ukrytyrozwiń

to źle, że politycy posługują się papieżem, żeby doraźnie komuś przyłożyć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

qvo vadis Europo?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.