Co skłoniło Pana do zorganizowania akcji "Tęsknię za tobą, Żydzie!"? Czy główną motywacją było przełamanie stereotypu Żyda w kontekście antysemickich haseł, które często możemy przeczytać na murach?Głównym motywem jest moje uczucie tęsknoty wynikające z uświadomienia sobie skali utraty. Przełamywanie stereotypów interesuje mnie tylko o tyle, o ile wzmaga wydźwięk akcji i stanowi po prostu jej społeczny wymiar. Pisząc na ścianie czy na zdjęciu: "Tęsknię za tobą, Żydzie!" nie przełamuję żadnych swoich uprzedzeń, nie wykręcam sobie ręki, po prostu tak czuję. Sądzę, że dla świadomego Polaka synonimem słowa zagłada, powinno być słowo utrata. Ma pan jednak rację, że sam fakt, iż Polak wypowiada publicznie takie zdanie, może być dla wielu osób szokujące.
Za początek akcji można uznać namalowanie siedmiometrowego napisu na jednym z murów na warszawskiej Woli. Z tego, co wiem śledził Pan jego dalsze losy - co wynika z tej obserwacji?Pierwszy napis namalowałem na Powiślu we wrześniu 2009 roku. A pierwsze zdjęcia zrobiłem w roku 2006. Napis na warszawskiej Woli powstał w październiku i rzeczywiście stała się z nim rzecz ciekawa, gdyż po kilku dniach nieznana mi osoba pieczołowicie zamalowała słowo "Żydzie!", litościwie pozostawiając rozbrojone: "Tęsknię za Tobą".
Akcja rozpocznie się na dobre od 27 stycznia czyli Międzynarodowego Dnia Pamięci Ofiar Holocaustu i ma dotyczyć tych polskich miast, w których Żydzi stanowili dużą część populacji - czyli m.in. Lublina, Łodzi i Białegostoku. Proszę powiedzieć, jak Pan wyobraża sobie rozwój tego przedsięwzięcia i w jaki sposób planuje Pan zaktywizować ludzi do wzięcia w nim udziału?Dobre pytanie. Postrzegam się jako artystę, więc moja rola w przedsięwzięciu powinna sprowadzić się do produkowania treści podlegających ocenie i interpretacji widza. W tym moje prace mogą być najbardziej aktywizujące. Gorzej widzę się w roli społecznika, który próbuje prowadzić dialog międzykulturowy, lub uprawiać publicystykę społeczną, przedstawiając argumenty za i przeciw, zmieniające postawy itd. Chciałbym, żeby tę część odpowiedzialności za projekt przejęły inne osoby, które - mam nadzieję - pojawią się w trakcie rozwoju akcji. Mam nadzieję, ze portal www.tesknie.com przyciągnie takie osoby.