Współautorzy:
Magdalena Wróbel
Po raz kolejny wręczone zostały nagrody Totus, przyznawane przez Fundację „Dzieło Nowego Tysiąclecia”. Wręczane są rokrocznie, podczas obchodów Dnia Papieskiego.
Nagroda ta jest przyznawana dla upamiętnienia Jana Pawła II, a przyznawana jest w kategoriach: za osiągnięcia w dziedzinie kultury chrześcijańskiej, pracy charytatywnej, propagowanie nauczania Jana Pawła II oraz działalności medialnej dla upamiętnienia postaci bp. Jana Chrapka.Zobacz także:
Artykuły
(249)
Galerie
(25)
Średnia ocen
(4.33)
Wiek: 28 | Miejscowość: Inowrocław | Kraj: Polska
O mnie: Jestem absolwentką socjologii o specjalności media, komunikacja i opinia publiczna. Laureatka wyróżnienia Lady D. 2010. Ogólnopolskiej nagrody przyznawanej od ośmiu lat z inicjatywy posła Marka Plury, paniom, które pomimo własnej... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
annadobrz 02.11.2010 08:33
JPII przewraca się w grobie. Jak można tak Jego pamięć szargać, nadając super nieobiektywnej, nierzetelnej, stronniczej M.Bajer nagrodę Jego Imienia. Skandal!!
Marcin 22.10.2010 09:58
Pani Bajer otrzymała nagrodę? To chyba jakieś nieporozumienie !!!
Za bezpodstawne oskarżanie katolickich mediów ???!!!
http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20101020&typ=po&id=po61.txt
http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20101020&typ=po&id=po62.txt
Ratomir Wilkowski 13.10.2010 11:46
Jak to "nie mogę się doprosić o wskazanie szkód wyrządzanych w naszych czasach" skoro choćby wcześniej wspomniałem o współczesnym rugowaniu etnicznych rodzimych pierwotnych wierzeń, nad którym boleją np. antropolodzy, którzy jak już uzyskają środki na wyprawę badawczą w celu badań pierwotnych kultur gdzieś w amazońskiej puszczy to na miejscu zazwyczaj zostają już najczęściej katolickich misjonarzy i wybudowaną kaplicę? Wspomniałem też choćby o zakonnicach biorących udział w ludobójstwie w konflikcie afrykańskim Tutsi i Hutu. Mało? Przytoczyć też można liczne różnorakie przekręty czy tuszowanie afer pedofilskich (także na rodzimym poletku) - o takich wartościach moralnych pan pisze? No i jeszcze np. negacja używania prezerwatyw w Afryce przy szalejącym AIDS... Że o chamowaniu rozwoju nauki nie wspomnę (np. blokowanie badań nad komórkami macierzystymi). W mojej opinii cały ten Kościół (jego hierarchia, całe to wyświęcanie świętych i imprezki z rodzaju Totusa i innych) to towarzystwo wzajemnej adoracji, za wszelką cenę i wszelkimi sposobami dążące do tego jak jeszcze bardziej poszerzyć zakres swoich wpływy oraz majątek. Wiara i sfera sacrum już dawno zeszła tam na dalszy plan. Nie bez powodu kościoły były najbardziej pełne gdy ludzie szukali pocieszenia w wierze, a związek ten miał równie niewiele co reszta obywateli. Zawsze natomiast Kościół cieszył się najmniejszym autorytetem gdy mając największe wpływy polityczne ociekał złotem, przy jednoczesnej nędzy społeczeństwa... Pyta pan o alternatywę? Otóż wartości które np. wymienia chrześcijański dekalog jako drugorzędne (w drugiej połowie tzw. dziesięciu przykazać, po tych które pańskiemu kościołowi mają zapewnić utrzymanie monopolu wyznaniowego) są uniwersalnymi wartościami społecznymi dla wielu znacznie starszych kultur i systemów wierzeń. Wartości takie poszanowanie życia, zdrowia, rodziny, przodków, cudzej własności są starsze niż chrześcijaństwo, które bynajmniej nie ma monopolu. Bo chyba nie chce pan powiedzieć, że po za chrześcijaństwem nie są spotkane owe wartości, a już szczególnie każdy bez wyjątku ateista i agnostyk to skończony pozbawiony zasad moralnych, drań... Bo żaden domniemany gotowy przepis na godne życie nie zastąpi samodzielnego mulenia i zdolności empatii (to rożni nas od maszyn dla których wystarczy napisać program działania)! Pyta pan o alternatywę dla religii katolickiej? Dla każdego monoteizmu alternatywą jest choćby politeizm lub panteizm, które w zdecydowanie większym stopniu umożliwiają każdemu poszukiwanie najlepszego dla niego sposobu na zbliżenie się do Boga Najwyższego, a jednocześnie odkrycie w sobie samym człowieczeństwa, najlepsze poznanie samego siebie. Nie bez powodu napisałem wcześniej, że to właśnie monoteizmy wykazują największe sprzyjanie szerzeniu wszelkiej nietolerancji. Nie bez powodu to właśnie monoteizmy, narzucające jeden czy raczej jedyny "prawdziwy" światopogląd, stają się najlepszą płaszczyzną do wywołania wojen. Przeświadczenie o posiadaniu monopolu na prawdę, kategorycznie wykluczające wszelkie inne drogi poszukiwania prawdy po za własną, jest doskonałym pretekstem do eksterminacji innych. Wówczas w "imię jedynego Boga" dopuścić się można czynów straszliwych (co niejednokrotnie potwierdziła historia). Reasumując (bo trochę się tu rozpisałem) przygotowuję właśnie na W24 nowy materiał pod roboczym tytułem "Obraz Rodzimowiercy Słowiańskiego na podstawie RKP" do którego w przyszłości przeczytania zachęcam. W między czasie zachęcam natomiast do zapoznania się z innym materiałem przybliżającym rodzimowierstwo, dostępnym na W24 tutaj: link
Tadeusz Śledziewski 12.10.2010 23:10
"choć na swojej drodze w czasie nie zawsze czyniła samo dobro," Czy aby nie oto Panu chodziło mówiąc: "to winien umieć przyznać się do całego spadku dziejowego,"
Zastanawiam się, dlaczego to zawsze w rozmowie z przeciwnikami religii katolickiej nie mogę się doprosić o wskazanie szkód wyrządzanych w naszych czasach, bez sięgania do inkwizycji i innych błędów z przeszłości. Nie mogę też otrzymać od nich alternatywy dla religii katolickiej. Jakie to wartości moralne mają ludzkości przyświecać teraz i w przyszłości? Niech Pan się wysili i odpowie. Mamy wracać do Politeizmu, czyli do Zeusa, Hery, Ateny, Apollina, Hadesa, Bachusa, Posejdona i innych?
Ratomir Wilkowski 12.10.2010 20:18
...A proszę choćby sięgnąć do publikowanych przeze mnie na W24 materiałów (pomijając np. to co już sygnalizowałem w mojej wcześniejszej wypowiedzi tutaj, że monoteizmy generalnie przejawiają większą tendencje do sprzyjania wszelkiej maści nietolerancji). Moja krytyka tutaj była natomiast jedynie odpowiedzią na pański bezkrytyczny samozachwyt nad KRK... Inna sprawa, że jak ktoś odwołuje się do 2 tys. letniej tradycji i ciągłości historycznej, to winien umieć przyznać się do całego spadku dziejowego, a nie tylko do tego co mu w subiektywnej ocenie w danej chwili najbardziej odpowiada. I proszę mi z góry wybaczyć jeśli zabrzmi to zbyt ostro, ale w związku z tym, z tą szczególnie konkretną organizacją wyznaniową, wolałbym mieć możliwie jak najmniej wspólnego.
Tadeusz Śledziewski 12.10.2010 19:01
Szkoda, że Pan nic w zamian nie zaproponował. Może by Pan wskazał jakąś gwiazdę przewodnią, która by jaśniej oświecała człowiekowi jego drogę w czasie i przestrzeni. Z obserwacji dążeń ludzi dość wyraźnie wynurzających się na powierzchnię zachodzących ostatnio przemian światopoglądowych wygląda na to, że ludzkość, być może nieświadomie, zmierza w kierunku Hedonizmu. Czy uważa Pan, że to kierunek właściwy?
A może by tak Pan zastanowił się i podzielił z resztą towarzystwa swoimi przemyśleniami. Żeby nie poprzestać na samym krytykowaniu kościoła katolickiego.
Ratomir Wilkowski 12.10.2010 14:20
Panie Tadeuszu... Ten filar by mógł stanąć wpierw musiał doprowadzić do upadku kilku innych (w tym często wykorzystując ich cegiełki). Kultura europejskiej z jego powodu bezpowrotnie utraciła wiele dzieł naukowych, filozoficznych i wyznaniowych innych religii. Także w niektórych okresach przyczyniła się do regresji nauki (dopiero wdawszy się w wojny krzyżowe, KRK zrozumiał że samą wiarą i brutalna siłą nie pokona lepiej wykształconych krajów z pod znaku półksiężyca i przyczynił się do ponownego rozwoju szkolnictwa w europie). Jak natomiast "filozofia chrześcijańska to najbardziej ludzka i wnosząca w ludzkie życie najbardziej pozytywne i przyjazne ludziom wartości" również przekonać się można śledząc minione dzieje historyczne (np. procesy o czary, inkwizycja czy konkwista, że o samych zabójstwach miedzy samymi papieżami nie wspominając). Także zdecydowana większość tzw. wojen religijnych toczyła się na tle monoteizmów. To że obecnie monoteizm chrześcijański jest najmniej fanatyczny wynika natomiast po pierwsze z historii Europy i jej rzeczywistej rdzennej kultury jak hellenizm, filozofie Grecji i Rzymu (z których notabene katolicyzm wiele zaadaptował), a po drugie z rielów dzisiejszych czasów. Nie oznacza to jednak wcale, że raptem stał się "ludziom przyjazny i pomocny" - po prostu dziś swoje cele realizuje tylko w inny sposób, niejako w białych rękawiczkach, wykorzystując do tego zgromadzone (notabene przez wieki grabieży) środki finansowe... Nadal przyczynia się do zatracenia lokalnych, miejscowych etnicznych wierzeń i kultów - współcześnie naturalnie nie posługując się mieczem i ogniem (choć i współcześnie zdarzają się wyjątki - p. choćby zakonnice oskarżone o ludobójstwo w Afryce) ale wpływami politycznymi i finansowymi... Jeśli natomiast chodzi o "działania polskiego kościoła" i "proporcje" mające "przemawiać na korzyść dobra" - to jak na tym tle (nie wspominając takich zaszłości historycznych jak niemal całkowite wyrugowanie rodzimych wierzeń i związanej z tym kultury) wypadają np. liczne przekręty i bezkarność kleru jak np. przy wielomilionowych stratach naszego państwa związanych z komisją majątkową: link ? I proszę mi łaskawie nie wyjeżdżać z przykładami semickiej mitologi bo nie robi o na na mnie najmniejszego nawet wrażenia.
Tadeusz Śledziewski 11.10.2010 20:20
Przepraszam! powinno być - Panie Ratomirze!
Tadeusz Śledziewski 11.10.2010 10:01
Panie Radomirze! Paweł z Tarsu, też długo czekał na zapytanie boskie: "Szawle! Szawle! Czemu mnie prześladujesz?" Niech Pan się nie zarzeka, że pański przypadek nie pasuje do tego ewangelicznego. Świat jest pełen niespodzianek.
"Kościół naszym domem" - Piekary Śląskie - 27 maja 2012 r.
(odsłon: +545)