Facebook Google+ Twitter

Nagrody VII Festiwalu Filmowego Opolskie Lamy przyznane!

  • Piotr Z
  • Data dodania: 2009-05-03 18:52

Najlepszą etiudą okazał się „Luksus” Jarosława Sztandery, wśród filmów amatorskich statuetki Lam przyznano "Marionetkom" Michała Mroza i "Szczęściu" Michała Mroza oraz Marty Szymanek. Honorową Lamę odebrał Marcel Łoziński.

Statuetki festiwalowe / Fot. Monika BagińskaBlisko trzydzieści filmów walczyło w tym roku o statuetkę Lamy - głównej nagrody VII Festiwalu Filmowego Opolskie Lamy 2009. Wśród nich znalazły się zarówno znane i docenione już filmy adeptów polskich filmówek, jak i pierwsze, amatorskie projekty pasjonatów filmowych.

"Wygrały filmy, które przemówiły do nas swoją wrażliwością i dojrzałością"


- Wyłonić zwycięzcę było nam bardzo trudno, długo spieraliśmy się komu przyznać główną nagrodę - mówi Joanna Łapińska, członek jury, dyrektor festiwalu filmowego Era Nowe Horyzonty. - Wygrały filmy, które przemówiły do nas swoją wrażliwością, filmy które według nas były najbardziej dojrzałe.

I tak, statuetka Lamy za najlepszą etiudę filmową powędrowała do Jarosława Sztandera, reżysera filmu „Luksus”. Film opowiada historię 17-letniego „Luksusa”, chłopaka, który stał się zbyt stary dla swojego wieloletniego klienta i sponsora, 40-letniego popersa.

W kategorii najlepszy film amatorski, jury nagrodziło dwa filmy: "Marionetki" Michała Mroza i "Szczęście" Michała Mroza oraz Marty Szymanek. Marcel Łoziński odbiera honorową Lamę / Fot. Monika BagińskaOba filmy są animowane poklatkowo, pierwszy przedstawia historię marionetek i marionetkarza, drugi opowiada o samotności, smutku i odrzuceniu, ale także o tytułowym szczęściu.

Wśród wyróżnionych filmów znalazły się: „Kredens” Jacoba Dammasa i „Pomiędzy” Anny Kasperskiej. Etiuda Dammasa przedstawia poszukiwania tytułowego kredensu, które zamieniają się w podróż śladami nieznanej przeszłości rodziców, natomiast film „Pomiędzy” opowiada o starszej kobiecie, która wprowadzając się do bloku zaintrygowała swoim zachowaniem sąsiadów.

Publiczności festiwalu najbardziej spodobała się komedia „Wesołych Świąt” Tomasza Jurkiewicza pokazująca wizytę Afroamerykanina Maku w małej polskiej wiosce. Co ciekawe, żaden z nagrodzonych przez jury reżyserów nie odebrał nagrody osobiście.

Honorowa Lama powędrowała do rąk wybitnego dokumentalisty Marcela Łozińskiego, który wcześniej spotkał się z publicznością festiwalu i rozmawiał z nią o swojej pracy.
- Robię filmy dokumentalne po to, by ludzie czuli się mniej samotni - mówił Łoziński. - Na ekranie stawiam te same pytania, które chodzą po głowie każdemu z nas: o strach, sens życia, czy śmierć. Jeśli ktoś oglądając mój dokument widzi, że bohater filmu również zastanawia się nad tymi samymi pytaniami, co on, to tworzy się taka fantastyczna więź i... czuje się mniej samotny.
Widzowie festiwalu nagrodzili reżysera burzą braw.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.