Facebook Google+ Twitter

Nagrywają nas w przebieralniach i u lekarza, a MSW zastanawia się nad ustawą

Miała być ustawa regulująca monitoring wizyjny, nie ma nic. Szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz obiecywał, że zajmie się sprawą nagrań i wprowadzi ustawę przeciw "Wielkiemu Bratu". Na razie na obietnicach się skończyło, a kamery dalej podglądają nas w przebieralniach, gabinetach lekarskich i pokojach hotelowych.

 / Fot. Xavier Snelgrove, CC 2.5Na wakacjach, na zakupach, w banku, w szkole, podczas wizyty u lekarza - wszędzie "Wielki Brat" ma na nas oko. Kamery umieszczone są wszędzie: w przebieralniach, pokojach hotelowych, gabinetach lekarskich i nagrywają nas w sytuacjach, w których wolelibyśmy nie pokazywać się innym ludziom. Legalnie? Okazuje się, że tak, bowiem do tej pory nie ma ustawy regulującej kwestię monitoringu wizyjnego.

Szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz zapowiadał, że zajmie się tą sprawą. I być może to zrobi, ale na pewno nie w tej kadencji. Minister Sienkiewicz postanowił bowiem zamknąć w jednej ustawie kwestię monitoringu z udostępnianiem policji i innym służbom naszych danych telekomunikacyjnych - pisze "Gazeta Wyborcza". To oznacza, że chce połączyć dwa odległe od siebie problemy: inwigilację społeczeństwa przez prywatne firmy (sklepy, banki) i przez państwo.

I choć taka decyzja zadziwia, biuro MSW uważa, że ta ustawa pozwoli w lepszym stopniu chronić prawa obywatelskie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.