Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

4198 miejsce

"Nagrywano rozmowy w naszej restauracji". Menadżer wysłał SMS do wiceministra skarbu

"Nagrywano rozmowy w naszej restauracji. Mają być puszczone w poniedziałek wsieci". SMS o takiej treści wysłał 13 czerwca menadżer restauracji Sowa&Przyjaciele do wiceministra skarbu Rafała Baniaka.

 / Fot. http://www.msp.gov.pl/pl/struktura-ministerstwa/kierownictwo/19391,Rafal-Baniak.htmlJak pisze wyborcza.pl, wiceminister Baniak był jednym z około 100 podsłuchanych przez Łukasza N., menadżera VIP-roomu w restauracji Sowa &Przyjaciele, ale nagrania z jego udziałem nie zostały dotychczas opublikowane.

Jak pisze "GW", w otoczeniu Baniaka przewija się też Marek Falenta, biznesmen z branży węglowej, którego prokuratura podejrzewa o zlecanie kelnerom nagrań polityków i biznesmenów. Miał im za to zapłacić 115 tys. zł.

Falenta w wywiadzie dla wyborcza.pl opowiadał, że dwa tygodnie przed wybuchem afery podsłuchowej, spotkał się z Baniakiem na imprezie w restauracji Sowa & Przyjaciele. Wiceminister miał go przekonywać do odsprzedania państwu swojej spółki Składy Węgla.

„Falenta handlował z Rosjanami, zamierzał importować tani rosyjski węgiel, co uderzyłoby w polskie kopalnie” – komentuje GW.

Inaczej zdarzenie przedstawia wiceminister Baniak, dla którego była to tylko "pogawędka nad kotletem", a nie propozycja handlowa. Jednak, jak pisze "GW", 11 czerwca Baniak dostał od Falenty SMS z ofertą: "Rafał, wygraliście. Rosjanie nas dzisiaj docisnęli i muszę im do końca miesiąca oddać składy węgla za długi mojego wspólnika. Jeżeli chcecie, to daj decyzyjnych ludzi i złóżcie ofertę. Premier spełni obietnice i będą państwowe składy węgla sprzedające tylko krajowy węgiel". SMS wysłał też do Baniaka Łukasz N.: "Nagrywano rozmowy w naszej restauracji. Mają być puszczone w poniedziałek wsieci".

Skąd menadżer wiedział o zamiarach upublicznienia nagranych rozmów? Gazeta wymienia kilka osób zamieszanych w sprawę, m. in. Tomasza Misiaka, byłego senatora PO i "kogoś z władz Orlenu".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Ale co to za przyjemność. Do restauracji chapnąć ośmiorniczkę popić dobrym winem oczywiście wszystko na koszt podatnika.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Teraz ministrowie umawiając się na flaszkę będą woleli ekranowaną przyczepę kempingową za Domami Towarowymi Centrum, niźli bezpieczne komnaty, gdzie nawet pankhā dla ochłody dałoby radę sprowadzić na życzenie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.