Pozycja materiału w rankingach:
Najdłuższa pizza powstała w Krakowie. Mierzyła ponad kilometr. I rekord Guinnessa został pobity.
W niedzielę 29 sierpnia, na krakowskich Błoniach padł nowy rekord Guinnessa w pieczeniu najdłuższej pizzy. W biciu rekordu brali udział kucharze z pizzerii Magillo i sieci sklepów Makro.Zobacz także:
Artykuły
(9)
Galerie
(5)
Średnia ocen
(4.13)
Wiek: 42 | Miejscowość: Kraków | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
fantazja 17.09.2010 21:28
NAOMI napisała:
"Nic nie straciliście!!!! Ja tam sie znalazłam o godzinie 15, dostałam dwa bilety dla siebie i chłopaka na sektor 8B to było jakieś 800metrów więc na drugim końcu pizzy, czekaliśmy 6godzin przy swoim sektorze po 6-7godzinach zaczeli rozdawac pizze dopiero w pierwszym sektorze, ludzie wsciekli wymarznieci pouciekali do domów a ja byłam taka głodna myśle co mi tam, podnosze folie pod którą leżał surowy placek i zonk bo dobre 200metrów plecka zostało z pod tej foli wydarte kwałkami na żywca a na samym końcu to już tylko stoły puste, wziełam pare tacek zawinęłam swoją uczekaną dole i poszłam z tych cholernych błoń autostradą za kraków na nogach bo było już tak póżno że nawet autobusy mi zdupcyły...TO BYŁA NAJGORZEJ ZORGANIZOWANA IMPREZA W ŚWIECIE"
Hmmmm, biedactwo - tyle godzin dla kawałka pizzy, stała,... o głodzie.... Bo chyab nie zauważyła że obok można było kupić kiełbasę, szaszłyka, bigos i parę innych smakowitych rzeczy... Nie zauważyła?? Eeeee, chyba inna przyczyna zdecydowała że tych paru złotych nie wydała...
Pizza była surowa?? BZDURA.
A na koniec - jednak dopadła się do swojej "uczekanej" pizzy i zawinęła pewnie z reklamówkę - a co, przecie w domu w mikrofale się wsadzi i będzie jadła na tydzień.
Tylko, kurde, na koniec darmowe autobusy TESCO już nie jeździły, więc by na bilecie oszczędzić z buta poszła do domu, z reklamówką pod pachą...
Nie chcę urażać Krakusów, ale nie dziwcie się że mają Was za CENTUSIÓW...
Ja na imprezę patrzę oczyma nie widza, a uczestnika. Od wczesnych godzin zasuwaliśmy by pizza się udała... i UDAŁA się. Przecież nikt o zdrowych zmysłach nie szedł chyba na Błonia po to by się najeść, tylko po to by się dobrze bawić (nie dotyczy to NAOMI)
A swoją drogą, byłem ostatnim "pizzerem", który odszedł od stołu po zakończeniu podgrzewania pizzy, skroiłem jej potem w pojedynkę chyba z 80 metrów. Na dalszych metrach ludzie poradzili sobie bezemnie... rozebrali w mgnieniu oka całą pizzę.... nie biadolcie więc jaka to była niedobra.
Piotrek_Rybnik 02.09.2010 12:51
brawo Jarek...napracowaliśmy się sporo a tu wielkie niezadowolenie jednostek...ludziom się nie dogodzi bo ludzie są bez wyobraźni i nie mają pojęcia"jak to się robi"...Kawał dobrej roboty...pozdrawiam i jeszcze raz WIELKIE DZIĘKI
katasa 01.09.2010 16:49
jeszcze mnie do dzisiaj suszy po tej pseudo pizzy :/
jarek u 01.09.2010 09:20
Moi Drodzy - po pierwsze to było wydarzenie - zabawa - utyskiwania i malkontenctwo jest naszą narodową niestety tradycją. A może ruszycie głowami i wyobrazicie sobie ogrom pracy !!!!
tak tak - masa pracy wykonana przez Kucharzy Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Szefów Kuchni i Cukierni, Oczywiście głównego organizatora Makro i Logistyki Magilla pizza.
Zasady wpisu do księgi rekordów, fizyka - to powody dla którtych nie można tego zrobić w kilka godzin.
A czy osoba kryjąca się pod logine Naomi ma choć ciut pojęcia jak można wypiec taśmowo pizzę na całej długości? a może chciała szybciej więc surową? trzeba było nie tłoczyć się "bo chcę być pierwsza" lecz jek upraszaliśmy przejść dalej i jak człowiek zostać obsłużonym - to kolejna nasza ludzka słabość - a po 300 metrach już paniki nie było. Więc te 800 metrów to jakiś kłam. na 550 metrze zakończyliśmy rozdawanie pizzy z powodu braku Gości - i jeszcze - w pocie czoła po mimo pracy od 02 w nocy z soboty nia niedzielę rozdawanie zakończyliśmy po ok 3 godzinach - ok 23:00 nie wiem co można było więc robić tam po kolejnych 3-4 godzinach. I właśnie dlatego pizza była wypiekana najpierw w jedną stronę dla Pana z Guinnessa a kolejny przejazd ogrzewał ją dla Gości - Z resztą przecież to była pizza ponad kilometrowa - OSIĄGNIĘCIE NASZE POLSKIE, ZABAWA - A JAK ZWYKLE OSOBISTE FRUSTARACJE BO KOREK, BO TŁOK BO NIE JA PIERWSZA - WZIĘŁY GÓRĘ - szkoda - jednak od siebie i kucharzy dodam - ogromne dzięki za to że byliście z nami do końca bo to takŻe sukces - i powiem jeszcze coś - jest mi niezmiernie miło ze Krakowska publiczność jest tak spontaniczna - nawet takie komentarze jak te na "nie" świadczą o zainteresowaniu i tych niezadowolonych pozdrawiam także.
Jarek
Bogusław Świerzowski 31.08.2010 19:00
Osoba anonimowa Wczoraj 21:05
"Bogusław Świerzowski napisał: "W biciu rekordu brali udział kucharze z pizzerii Magillo i sieci sklepów Makro.", niestety nie podał dokładnych informacji, gdyż w przedsięwzięciu brali udział także kucharze niezależni w tym na przykład ja... "
Cieszę się anonimie że brałeś również w tym udział , niestety organizator o tym nie raczył poinformować dokładnie :) W takim razie i dla Ciebie anonimie Wielkie Gratki :)
MALDO 31.08.2010 17:37
DO OŁÓWEK I INNYCH KTÓRZY TU NARZEKAJĄ JAK IM TO ŹLE
Chciałabym pogratulować wszystkim, którzy dołożyli wszelkich starań podczas bicia rekordu Guinnessa!!! WIELKIE GRATY:* ja się bardzo cieszę że nowy rekord padł właśnie w moim mieście! nie wiem może wszyscy przyzwyczajeni są tylko do narzekania ale ja jestem pewna że gdyby cała impreza miała miejsce w jakiejś pipidówce(nie ubliżając nikomu) to Ci ludzie by skali ze szczęścia a nie napierdzielali tu na organizację!
1. graty dla tych którzy myślą że sztuczne ognie powinny być w porze dniowej xD !godz 21 była optymalna
2. stanie w błocie? były imprezy jak się nie orientujecie w dni wcześniejsze-taki urok tego miejsca i przypomnę, że padał deszcz, dziwne żeby organizatorzy kładli beton dla czystych stópek xD
3. tyle czekania? a może to jest adekwatne do długości pizzy?
4. vip'y miały full wypas tak być musiało ale dla wszystkich przygotowane były atrakcje-chociażby piłkarzyki, koncerty, nagrody, foto z aligatorem, czy lot balonem.
może były niedociągnięcia ale, ale więcej było zabawy.
KRYTYK WSZĘDZIE SIĘ ZNAJDZIE-TAKA URODA LUDZKA-NIE POPEŁNIA BŁĘDÓW TEN, KTO NIC NIE ROBI! ALE WAŻNE JEST BY DOSTRZEC TO COŚ I UMIEĆ SIĘ TYM CIESZYĆ.
POZDRO DLA PONURAKÓW KTÓRZY WIECZNIE KRYTYKUJĄ xD
ABG 31.08.2010 11:24
Byłem fajnie było tyle że za późno pizze rozdawali...
Najlepsze był jakiś dziadek który tańczył przed sceną(nie był pijany!)
Ludzie tak z niego lali że masakra ... :D
Osoba anonimowa 30.08.2010 21:05
Bogusław Świerzowski napisał: "W biciu rekordu brali udział kucharze z pizzerii Magillo i sieci sklepów Makro.", niestety nie podał dokładnych informacji, gdyż w przedsięwzięciu brali udział także kucharze niezależni w tym na przykład ja...
NIE WPISZE IMIENIA I NAZW. 30.08.2010 20:41
Tez tam bylam-mozna byloby pobic 2 rekordy najdluzszej pizzy i najdluzszego czekania na jej kawalek-na wysokosci poczatku stolu z pizza byla scena a na koncu sektor,z ktorego mialam ja jesc i tak to wszystko zorganizowali,ze gdy akurat grali DE MONO rozdawano am.Przeszlam 2 kilometry(1 tam i 2gi spowrotem) po zachodzie slonca(zimno juz bylo)ponad godzine wczesniej i juz mi sie nie chcialo wracac po raz drugi,tak jak i wielu rodzinom z dziecmi,ktore czekaly okolo 7-8 godzin na final inprezy.POZA TYM NIE ZABRALAM ZE SOBA LATARKI,BO BYLO JUZ CIEMNO JAK PIZZE ROZDAWALI....WYBACZCIE ORGANIZATORZY,ALE LOGISTYKA TEJ IMPREZY MA WIELE DO ZYCZENIA ZERO INFORMACJI ZERO LICZENIA SIE Z ODCZUCIAMI OGOLU(OCZYWISCIE NIE MOWIE TU O SWIETNEJ ZABAWIE PRZE SCENIE (CZYT.DE MONO DE MONO DE MONO!))
JESZCZE CIEKAWOSTKA NA KONIEC:VIPY OCZYWISCIE MIALY FULL WYPAS W SWOIM NAMIOCIE,BO Z BYDLEM NIE BEDA SIE BAWIC!
Tomaszewski zawieszony ! Teraz:"Hulaj dusza piekła nie ma"!
(odsłon: +2202)