Facebook Google+ Twitter

Najdłuższy wykład świata trwał 121 godzin!

Wczoraj, w samo południe, Errol Tapiwa Muzawazi pobił Rekord Guinnesa w kategorii Najdłuższy Wykład Świata.

Errol Tapiwa Zuzawazi świętujący zwycięstwo / Fot. Dominika KustoszErrol mówił przez 121 godzin, pobijając tym samym dotychczasowy rekord indyjskiego profesora Jayasimba Ravirala (120 godz.). Wykład na temat demokracji zaczął w środę (9 grudnia) o 12.00, a zakończył wczoraj (14 grudnia) o 13.00.

Student prawa z Zimbabwe (V rok, Uniwersytet Jagielloński) zamierzał mówić przez 130 godzin, jednak ze względu na zmęczenie zdecydował skrócić wykład. Całe przedsięwzięcie było komplikowanym logistycznie zadaniem, ale to właśnie senność i wyczerpanie okazały się najtrudniejsze do opanowania.

Errol mógł robić tylko pięciominutowe przerwy po każdej pełnej godzinie wykładu lub kumulować je i wtedy odpoczywać dłużej - np. 20 min. po czterech godzinach mówienia. Były trudne momenty, ale referenta przez cały czas wspomagali przyjaciele: zmuszali do ćwiczeń fizycznych, spacerowali z nim, powtarzali "Dasz radę!". Na ścianie sali wykładowej pojawiły się kolorowe kartki z dopingującymi napisami w z różnych językach, np. "You will win - nie ma innej możliwości".

Podczas mowy otwierającej i zamykającej wykład Errol podkreślał: "Do mówienia motywują mnie miliony ludzi na całym świecie, którzy wciąż cierpią i doświadczają represji (...) Motywują mnie tysiące niewinnych istnień ludzkich, tracących życie każdego dnia w rezultacie niepotrzebnych wojen, którym można było zapobiec. Przyczyną tych wojen jest chciwość i brak tolerancji (...). Ten brak tolerancji, to brak demokracji, bo demokracja polega na tolerowaniu tego, co odmienne".

Po wykładzie Errol powiedział: - Udowodniłem sobie że dla chcącego nie ma nic trudnego. Jestem bardzo szczęśliwy, ale nie zamierzam podjąć próby ponownie, macie moje słowo. Wykład był inspirowany przez Milenijne Cele Rozwoju, zwłaszcza ósmy: globalne, partnerskie porozumienie na rzecz rozwoju.

Jego celem było zebranie środków na Ekspedycję Naukową do Afryki 2010, która pod kierownictwem Errola ruszy w styczniu na Czarny Ląd. Jej uczestnicy w ciągu siedmiu miesięcy przemierzą 23 kraje przeprowadzając w wioskach i małych miastach warsztaty inspirujące młodych ludzi do brania czynnego udziału w życiu społecznym, a także zbierając dane na temat możliwości zjednoczenia Afrykańczyków teraz i w przyszłości.

Notatki sporządzone podczas wykładu, grafik przerw, zdjęcia oraz materiał video zostaną teraz przesłane do biura Księgi Rekordów Guinnesa w Londynie. W organizacji brało udział 54 osoby z 16 krajów świata. Wszyscy zaangażowani otrzymali po wykładzie certyfikat.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

Ja się zastanawiam nad jednym. Parę laty temu dużo postów dodawałem na forum Telewizja na Gazecie Wyborczej. Miałem tam dwójkę przyjaciół Myshen82 i chłopaka, który podpisywał się właśnie jako errol (ja miałem nick mahoney a później adam81w). On w tamtym czasie zaczynał studia na czymś związanym z prawem. Teraz ponoć kończy prawo. Ciekaw jestem czy to on bo takie imię jest bardzo rzadkie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

rekord jak wiele innych zniknie w tłumie innych i szumie świąt

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Adamie,

Podczas konferencji prasowej prof. Flis powiedziała też: na rzeczy zwykłe zwraca się uwagę przez rzeczy niezwykłe.

Tyrada to była tylko dla Errola - publiczność mogła, a nawet musiała wchodzić i wychodzić: regulamin Księgi Guinnessa dotyczący Najdłuższego Wykładu zabrania siedzieć słuchaczowi dłużej niż 4 godziny pod rząd (można oczywiście po wyjściu z sali zaraz na nią wrócić).

Powtarzały się tematy cieszące się szczególnym zainteresowaniem, np. dlaczego mówimy o sobie >biały< i >czarny<, czy to właściwe określenia, czy nie mają negatywnej konotacji itp. Słuchacze-dyskutanci dochodzili do ciekawych wniosków i kompromisów. Takie powtórzenia tematu są jak najbardziej zgodne z regulaminem - nie mogą się jednak zdarzać częściej niż co 4 godziny.

Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wspaniale, że się udało. Może dlatego ludzie podejmują pozornie absurdalne akcje, bo nie udaje się inaczej zwrócic uwagi świata na problemy ludzi w Afryce?

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Prof. Maria Flis, która jest również opiekunem naukowym Afrykańskiego Koła Naukowego UJ, podkreśliła, że choć mówienie przez sześć dni i pięć nocy może się komuś wydać absurdalne, w tym przypadku poziom absurdu jest stosunkowo niski. Chodzi przecież o mówienie z sensem i to mówienie o sprawach ważnych, takich jak np. tolerancja." link

Po co?

"Errol już trzykrotnie pobił rekord w tej kategorii, pomagając m.in. Polskiej Akcji Humanitarnej w zebraniu środków dla uchodźców z sudańskiej prowincji Darfur oraz zbierając fundusze na sierociniec Mother of Peace Children's Home w Mutoko (Zimbabwe). Tym razem będzie próbował zebrać środki na Ekspedycję Naukową do Afryki 2010 ( www.africa2010.pl)." link

Wykłąd był transmitowany przez internet, można było posłuchać i wtedy wypowiadać się o sensie/bezsensie takiej akcji.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 15.12.2009 16:07

Uhm... i po co?

Ponieważ nie słyszałem wykładu, mam pytanie... Czy przez 121 godzin tyrada rekordzisty miała sens? Czy powtarzał się?

Przepraszam, dla mnie to idiotyzm...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetnie, że się udało :) Wierzę, że Errol nie jeden rekord jeszcze pobije i wiele osiągnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niebagatelny wyczyn :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gratulacje dla Errola. To naprawdę niezwykły wyczyn. Po pierwsze jest rekord. Ale co ważniejsze, udało mu się zwrócić uwagę mediów na wiele różnych aspektów związanych z demokracji i tolerancją. Dobrze, że obiecał że to już ostatni tego typu wyczyn. Choć jestem przekonany, że nazwisko Muzawazi jeszcze nie raz zagości w mediach i to w kontekście zupełnie innych o wiele bardziej istontych kwestii - jak choćby jedności Afryki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.