Facebook Google+ Twitter

Najłatwiej rządzić głupim narodem

Głupi naród uzna każdą informację za prawdziwą bez osobistej refleksji. Da sobie wmówić, że potrzeby rządzących są jego potrzebami. Dobrze mu z głupotą, bo zdobywanie wiedzy i doświadczenia wymaga wysiłku i wewnętrznej przemiany. A to boli.

Dawno, dawno temu Andrzej Frycz-Modrzewski napisał coś takiego: "Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie". Szczera i bolesna prawda. Dzisiejsze państwo polskie, protestujące przeciwko gnębieniu polskich szkół na Litwie czy Białorusi, samo likwiduje własne placówki edukacyjne, niszczy jakość programów nauczania, ogranicza zasób wiedzy przyswajanej przez młodzież, pozbawia przy tym małe środowiska, zwłaszcza wiejskie, ważnych miejsc działalności społeczno-kulturalnej. I cały czas słyszymy, jak ważne dla rządzących jest podnoszenie poziomu edukacyjnego społeczeństwa i rozwój polskiej nauki. To szczególny rodzaj hipokryzji, który daje się częściowo wytłumaczyć marnym poziomem wykształcenia naszych polityków i wręcz pogardą dla kompetencji i potrzeby dokształcania się.

Od 2007 r. zamknięto ok. 2,5 tys. szkół, przedszkoli, internautów i schronisk
młodzieżowych. W tym roku samorządowcy chcą zlikwidować dalszych 1500.
Najwięcej ubędzie szkół ponadgimnazjalnych, liceów profilowanych, szkół dla
dorosłych, techników i szkół policealnych. Dlaczego tak się dzieje? Mamy za mało dzieci; niektóre szkoły pustoszeją. Załatwia nas demografia. To problem nieustannego zatroskania władzy, która nie zdołała wyjść w myśleniu poza "becikowe". Trudno to jednak uznać za główny powód tej masakry. Chodzi
przede wszystkim o zrobienie oszczędności budżetowych w dobie ekonomicznego kryzysu, którego u nas podobno nie ma. A najłatwiej zaoszczędzić uderzając w najsłabsze grupy społeczne.

To, że dzieci będą głupsze i zedrą zelówki maszerując do oddalonej szkoły, nie spowoduje przecież przedwczesnych wyborów. Zadłużone i niedofinansowane gminy i miasta już nawet nie protestują, tylko tną jak popadnie. Rząd ułatwił im zadanie, pozwalając na likwidację placówki bez zgody kuratora oświaty. Są placówki, które mogłyby być przejęte przez fundacje i stowarzyszenia, ale tu działa przepis, że szkoła może być przejęta, gdy liczy powyżej 70 uczniów. Dlaczego nie powyżej 40? Diabli wiedzą! Ma w tym też udział Karta Nauczyciela, która sztywno określa zarobki nauczycieli i ich pensum. Nie da się tutaj zaoszczędzić, czy choćby przegrupować kadry. Rząd, chcąc uniknąć strajku w szkołach, dał podwyżki nauczycielom, ale gminy mają problemy z ich wypłacaniem. Samorządy dostają z budżetu państwa za małą subwencję oświatową. Wójt gminy Leśniowice skarży się, że nie ma na pensje nauczycieli; wydatki na oświatę to 4,4 mln zł, a subwencja wynosi zaledwie 2,8 mln. Władze Krakowa dołożyły do oświaty ok. 200 mln zł. Cóż, kiedy muszą zamknąć 9 szkół.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (12):

Sortuj komentarze:

Podzielam poglądy autora. Dałem temu wyraz pisząc "Tysiąc szkól na ... " ( link ).
Jestem zdania, że to równanie w dół jest świadomie przeprowadzane. Działania ciągnące w dół szkolnictwo i edukacje są wielorakie: również poprzez prospołeczne i prohumanitarne klasy z dziećmi dotkniętymi różnorakimi przypadłościami ("A może zostać dyslektykiem" - link ) - na co ani same szkoły ani nauczyciele nie są i nie będą nigdy przygotowani. To działania budowy społeczeństwa kastowego, w którym 90 procent ma rozumieć programy typu "Taniec z gwiazdami", i mieć wciąż błogi uśmiech zadowolenia na twarzy. Tego genialnego rozwiązania z zapałem podjął się Buzek wraz z Handke, choć i wcześniejsi oraz późniejsi "zbawiciele" dokładają się po trochu.

Komentarz został ukrytyrozwiń
 Polski obywatel
  • Polski obywatel
  • 23.03.2012 00:50

@Taliesin Wczoraj 20:17 .Oceniłeś nas Polaków.Teraz napisz kim ty jesteś .Zgaduję ; ufoludkiem,a nauczonym w polskim ZOO,po polsku pisać .Prawda, zgadłem .Nie ?To napisz jaki naród ty reprezentujesz i pochwal się swoim wykształceniem , możne być obyciem w świecie szerokim .Nie pisz ,że jesteś tak mądry tylko dlatego ,że tak sam o sobie piszesz .Podeprzyj to opinia jakiegoś twojego autorytetu i twego środowiska , w którym na co dzień się obracasz .

Komentarz został ukrytyrozwiń
Taliesin
  • Taliesin
  • 22.03.2012 20:17

Już dawno udowodniono że wykształcenie nie jest tożsame z inteligencją.W Polsce roi się od magistrów i inżynierów z którymi nie da się porozmawiać o niczym.Mają tylko pojęcie o swej wąsko pojętej specjalizacji ,a i to nie zawsze.W swej większości Polacy to "zjadacze" tandetnych seriali.I tak kształtują swoje dzieci ,które niestety mają w ten sposób idiotów za rodziców, ale za to z tytułami.Samodzielne myślenie jest taką rzadkością że spotkawszy takiego człowieka od razu zauważam jak różni się od otoczenia.A przecież powinno to być normalną sprawą.

Komentarz został ukrytyrozwiń
secundo
  • secundo
  • 22.03.2012 17:02

@ ergo - "z takimi uczelniami jak np.KUL rynek ten jest i będzie 'zaśmiecony"niekompetencją i bezrobociem"

Z tego określenia bije silna niechęć do "czarnych" i niewiedza w kwestii wartości poszczególnych uczelni oraz ich charakteru.
Bo nawet tylko spośród 4 wyższych uczelni związanych z kościołem, KUL jest oceniany wyżej, niż pozostałe o takim charakterze z Krakowa i Warszawy.
Ergo wymienia jednak KUL, bo pewnie o innych, "gorszych" uczelniach tego rodzaju nie słyszał.
Rankingi najlepszych uczelni w kraju są w tej dziedzinie na pewno bardziej miarodajne, niż to co się wydaje ergo.
Ranking Szkół Wyższych za 2011 r. tygodnika Wprost umieszcza KUL na 6 miejscu na 13 uczelni.
W klasyfikacji Uniwersytetów za rok 2011 dziennika Rzeczpospolita - KUL znalazł się na 10 pozycji na 25 uniwersytetów a w rankingu uczelni akademickich na 31 miejscu na 90 uwzględnionych szkół (ciekawe ile się nie zmieściło w zestawie).
Dlatego wymienienie akurat KUL-u jako przykładu na "zaśmiecanie rynku niekompetencją" na pewno nie wynika z czystości intencji i kompetencji domorosłego znawcy tematu.
Nie wspomnę już szerzej o znanych absolwentach KUL - artystach, dziennikarzach czy politykach ani o powstaniu na uczelni, wydziału matematyczno-przyrodniczego z instytutem biotechnologii utworzonym w ostatnim czasie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ergo
Autor wspomina m.in. o języku polskim. Biegłość w posługiwaniu się własnym językiem jest ważna nie tylko dla humanistów - pomaga zdobywać i selekcjonować informacje, o których Pan pisze. Pozwala w sposób ścisły, logiczny i stosowny do sytuacji komunikować się z otoczeniem. Ułatwia opanowanie kolejnych języków.
Oczywiście, trzeba jasno powiedzieć, że do osiągnięcia tej biegłości nie wystarczy mnożenie godzin lekcyjnych - konieczni są nauczyciele o odpowiednich kompetencjach, a z tym bywa różnie. Przysłuchuję się czasem rozmowom studentów filologii i nie chce mi się wierzyć, żeby człowiek, który na co dzień posługuje się zepsutą i zwulgaryzowaną polszczyzną, mógł stać się wzorem poprawności językowej...

Komentarz został ukrytyrozwiń
obywatel
  • obywatel
  • 21.03.2012 21:15

Do niektórych

Odniosłem się jedynie do samego, obraźliwego tytułu a nie do całego tekstu. Ale niektóre musiało to mocno zaboleć, skoro wyciągnęły armatkę z pociskiem
o niedocenianiu "wartości nauki", jakby już sam tytuł tekstu stanowił nadzwyczajne osiągnięcie naukowe...
Jak widać ukończenie szkoły, choćby w najlepszym okresie i nawet miłosny stosunek do wiedzy nie gwarantują ani rzeczowości wywodów, ani należytej wrażliwości na obelżywe zwroty.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To jest tylko jedna z metod ogłupiania narodu. No, ale co by było przy przekierowaniu "wektorów" w przeciwną stronę?! Całkowite zagrożenie dla określonych światopoglądów. Już nie wymienię, bo zostanę posadzony o stronniczość.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Anna Zabłocka
  • Anna Zabłocka
  • 21.03.2012 18:26

Prawda też boli, dlatego nie dziwię się, że w niektórych komentarzach pojawia się krytyka pod adresem autora... Cóż, niektórzy najwyraźniej szkoły skończyli już po okresie komuny, kiedy rozluźnił się stosunek do wiedzy, a pączkujące prawa ucznia uniemożliwiły docenienie wartości nauki. Popieram każdy sąd, panie Jozefie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
obywatel
  • obywatel
  • 21.03.2012 15:58

Tytuł tekstu nie świadczy nalepiej o autorze. Ja wiem, że to trendy, zwłaszcza w tzw. postępowych środowiskach, wyrażać się o innych prostacko czy wulgarnie. Ale czy to dowód mądrości?

Komentarz został ukrytyrozwiń
ergo
  • ergo
  • 21.03.2012 10:47

jedynym wyznacznikiem kierunku i poziomu nauczania jest,a przynajmniej powinna być...przyszłość.To co sprawdzało się kiedyś-w tym przypadku za komuny,w perspektywie przyszłości jest zwyczajnym archaizmem.Juz dzisiaj brakuje inżynierów,techników czy też pracowników dobrze wykwalifikowanych w jednej,konkretnej dziedzinie.Model kształcenia "człowieka oświecenia"(znającego się na wszystkim)współcześnie nie ma zastosowania.W każdej,praktycznie rzecz biorąc dziedzinie,ilość informacji jest tak duża,że wykształcenie FACHOWCA wymaga ogromu nakładu sił,a co ważniejsze-środków,a na to ostatnie nikogo dzisiaj po prostu nie stać.
Inną sprawą jest "model nauczania".Komunizm przeją go niejako "w spadku" jako przedwojenną estymę szkolnictwa,kiedy nauka była jednoznaczna z prestiżem i progiem awansu społecznego.To ostatnie było "oczkiem w głowie"komuchów,ponieważ gwarantowało wyrugowanie z życia publicznego czynnej "sanacyjnej reakcji' .Rozdali chamom ziemie,wysłali ich do szkół,nauczyli ich czytać i pisać...i mamy to co mamy.
Pozostała nam jedynie modlitwa,żeby te chłopki dostąpili olśnienia i zreformowali szkolnictwo zgodnie z prognozami przyszłego rynku pracy.Chociaż z takimi uczelniami jak np.KUL rynek ten jest i będzie 'zaśmiecony"niekompetencją i bezrobociem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.