Facebook Google+ Twitter

Najlepsi kochankowie jeżdżą… tico!

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2012-05-20 02:05

Od długiego czasu słyszy się słowa, że samochód to przedłużenie męskiego penisa. Zgodnie z tą zasadą, im lepszym autem dany obywatel się porusza, tym mniejszym męskim wyposażeniem danym przez naturę może się pochwalić.

Idąc tym tokiem rozumowania, aż strach pomyśleć, czym może pochwalić się gwiazdor jednej ze znanych telewizji, poruszający się sportowym autem za pół miliona złotych po ulicach Warszawy.

Nie wiadomo, kto te pogłoski sieje, czy są one prawdą, czy też są formułowane przez zazdrośników, poruszających się po drogach starymi autami. Jeśli jednak zasada ta okaże się prawdą (a przecież każdy wie, że w każdej plotce jest ziarnko prawdy) jakże muszą czuć się stworzenia damskie, określane słodko „blacharami”, dla których głównym kryterium doboru mężczyzny jest rodzaj posiadanego przez niego samochodu?

Jaki muszą czuć ogromny zawód, kiedy wyzwolone z markowych ciuchów i ton pudru ściągają białe kozaczki i rzucają się do łóżeczka, a tutaj…
Właściciel sportowego auta jest szybki jak jego maszyna i kończy sprawę po trzydziestu sekundach, posiadacz wielkiej terenówki przypomina szafę trzydrzwiową z maleńkim kluczykiem, a dumny rajdowiec ze stuningowanej bryki ma szereg efektów specjalnych, a w rzeczywistości okazuje się odpicowanym złomem…

Co ma zatem zrobić to biedne, najczęściej jasnowłose stworzenie, kiedy łezki rozmazują makijaż na jego różowych policzkach i które z nerwów zaczyna podgryzać czerwone tipsiki?

Trzeba mu na drugi raz po prostu pomóc i wyjaśnić parę spraw. Wszystko jest proste i łatwe do zrozumienia nawet przez główkę, która koduje jedynie modne piosenki z vivy i adresy pobliskich salonów piękności. Skoro zatem najgorsi i najgorzej obdarzeni przez naturę kochankowie poruszają się najlepszymi autami, trzeba odwrócić polaryzację wyboru! Od tej chwili, po wyjściu z podmiejskiej dyskoteki, trzeba rozglądać się za posiadaczem tico albo cinquecento, bo to będzie prawdziwy, erotyczny tygrys!

I jeśli ktoś potem zobaczy takie słodkie, jasnowłose „bejbe”, które podróżuje rozochocone na przednim siedzeniu piętnastoletniego Tico, niech się nie śmieje, że zaliczyło ją pół miasta i musi teraz podrywać biedaków. Ta dziewczyna po prostu podeszła taktycznie do problemu i… ma powody do radości!

Znajdź nas na Google+
(Michal Lisiak)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.