Facebook Google+ Twitter

Najlepsza jedenastka 20. kolejki T-Mobile Ekstraklasy. Według W24

Na podstawie obserwacji tego, co działo się na boiskach, wybraliśmy jedenastkę najlepszych piłkarzy 20 kolejki:

 / Fot. Opracowanie własneBRAMKARZ:

Michal Pesković (Ruch Chorzów) - ta kolejka nie obfitowała w bramkarskie robinsonady, do wyróżnienia wystarczyło wykazać się solidnością. Słowak w świetnym stylu interweniował po strzale Rasiaka i dobitce Pawłowskiego, a Ruch wywiózł z Białegostoku komplet punktów.

OBROŃCY:

Paweł Golański (Korona Kielce) - bardzo pewny punkt Korony. Nieustępliwy z tyłu, aktywny z przodu.

Kew Jaliens (Wisła Kraków) - bezlitośnie (ale nie bezpodstawnie) krytykowany jesienią przez media i kibiców "Białej Gwiazdy". Dobrze znalazł się w polu karnym Lechii i mimo ostrej interwencji Pawłowskiego odważnie poszedł "na piłkę". Po raz pierwszy od czterech meczów Wisła kończy mecz z czystym kontem.

Pavol Stano (Korona Kielce)- spokój i opanowanie, kiedy trzeba zdecydowanie i agresja. Trudno odnaleźć finezję w grze 35-letniego Litwina, ale jak na razie skuteczności jego interwencji nie sposób odmówić.

Jakub Wawrzyniak (Legia Warszawa) - bardzo ofensywnie usposobiony. O dziwo, im dalej od własnej bramki, tym lepiej się czuje. Może już się czuć pewniakiem na Euro.

POMOCNICY:

Jacek Kiełb
(Korona Kielce) - szybki, zdecydowany, przebojowy, w tej kolejce przypominał zawodnika, który półtora roku temu przechodził do Lecha. Plus za pomysłowe wykończenie bramkowej akcji.

Tomasz Wróbel (PGE GKS Bełchatów) - mimo że cały zespół Bełchatowa zagrał na wysokim poziomie, to on był jego motorem napędowym. Skromne warunki fizyczne nie przeszkadzają mu w starciach silniejszymi zawodnikami.

Vlastimir Jovanović (Korona Kielce) - pokaż mi jaką masz pomoc, to powiem ci, jaką masz drużynę - to stare piłkarskie powiedzenie pasuje do Korony, jak ulał. Bośniak wspólnie z Vukoviciem, i nieco wysuniętym Sobolewskim, tworzą w środkowej strefie boiska zaporę nie do przejścia. Bilans podopiecznych trenera Ojrzyńskiego na wiosnę wygląda nadspodziewanie okazale - 9 punktów, bilans bramek 5-0.

Rafał Wolski (Legia Warszawa) - otworzył wynik meczu z ŁKS-em. Na nierównej murawie przy Łazienkowskiej najlepiej z legionistów panował na piłką. Dysponuje szerokim przeglądem pola.

Kamil Kosowski (PGE GKS Bełchatów) - rajdy skrzydłem i dośrodkowania, jak za najlepszych lat, w dodatku przez część meczu grał z kontuzją. Zszedł z boiska dopiero po strzeleniu swojej pierwszej bramki w barwach Bełchatowa.

Czytaj dalej --->

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.