Pozycja materiału w rankingach:
Współautorzy:
Barbara Podgórska
Najwyborniejszą nalewkę z zielonych orzechów włoskich robi się z niedojrzałych owoców zrywanych właśnie teraz, „w okolicach” świętego Jana. Wiele jednak przepisów zaleca także owoce zbierane na przełomie lipca i sierpnia.
Według powszechnego przekonania orzechówka łagodzi dolegliwości gastryczne i rozgrzewa. Znakomity lekarz, Marcin Siennik, w Herbarzu czyli zielniku ... z 1568 roku, twierdził: Wódka z orzechów włoskich, nie tylko od powietrza broni, ale też wodnice nowe i stare rozpędza. Mój dziadek Władysław, cieśla kolejowy w Skierniewicach w porze letniej zawsze trzymał w kuchni, na dużym, czarnym kredensie litrowe butle po wódce, zatykane korkami, pełne nalewek z orzechów, wiśni, malin.Zobacz także:
Artykuły
(894)
Galerie
(263)
Średnia ocen
(4.11)
Wiek: 61 | Miejscowość: Ruda Śląska | Kraj: Polska
O mnie: www.podgorscy.info
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Weronika Chilmon 24.06.2011 15:44
Muszę przyznac iż nigdy nie robiłam orzechówki,zawsze miałam obawy przed zielonymi orzechami.Proszę mi powiedziec czy mogę zmniejszyc ilośc cukru???Nie jestem cukrzykiem ale mam dośc sporo nadwagi i obawiam się iż przy naszych nalewkach będę musiała za niedługo zamienic wagę łazienkową na towarową;))
Sebastian Brudys 24.06.2011 01:21
Drugi przepis lepszy. Na dłużej starczy:)
Przy okazji, przypomniało mi się coś. Czy ktoś nazywa może nalewkę z nagietek "KUKUŁKĄ"? Moja babcia tak na taką nalewkę mówiła. Nalewkę kukułkę znajduję, ale tylko jako nalewkę z wiadomymi cukierkami.
Happening po japońsku - artysta nakarmił gości swoimi genitaliami
(odsłon: +11839)