Facebook Google+ Twitter

Najlepsze filmy 2008 roku!

Kilkaset kinowych premier - w tym komedie, dramaty, filmy przygodowe oraz fabularne. Filmy, które masowo przyciągały najróżniejszą publiczność oraz takie, które wymagały bardziej rozważnego odbioru. Rok 2008 był zatem bardzo udany!

Rok 2008 należał do udanych zarówno na światowych jak i polskich ekranach. Jak nieoficjalnie podaje witryna internetowa www.boxofficemojo.com w mijającym roku w USA miało miejsce 599 premier, które w samych tylko Stanach Zjednoczonych zarobiły 9,5 mld dolarów. Ile zarobiły globalnie, trudno powiedzieć. Co więcej owe zestawienie nie obejmuje wszystkich produkcji filmowych. Więc globalnie na całym świecie mogło odbyć się nawet około 1000 filmowych premier.

W naszym kraju mogliśmy zobaczyć 300 nowych kinowych produkcji. I nie były to tylko wielkie zachodnie produkcje, ale również dobre, albo nawet bardzo dobre, produkcje rodzime. Jak piszę redakcja film.onet.pl: "Dystrybutorzy coraz chętniej i odważniej sięgają po tytuły spoza głównego nurtu i, co ważniejsze, spoza Hollywood. Mayfly i Blink wprowadzają coraz śmielej kino z Azji. Gutek przedstawia to, co najciekawsze w kinie ambitnym, festiwalowym. Vivarto przypomina natomiast klasykę kina czeskiego, hiszpańskojęzycznego i "kamienie milowe" w historii X muzy. Monolith coraz chętniej sięga po polskie tytuły, a 35 mm przybliża kino z Rosji. Manana przedstawia z kolei filmy z tak odległych zakątków świata, jak Ameryka Południowa czy Bliski Wschód."

Zatem nie pozostaje nam nic innego jak cieszyć się rozwojem polskiego kina zarówno w kwestii produkcji jak i dystrybucji. Trzeba jednak zauważyć, że aby ową tendencję podtrzymać my widzowie musimy na owe filmy do kin chodzić. Co warto było zobaczyć w mienionym roku? Przedstawiam własne subiektywne zestawienie najlepszych polskich i zagranicznych produkcji.

Polska Piątka


plakat promocyjny / Fot. gutek FilmWśród rodzimych produkcji w roku 2008 było kilka naprawdę świetnych filmów. Ja zestawiłem najlepszą według mnie piątkę. Przyznane miejsca nie mają większego znaczenia, bo prawda jest taka, że należy zobaczyć wszystkie. Tym bardziej, że tak "dobrze płodnego" roku w polskiej kinematografii nie było już dawno.

Na miejscu piątym nowa komedia Juliusza Machulskiego "Ile waży koń trojański". Film opowiada o miłości, ale trochę inaczej niż te wszystkie komedie romantyczne, które mogliśmy oglądać ostatnimi czasy. Podróż w czasie ze współczesnej Polski do lat 80., zestawienie kapitalizmu z komuną i to wszystko, aby znaleźć tą jedyną miłość mnie przynajmniej śmieszy i to bardzo. Nie jest to jednak, mimo wszystko, najlepsza komedia Machulskiego. Na miejscu piątym dlatego, że premiera w końcówce roku nie pozwala stwierdzić jak film zostanie przyjęty przez polską publiczność. "Ile waży koń trojański?" może zrazić widza polującego na nowości, łaknącego silnej stymulacji i chętnego na prowokacje. Cała reszta spędzi w kinie niemal dwie godziny w absolutnie radosnym błogostanie. I to jeszcze jeden argument, że na ten film piątkę absolutnie zasłużył.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.