Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

3976 miejsce

Najlepsze książki na gwiazdkę wybrane!

Padający śnieg przyniósł nam laureatów świątecznego konkursu „Najlepsza książka na Gwiazdkę” organizowanego przez firmę W&W wspólnie z księgarnią internetową Gandalf.com.pl.

Najlepsze książki do poczytania i wręczania w prezencie - powieści i zbiory opowiadań, tytuły (nie) tylko dla kobiet i (nie) tylko dla mężczyzn, książki do słuchania, publikacje dla dzieci, dla młodzieży, pozycje ze świata fantastyki, perły z lamusa - albumy, almanachy, biografie oraz poradniki rywalizowały ze sobą o tytuł „Najlepszej książki na Gwiazdkę”. W głosowaniu internautów wzięło udział ponad 20 tysięcy osób, a szczęśliwcy w zamian za oddane głosy, zostaną obdarowani zimowymi zestawami książek.

Najlepszy prezent pod choinkę dla bliskich i dla siebie… Zarówno Mikołaj, Gwiazdka, jak i Dziadek Mróz wiedzą, że najlepszym prezentem na Boże Narodzenie, cieszącym właściwie każdego, są książki. Choć to nie oni wybierali te najlepsze z najlepszych, to warto podzielić się z nimi wiadomościami, bo kto wie, co znajdzie się pod naszą choinką.

Jesteś na W24? Masz 35 procent rabatu na książki!

Albumy dla dzieci, czyli coś pięknego dla Małego i Dużego. Choć skierowana do dzieci, zachwyci też dorosłych i zabierze znów w krainę beztroski i perlistego śmiechu. O jakiej książce mowa? Oczywiście o wybranych przez internautów „Powiastkach Beatrix Potter”, czyli dwudziestu trzech ciepłych historiach oraz wierszach przybliżających sylwetkę Piotrusia Królika i innych sympatycznych zwierzątek oraz opowiadających o ich przygodach. Magiczna książka Beatrix Potter została wzbogacona oryginalnymi ilustracjami, stanowiąc prawdziwą perełkę w księgozbiorze dzieci (i rodziców).

Wybór redakcji padł natomiast na skierowaną do odkrywców i miłośników przygód książkę „Marco Polo” Pauliny Kielan. Tę wzorowaną na XIII-wiecznych rękopisach, pełną zdobień i barwnych ilustracji relację wielkiego podróżnika z przebiegu wyprawy każdy będzie chciał otrzymać w podarku!

Wysokie loty, czyli najlepsza proza

Na miłośników dobrej książki czeka „Za zakrętem” Mariki Krajniewskiej – opowieść o Rosji, jakiej nie poznamy z pierwszych stron gazet. Pozycja ta została wskazana jako najlepsza przez internautów, natomiast redakcja wybrała w tej kategorii „Chwałę mojego ojca. Zamek mojej matki” Marcela Pagnola. Autor powraca tu do rodzinnej Prowansji, „krainy śpiewających cykad i słodkiego zapachu lawendy”, kreśląc niezapomniane portrety swojej rodziny.

Dla tych, którzy zdecydowanie częściej posługują się zmysłem słuchu, a nie wzroku, internauci wybrali podróż do krainy elfów i wróżek, czyli pracę zbiorową „Dzwoneczek i uczynne wróżki”. Mimo, iż eteryczne wróżki z Przystani Elfów przybędą do świata ludzi, aby sprowadzić lato, nie możemy zapomnieć, że wciąż mamy mroźną zimę i gwiazdkowe prezenty. Nie zapomniała o tym redakcja, wybierając jako najlepszy podarunek (tj. książkę) „Przygody Oszołomka i jego przyjaciół” Leszka Aleksandra Moczulskiego.

Kropelkę optymizmu wleje w nas z pewnością nagusieńki rozbitek rezydujący na Świńskiej Skale, czyli „Goły” Ryszarda Katarzyńskiego, który rozbawił redakcję do łez. Wybór internautów w kategorii książki napawającej optymizmem padł na „Jak niczego nie rozpętałem”, czyli historię szczęśliwie wcielonego do Ludowego Wojska Polskiego magistra. Bajeczne poczucie humoru Harosława Jaszka i klimat rodem z filmu „M*A*S*H”, rozbawi nawet domowe zwierzęta w wigilijny wieczór.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Katarzyna Kurowska
  • Katarzyna Kurowska
  • 19.12.2010 23:48

Masz wiele racji. Szkoda, że bierzesz wszystko dosłownie. Jak wyobrażasz sobie zimę w Palestynie, że jest śnieg i mróz? Przecież tam zima wygląda jak nasza wiosna w pełni.

Komentarz został ukrytyrozwiń
cdn
  • cdn
  • 18.12.2010 20:58

Tak naprawdę to są święta brzucha. Makowiec, bigos, kluski z makiem, kiełbasa, kotlet schabowy, piwo itd, itd. Ale w święta brakuje Jezusa. Fakt, śpiewa się kolędy. Często pod wplywem alkocholu głośniej i częściej. O co chodzi? Czy na tym polega bycie chrześcijaninem? Jezus by zapewne wolał, żeby ludzie zamiast świętować jego urodziny, stosowali w codziennym życiu zasady, które podał. I tu mamy kolejny problem. Chrześcijanie nie znają Biblii, więc nie znają zasad. Bo gdyby znali wiedzieliby, że Jazus ani razu nie obchodził swoich urodzin. Jego pierwsi uczniowie też nie obchodzili jego urodzin. Zwyczaj ten był praktyką pogan. Jak podaje New Catholik Encyklopedia: "Data narodzin Chrystusa jest nieznana. W ewangeliach nie podano dnia, ani miesiąca"(1967, t.3 s. 656).Zasadą, której uczył Jezus, było mówienie prawdy. A tu proszę, zakłamanie.
Jeszcze jedna sprawa. Ewangelia Łukasza podaje, że gdy Jezus się rodził, w krainie tej byli pasterze ze stadani przebywający nocą na polu.Wniosek: Jezus nie narodził się w grudniu! Kto w zimę wypasa owce nocą przebywając w polu? To nie była zima. Kler wmawia nam datę grudniową, ale to nie jest prawda!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.