Facebook Google+ Twitter

Najniebezpieczniejsze babcie mieszkają na Śląsku...

  • Źródło: Dziennik Zachodni
  • Data dodania: 2007-06-30 10:02

– Najbardziej niebezpieczne są babcie. Karmią maluchy kluchami, sosami, ciastami i potem mamy to, co mamy, czyli otyłych trzynastolatków z nadciśnieniem i potężny wzrost chorych na cukrzycę – ocenia prof. Barbara Zahorska-Markiewicz, szefowa Katedry Patofizjologii, ekspert w dziedzinie odchudzania i zdrowego żywienia.

Rozstępy, nadmierne owłosienie, trądzik, nadciśnienie, cukrzyca, to tylko niektóre problemy wagi ciężkiej. / Fot. archiwumStolica grubasów znajduje się w Jaworznie. Przynajmniej tak wynika z danych Śląskiego Centrum Zdrowia Publicznego w Katowicach, które opublikowało raport na temat leczonych z powodu nadwagi i otyłości dzieci i młodzieży do 18. roku życia. Kolejne miejsca w rankingu zajmują Ruda Śląska i Piekary Śląskie, ale trzeba podkreślić, że w większości miast regionu wzrosła liczba puszystych nastolatków. Fast foody w połączeniu z zawiesistą śląską dietą mają fatalny wpływ na najmłodszych.

– Jeden z moich pacjentów szesnastolatek, ważył 110 kilogramów, ale z powodu nadwagi zajmuję się już trzylatkami – mówi dr Izabela Berkowska, pediatra z przychodni w Jaworznie. – Zdajemy sobie sprawę z problemu i przeciwdziałamy mu – wyjaśnia Anna Grelowska z Wydziału Zdrowia Urzędu Miejskiego w Jaworznie.

– Pod nadzorem sanepidu w gimnazjach prowadzona jest akcja „Trzymaj formę”. Dzięki niej dzieci i młodzież uczą się prawidłowej diety, otrzymują wskazówki na temat odchudzania, a także mają zniżki na basen oraz ułatwiony wstęp na boiska szkolne. Oby tylko chciały z tego korzystać. Wciąż bardzo niepokoi nas fakt, że kilkanaście procent dzieci i młodzieży często z błahych powodów nie uczestniczy w zajęciach z wuefu. Rodzice proszą o zwolnienie z ćwiczeń, choć nie ma lekarskich przeciwwskazań.

– Rozstępy, nadmierne owłosienie, trądzik, nadciśnienie, cukrzyca, to tylko niektóre problemy wagi ciężkiej – wyjaśnia dr Paweł Matusik z Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka i Matki w Katowicach, który w przyszpitalnej poradni leczy dzieci i młodzież z nadwagą. – Za otyłość odpowiadają przede wszystkim tzw. czynniki środowiskowe, a zatem domowe zwyczaje dotyczące jedzenia, sposób spędzania wolnego czasu – ocenia dr Matusik. – Największymi sprzymierzeńcami w odchudzaniu są rodzice. To od nich zależą codzienny jadłospis i porcja ruchu zalecana dziecku.

Tymczasem rodziców świadomych problemu jest niewielu, choć, jak twierdzi dr Matusik, na szczęście stale ich przybywa. Ryszard Świerczewski przyszedł do poradni ze swoim 11-letnim synem Krzysiem. Chłopczyk chce się odchudzić, bo waży 60 kilogramów. Ma śliczną buzię i wielkie chęci do walki z nadwagą. Chodzi na karate, chleb pszenny zmienił na razowy.

– Staramy się wyeliminować wszystko, co tuczy, choć nie jest to łatwe – wyjaśnia tata chłopca.
Krzyś między wizytami zrzucił niecały kilogram, ale to dopiero początek walki. W specjalnym zeszycie zapisuje wszystko, co zjadł danego dnia. Dr Matusik prosi o wyeliminowanie pączków, placków ziemniaczanych i wprowadzenie kolejnych porcji warzyw i owoców.

Otyłość i nadwaga u dzieci bez wprowadzenia odpowiednich działań przenoszą się na kolejne lata – ocenia lekarz. – Szybciej, co jest zrozumiałe, odchudzą się dziewczynki w wieku dojrzewania, bo mają świadomość, że chcą dobrze wyglądać. Chłopcy później dochodzą do tych wniosków. Nasze działania nie polegają na wprowadzeniu drakońskiej diety, ale na wypracowaniu zmiany nawyków żywieniowych.

Zdecydowanie zdrowemu menu nie służy siedzenie przed ekranem telewizora i to nie tylko dlatego, że rozleniwia fizycznie i umysłowo. Jak obliczyli lekarze z katowickiego GCZDiM około 11 reklam na godzinę dotyczy różnych niezdrowych smakołyków przeznaczonych dla najmłodszych.


Mówi Ryszard Majer,dyrektor Śląskiego Centrum Zdrowia Publicznego:

Otyłość jest czwartym pod względem występowania schorzeniem dzieci i młodzieży do 18. roku życia w województwie śląskim. Niestety, liczba chorych rośnie. Z naszych danych wynika nie tylko niepokojący wzrost chorującej młodzieży, ale też zaniechanie w części przypadków przeprowadzania profilaktycznych badań lekarskich.

Poza otyłością dzieci i młodzież z województwa śląskiego cierpią na choroby zniekształceniowe kręgosłupa, co też może mieć związek z nadliczbowymi kilogramami. Polska w porównaniu z województwem śląskim ma znacznie wyższy procent dzieci zbadanych w ramach badań profilaktycznych w każdej grupie wiekowej. Szczególnie widać to w grupie młodzieży ostatniej klasy szkoły średniej. Np. w 2004 roku przebadano 50,4 proc. podlegających badaniu oraz 53,6 w roku 2005, gdy w Polsce według ostatnich dostępnych danych z roku 2004 przebadano 62,6 proc. dzieci i młodzieży.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

ekm...a ja nie zayważyłem aby w Jaworznie było aż tak źle!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.