Facebook Google+ Twitter

Najniższa frekwencja w historii wyborów do PE!

W całej Unii zagłosowało około 43 proc. Europejczyków. To oznacza najniższą frekwencję od 1979 roku, kiedy to po raz pierwszy odbyły się wybory do Parlamentu Europejskiego. W kraju frekwencja jest jeszcze niższa.

 / Fot. Komisja EuropejskaSzacunkowe wyniki wskazują, że w Polsce najwięcej mandatów do parlamentu Europejskiego przypadnie Platformie Obywatelskiej. Sondaże są bardzo różne, ale drugie miejsce przypadło niewątpliwie PiS. Do Brukseli i Strasburga wybiorą się też politycy SLD-UP i PSL.
Do godz. 18 lokale wyborcze odwiedziło 18.25 proc. uprawnionych do głosowania. Mimo słabego wyniku na tle innych krajów europejskich, jest lepiej niż w 2004 roku, gdzie o tej porze wizytę w lokalu wyborczym miało za sobą 15.40 proc. Polaków. Najwyższa frekwencja jest w okręgu Warszawa I, gdzie do urn poszło 27.85 proc. uprawnionych. Najmniej głosujących było w okręgu Warszawa II, bo zaledwie 14.60 proc. Okręg Gdański w południe z wynikiem 5.23 proc. był ostatni w kraju, teraz zajmuje czwarte miejsce - głosowało tam 19.15 proc. uprawnionych. Do końca głosowania pozostało dwie godziny.

Frekwencja w okręgach z godz. 18 / Fot. źródło: pe2009.pkw.gov.plPostawienie znaku "X" w kratce przy nazwisku tylko jednego z kandydatów, na ostemplowanej karcie, oznacza oddanie ważnego głosu. W ostatnich 19 krajach odbyły się w niedziele wybory do europarlamentu, w tym także w Polsce. Głosowanie w kraju trwało 14 godzin. W Olsztynie do zamków w sześciu komisjach obwodowych ktoś powkładał klej i różne przedmioty. Pięć lokali udało się otworzyć na czas. W szóstym głosowanie rozpoczęło się 20 minut później. Decyzję o przedłużeniu głosowania podjęli członkowie komisji w Strzekęcinie, gdzie z powodu pożaru przerwano głosowanie na 40 min. Jak donosi Michał Padiasek, decyzja ta została jednak uchylona. Głosowanie i cisza w całej Europie zakończyła się zgodnie z planem o godz. 22. Ze wstępnych danych wynika, że w eurowyborach zagłosowało 43,01 proc. obywateli wspólnoty.

Pojawiły się rozbieżności w danych dotyczących liczby kandydatów, prezentowanych na stronie internetowej PKW a tym, co podają media. - W nocy soboty na niedzielę (tuż przed głosowaniem) z wyborów wycofano listę z 8 kandydatami, stąd pewnie te nieścisłości - wyjaśnia nam Kinga Górska, z biura prasowego PKW i jednocześnie zapewnia, że dane na stronie Komisji aktualizowane są na bieżąco.

Na stronach internetowych PKW publikowana jest lista lokali wyborczych, przystosowanych dla osób niepełnosprawnych, oraz wyszukiwarka ze wszystkimi lokalami. Aby wziąć udział w głosowaniu należało mieć przy sobie dowód osobisty lub paszport. Bez potwierdzenia tożsamości komisje nie wydawały kart do głosowania.

 / Fot. Monika Kaczyńska PAPW tym roku do 736-osobowego Parlamentu Europejskiego wybieraliśmy 50 posłów. O jeden mandat ubiegało się 25 kandydatów, w sumie 1293 osób, z czego 24 proc. stanowią kobiety. Państwowa Komisja Wyborcza zarejestrowała 132 listy wyborcze i utworzyła 13 okręgów: Gdańsk, Bydgoszcz, Warszawa I, Warszawa II, Olsztyn, Łódź, Poznań, Lublin, Rzeszów, Kraków, Katowice, Wrocław i Gorzów Wielkopolski. W kraju i za granicą pracowało w niedziele ponad 25,6 tys. obwodowych komisji wyborczych. Głosować mogli nawet chorzy w szpitalach i więźniowie (posiadający prawa wyborcze) w aresztach i zakładach karnych. 189 polskich lokali wyborczych utworzono za granicami kraju. Urny znajdowały się też na czterech polskich statkach.

W sobotę zakończyło się głosowanie w Czechach, jednak do czasu zamknięcia lokali wyborczych
w pozostałych krajach, czeskie media nie informowały o jego wynikach. Swoich eurodeputowanych wybrali też Brytyjczycy i Holendrzy. Nie obyło się bez incydentów. Holenderskie media, zaraz po głosowaniu, podobnie jak pięć lat temu, zignorowały zakaz Komisji Europejskiej i opublikowały sondażowe wyniki.

W Szwecji, Finlandii i Estonii umożliwiono wcześniejsze głosowanie. Frekwencja w nim była wyższa niż w 2004 roku. Estończycy po raz pierwszy mogli głosować także przez internet. W ten sposób swój głos oddało prawie 6 proc. obywateli.

Specjalny wieczór wyborczy przygotowała również EuroparlTV, internetowa telewizja Parlamentu Europejskiego. Prócz sondażowych wyników i frekwencji wyemitowała cykl debat na tematy unijne.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Matko, czy tak trudno jest wyjść na chwilę z domu, iść przy okazji na spacerek z rodzinką i postawić ten ''x''?

Komentarz został ukrytyrozwiń

W czasie wyborów obowiązuje cisza wyborcza. Zgodnie z Polskim prawem, w tym czasie nie można agitować, ani publikować sondaży dot. zachowań wyborczych, tj. tego jak głosowano. Cisza wyborcza w całej Unii obowiązuje do godz. 22

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 07.06.2009 15:00

a czy nie miało być tak, że nie będą podawać frekwencji w czasie trwania wyborów? Czy mi się to tylko śniło ;)?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wiadomości 24.pl na bieżąco, dzięki Tomkowi!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.