Facebook Google+ Twitter

Najnowsza generacja Subaru Imprezy już w sprzedaży

Jednym się podoba, inni jej nienawidzą. Swoim kształtem budzi kontrowersje i mocno odbiega od tego, do czego Subaru przyzwyczaiło nas przez lata. Nowa, budząca sprzeczne emocje Impreza już jest dostępna w Polsce.

Subaru Impreza 2008. / Fot. www.subaru.pl (oficjalny importer) Nareszcie doczekaliśmy się nowej odsłony kultowego już modelu Subaru Impreza. Jedni twierdzą, że to profanacja marki, a inni, że dzięki temu samochód stanie się bardziej przystępny, a co za tym idzie popularniejszy i doceniony. Miałem okazję obejrzeć i przejechać się 230-konną wersją WRX.

Nadwozie


W przypadku obecnej generacji Imprezy Subaru postanowiło zaskoczyć swoich klientów i wypuściło ją w wersji hatchback, ale dla fanów Imprezy z "kufrem" mam dobrą wiadomość - jest ona dostępna już w USA, a w Europie pojawi się w przyszłym roku. Póki co skoncentruję się na wersji pięciodrzwiowej. Spekulacji, co do powodów decyzji o wyborze takiego, a nie innego rodzaju nadwozia jest wiele. Jedni mówią, że jest to spowodowane faktem, że samochody wygrywające rajdy WRC, to właśnie auta w wersji hatchback. Inni twierdzą, że Subaru postanowiło ucywilizować swój flagowy model i sprawić, że stanie się on popularniejszy niż poprzednie generacje. Ja szczerze mówiąc miałem i nadal mam mieszane uczucia, co do wyglądu tego samochodu. Z boku przywodzi mi na myśl połączenie Kia Ceed z dodatkiem przetłoczenia z BMW serii 1, natomiast tył kojarzy mi się z Chevroletem Lacetti, a linia reflektorów trochę przywodzi mi na myśl trzecią generację Opla Astry. Wersja WRX jest dodatkowo wyposażona w pakiet ospojlerowania i ogromny wlot powietrza na masce w stylu rajdowej wersji pierwszej generacji Toyoty Celica. Jednak samochód nie budzi już takiego respektu, jak poprzednie wersje WRX. Subaru stało się stylistycznie mniej krzykliwe i agresywne. Jeśli chodzi o wymiary, to nowa Impreza jest szersza i dłuższa od swoich poprzedniczek, a także bardziej sztywna.

Wnętrze


W środku bez rewelacji. Wnętrze nie należy do najweselszych, ale przecież nie o to w tym samochodzie chodzi. Z przodu w wersjach 2.0R Sport i WRX zainstalowano półkubełkowe fotele ze świetnym trzymaniem bocznym, a z tyłu mamy tradycyjną kanapę, gdzie wygodnie mogą podróżować dwie osoby. O dziwo w nowej Imprezie jest całkiem spora ilość miejsca na nogi. Wnętrze jest bardzo dobrze wyciszone, co niektórym (na przykład mnie) może się nie spodobać, zwłaszcza, że poprzednie wersje Imprezy były dosyć głośne, a nie od dziś wiadomo, że dźwięk silnika Subaru typu Boxer jest tym, czym dla melomana koncert fortepianowy.

Deska rozdzielcza jest uproszczona do granic możliwości. W górnej części znajduje się panel nawigacji i audio. Tutaj mam smutną wiadomość, gdyż fabryczna nawigacja Subaru kończy się na Niemczech, a zainstalowanie map obejmujących Polskę i Europę Wschodnią, to koszt około trzech tysięcy złotych. Ekran nawigacji i audio jest częściowo obsługiwany dotykowo. W przypadku, gdy wybierzemy wersję bez nawigacji, na jej miejscu znajdziemy odtwarzacz CD z tunerem FM doskonale dopasowany kolorystycznie do pozostałych elementów wnętrza. Na szczycie konsoli środkowej znajduje się wyświetlacz komputera pokładowego. Natomiast na samym dole umieszczono sterowanie nawiewami i klimatyzacją.

Zegary w nowej Imprezie są bardzo przejrzyste i czytelne, a kolory stonowane i nie męczące oczu. Cyfry obrotomierza i prędkościomierza są doskonale widoczne i całkiem duże. Kierownica oprócz regulacji góra dół posiada także regulację wzdłużną, a więc kierowca może w pełni dopasować wszystkie ustawienia według swoich upodobań. Opcjonalnie można także zamówić wersję z przyciskami sterowania audio oraz tempomatu.

O tym, że Subaru postanowiło uczynić nową Imprezę przyjazną każdemu kierowcy może świadczyć także fakt, że zainstalowano w niej lampki do czytania, cztery uchwyty na napoje (po jednym w drzwiach oraz dwa w tunelu środkowym na wysokości dźwigni hamulca ręcznego). Dodatkowo znajdziemy dużą ilość schowków, a do dyspozycji pasażerów podróżujących na tylnej kanapie przewidziano także kieszeń zamontowaną z tyłu przedniego siedzenia pasażera.

Bagażnik nowej Imprezy nie powala swoimi rozmiarami, ale na wakacyjne wyjazdy ze spokojem wystarczy. Bez problemu zmieści się do niego także torba na kije golfowe. Dodatkowo jest on podświetlany po bokach, co ułatwia załadunek i rozładunek w zaciemnionych miejscach.

Wrażenia z jazdy


Niestety miałem przyjemność przejechać się jedynie na siedzeniu pasażera, ale z drugiej strony może to i lepiej, gdyż dzięki pracownikowi salonu Subaru, który jest doświadczonym kierowcą mogłem zobaczyć, co nowa Impreza potrafi. Dodam jeszcze, że jechałem najmocniejszą obecnie sprzedawaną wersją, czyli WRX.

Dostępne silniki, to 1.5 o mocy 107 koni mechanicznych i momencie obrotowym 142 niutonometrów oraz 2.0 o mocy 150 koni i momencie obrotowym 196 niutonometrów. Natomiast wersję WRX wyposażono w silnik 2.5 z turbodoładowaniem, który rozwija moc 230 koni mechanicznych, a do setki przyspiesza w około 6 sekund.

Samochód przy spokojnej jeździe w zasadzie niczym nie wyróżnia się od zwykłego hatchbacka. Cała zabawa zaczyna się po wyłączeniu ESP, zredukowaniu biegu i brutalniejszym potraktowaniu pedału gazu. Przyspieszenie jest w zasadzie niezauważalne, gdyż podczas dodawania gazu auto nie staje się narowiste, a kierowca i pasażerowie nie są wbijani w fotel. W koleinach samochód prowadzi się bardzo pewnie. Zawieszenie jest tak perfekcyjnie zestrojone, że w zasadzie nie czuć nawet tego, że właśnie przejechało się przez koleinę. Najlepsza zabawa zaczyna się w zakrętach. Z włączonym ESP samochód ciężko jest wyprowadzić z równowagi, w zasadzie wydaje się to być niemożliwe. Występuje lekka nadsterowność, ale po chwili auto jest przywracane do swojego pierwotnego toru jazdy. Natomiast po wyłączeniu kontroli trakcji nowa Impreza już nie jest taka pobłażliwa. Przy wejściu w zakręt występuje spora podsterowność, a przy wyjściu czuć wyraźnie, że większość napędu została przeniesiona na tylną oś, dzięki czemu wychodzimy z zakrętu w lekkim uślizgu.

Podsumowując


Pomimo tego, że po jeździe testowej do teraz nie zszedł jeszcze uśmiech z mojej twarzy, to jednak cały czas mam mieszane uczucia co do tego samochodu. Jest on za mało krzykliwy w porównaniu do poprzednich generacji, ale jednocześnie daje ogromną frajdę z jazdy. Chociaż ostatecznie, jeśli dysponowałbym odpowiednią ilością gotówki bądź wystarczającą zdolnością kredytową, to na pewno skusiłbym się na wersję WRX.

Dostępność w Polsce


Od niedawna salony Subaru zaczęły przyjmować zapisy na nową Imprezę. Jest ona dostępna w wersjach z silnikami 1.5 oraz 2.0. Oba silniki są dostępne zarówno z manualną jak i automatyczną skrzynią biegów. Wersja WRX jest sprzedawana w limitowanej ilości. Dla naszego kraju przewidziano niespełna trzydzieści egzemplarzy w specyfikacji WRX. Obecnie czas oczekiwania wynosi około miesiąca. Ceny wersji z silnikiem 1.5 zaczynają się od 18300 euro, za podstawową wersję 2.0 zapłacimy niecałe 22000 euro, a WRX to koszt rzędu 36000 euro (dane z cennika na 1 wrzesień 2007). W przyszłym roku zostanie także zaprezentowana wersja nadwozia typu sedan, którą można już kupić w Stanach Zjednoczonych oraz STI, która w przypadku poprzednich generacji zawsze wzbudzała ogromne emocje.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

wspaniałe auto, szkoda, że nie na moją kieszeń...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.