Facebook Google+ Twitter

Najnowsza gra Wrighta pojawi się już we wrześniu

Współautorzy: Lucyna Rozlatowska

Will Wright jest twórcą znanym wszystkim "Sim City" oraz "The Sims". "Spore" - jego najnowsza produkcja - to gra, w której możemy pokierować ewolucją gatunku od pierwotniaka do cywilizacji kosmicznej, żywcem wyjętej ze "Star wars".

"Spore" naprawdę jest "spore".Gra dzieli się na siedem faz: molekularną, komórkową, organizmu, plemienia, miasta, cywilizacji i kosmiczną. Każda z wymienionych faz nakłada na nas inne obowiązki. Pierwsza faza molekularna ma być podobna do gry Tetris i polegać na układaniu molekuł DNA.

Faza komórki polega na sterowaniu pierwotniakiem, którego jedynym zadaniem jest zjadanie innych mniejszych od siebie jednokomórkowców, przy czym musi uważać na groźne wirusy. Po zdobyciu pewnej liczby punktów, które dostaje się poprzez zjadanie innych mikrobów, gracz może je przeznaczyć na ewolucję mikroba w specjalnym edytorze. Po osiągnięciu odpowiedniego poziomu ewolucyjnego gracz przechodzi na wyższy poziom rozwoju, to jest do fazy organizmu.

W fazie organizmu najważniejsze będzie odnalezienie odpowiedniego partnera, ponieważ rozmnażanie nie odbywa się już bezpłciowo, jak to miało miejsce w poprzednim etapie gry. Dużą rolę odgrywają też edytory postaci, dzięki którym rozwijamy nasze stworzenia. To dzięki nim decydujemy o rozwoju naszej postaci w późniejszych fazach gry. Bardzo przydatną umiejętnością na tym etapie jest świadome myślenie.

W następnej fazie - plemiennej dysponujemy już małą osadą. Jednym z podstawowych wymogów tego etapu jest stworzenie narzędzi oraz przekształcenie naszego plemienia od prostej formy łowiecko-zbierackiej do stałego osadnictwa, dzięki czemu przechodzimy do fazy miast.

Faza miast to w istocie rzeczy zubożała forma „Sim City”. Gracze dostają do dyspozycji edytory budynków, za pomocą których mogą stworzyć wymarzone budowle do swojego miasta. Do kolejnej fazy gracz przechodzi po zbudowaniu kolejnego miasta.

Faza cywilizacji to tak naprawdę kopia znanej wszystkim gry „Civilization”. W tej fazie kluczową rolę odgrywa dyplomacja oraz wojna. Dzięki dyplomacji możemy wytargować korzystny dla nas układ handlowy, a nawet zawrzeć sojusz. W tej fazie dysponujemy także edytorem pojazdów, dzięki któremu stworzymy pojazdy lądowe, latające wodne i podwodne, a także idealny pojazd wojskowy. W tej fazie najważniejsze jest osiągnięcie totalnej dominacji nad całą planetą drogą dyplomatyczną lub na ścieżce wojennej. Gdy to osiągniemy, dostaniemy edytor statków kosmicznych, dzięki któremu stworzymy własne UFO, a wtedy przejdziemy do fazy kosmicznej.

W fazie kosmicznej kontrolujemy pojazd kosmiczny umożliwiający podróże międzygwiezdne i kolonizowanie innych planet oraz ich terraformowanie czyli upodobnianie do ziemi. Ta faza przypomina z kolei grę „Master of Orion”. Na tym etapie występują inne gatunki, które w zamierzeniu Willa Wrighta mają przypominać rasy z serialu „Star Trek”.

Wygląda na to, że będzie to gra przełomowa i może nawet przyćmi poprzednie produkcje Willa Wrighta. Jestem pewien, że dzięki niej na długie godziny utkwimy przed ekranem komputera.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.