Facebook Google+ Twitter

Najsmutniejszy dzień czterolecia

Przychodzi taki dzień, kiedy gaśnie olimpijski znicz i milknie stadion, na którym jeszcze kilkanaście godzin wcześniej tłumy wiwatowały na cześć bohaterów. To nieuchronne, ale najgorszy dzień przychodzi tuż po nim.

Dopiero wtedy zdajemy sobie sprawę, że to już, że cztery lata oczekiwania na największe sportowe wydarzenie globu zamknęło się w 16 dniach pasjonującej rywalizacji.

Jeszcze tylko odruchowo zajrzymy na telegazetę w poszukiwaniu godzin występów polskich olimpijczyków, a co poniektórzy automatycznie sprawdzą kalendarz w smartfonowej aplikacji. Ale napis w tej ostatniej „All live events for today are completed” nie zostawia złudzeń.

Pełne symboliki zgaszenie znicza to dobry moment na podsumowanie całej imprezy. Nie było to wydarzenie, które swoim blichtrem, rozmachem budowli przebiło Pekin, bo też i nie taki cel postawili sobie organizatorzy. Otrzymaliśmy dzięki temu niezwykle praktyczne sportowe areny, które w dużej części zostaną rozebrane albo wykorzystane w praktyczny sposób. Wiele dyscyplin rozegrano w przepięknych miejscach, mocno powiązanych z brytyjską historią, co tylko dodało kolorytu i atrakcyjności konkurencjom.

Polskie momenty


Co zapamiętam z naszego podwórka? Z pewnością „śmiech zwycięzcy” Tomasza Majewskiego, łzy radości Damiana Janikowskiego i Magdaleny Fularczyk, „brązowe żagle”, heroiczny bój naszych siatkarzy plażowych, niespełnione marzenie siatkarzy halowych, rozpacz kajakarskiej czwórki, świetne walki naszych zapaśniczek i zapaśników, czy dobry występ najlepszego europejskiego maratończyka – Henryka Szosta.

Nie przyłączę się do chóru krytykujących, którzy uważają nasz start w Londynie za porażkę. Stwierdzę nawet, że patrząc globalnie,, był to lepszy występ niż ten przed czterema laty w Pekinie. Z „murowanych” faworytów do medalu na podium stanęli Tomasz Majewski i Anita Włodarczyk, a co za tym idzie, 8 medali zdobyli sportowcy postrzegani przez wielu jako „drugi szereg olimpijski”. Do tego kilka czwartych miejsc, pokaźna liczba punktowanych lokat – to wszystko pokazuje, że w większości polscy sportowcy byli dobrze przygotowani do londyńskiej imprezy. Zawiodła drużyna szermiercza, która po raz pierwszy od kilku dziesięcioleci wraca z igrzysk bez medalu. Porażką zakończył się występ pływaków, z których żaden nie zbliżył się nawet do własnego rekordu życiowego.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

 Jolka
  • Jolka
  • 13.08.2012 19:38

Panie Michale , było mi autentycznie smutno ,że to koniec Olimpiady . Sobie myślałam : co ja teraz będę oglądać w TV ? Święto Sportu się skończyło ....aby się zacząć za 4 lata. Nie oceniam . Każdy chciał wypaść najlepiej. Rywalizacja się liczy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.