Pozycja materiału w rankingach:
Uczymy się różnych języków, potrzebne są nam one w szkole i w pracy. Jednak, który z nich jest tak naprawdę najtrudniejszy? Przekonajmy się!
Zacznijmy od tych "najłatwiejszych":Zobacz także:
Artykuły
(9)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(3.94)
Wiek: 20 | Miejscowość: Radomsko | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Zobacz inne materiałySortuj komentarze:
Grzegorz Korzeniowski 08.08.2009 21:44
Oczywiście, że tak i można to nawet zmierzyć woltomierzem. W polskim czy czeskim akcent jest regularny, w rosyjkim - nie. Siłą rzeczy ten ostatni język przysparza dodatkowego problemu, który nie występuje w dwóch pierwszych.
Grzegorz Korzeniowski 08.08.2009 14:44
@"Z akcentowaniem rosyjskich wyrazów, żeby było zabawniej, problemów raczej nie zauważyłem."
Ale samo to, że trzeba się go uczyć i że akcent zmienia wymowę, jest problemem.
Marcin Rzeczkowski 08.08.2009 14:35
Moniko, dla dyslektyka poznanie liter obcego alfabetu jest ogromną trudnością. Dla mnie nie do przeskoczenia - co najwyżej do obejścia. Tak więc faktycznie, trudność to pojęcie względne.
Z akcentowaniem rosyjskich wyrazów, żeby było zabawniej, problemów raczej nie zauważyłem.
Monika Wawrzyńczak 08.08.2009 14:19
Iwonko - ja z jęz. rosyjskim miałam minimalny kontakt, ale nie uczyłam się go (I nie zamierzam;)). Jednak po rozmowie z osobami, które się go uczyły myślę (przypuszczam!), że język ten nie jest taki trudny jak opisałaś. Koleżanka mojej mamy studiowała rusycystykę i nie miała kłopotów... Myślę też, że trudność w tym przypadku to pojęcie względne... być może zależy od tego, czy ma się trudności w nauce. Nie twierdzę, że Ty takowe masz, ale biorąc pod uwagę to, że przeczytanie/wymowa mojego nazwiska jest dla Ciebie problemem, to co dopiero wyrazy rosyjskie ;-)
Dikidu Kuluuu 06.08.2009 21:13
Ja to Monike Wawrzyniak podziwiam. I zazdroszcze :( Tyle bym dała, żeby rosyjski był dla mnie taki łatwiutki <marzyciel>.
Zaczęłam go studiowac w pazdzierniku ub. roku i do tej pory czytac nie umiem:) Tzn slowa, ktore juz widzialm i mniej wiecej wiem, gdzie akcent walac, to ok, ale zeby tak cos nowego przeczytac - ni da rady.
Wymowa... No my sie mamy dwa lata wymowy uczyc. Akurat profesora mamy upartego i ten profesor bardzo CHCE na tej wymowy nauczyc. Ponoc na wiekszosci uczelni profesorowie rezygnuja i lekko sobie olewaja ten przedmiot, bo uwazaja ze nauczyc studenta rosyjskiej wymowy jest prawie niemozliwe (u nas z wymowy wiekszosc ma tróje).
Kiedys obowiazkowy byl rosyjski. Teraz obowiazkowy jest angielski. A i tak spotykam bardzo wiele osob, ktore po angielsku potrafia sie tylko przedstawic :)
Grzegorz Korzeniowski 05.08.2009 21:45
Spoko, szeryfie, już uważam. Nie wiedziałem, że w gimnazjum nauczają już tych szaleńców, którzy nie wierzą w istnienie zaimków.
Łukasz Paweł Siemiński 05.08.2009 20:59
Drogi Grzegorzu "dwójka" to nie liczebnik, a rzeczownik odliczebnikowy, a te przez większość językowców zaliczane są do grupy liczebników, trochę ostrożniej ze słowami ;)
Grzegorz Korzeniowski 05.08.2009 20:16
A to może Ci znajomi podpowiedzieli Ci też, że "dwójka" to liczebnik? Wtedy diagnoza jest prosta: są głupi!
Łukasz Paweł Siemiński 05.08.2009 19:20
Droga Moniko, nie uczysz się tego języka z tego co wiem, ja znam osoby, które się go uczą i twierdzą całkowicie odwrotnie.
Port Szczecin widziany subiektywnie
(odsłon: +280)