Pozycja materiału w rankingach:
Współautorzy:
Barbara Podgórska
Nie znaleziono podstaw do uznania go za postać autentyczną. W 1969 roku został skreślony z indeksu świętych Kościoła katolickiego. Jednak na zawsze pozostanie jedną z najpopularniejszych postaci świata iluzji...
Święci „są to znów ludzie, więksi i lepsi od innych, nade wszystko mający większą możność działania lub też wyproszenia czegoś u Boga, ale poza tym ludzie, do których można się zwracać z prośbą, z ofiarą, których można dla siebie pozyskać i nawet w całkiem ziemskich i niepozornych czynnościach zapewnić sobie ich pomoc. Święci tworzą jakieś wyższe, ponadludzkie społeczeństwo, mające ustaloną hierarchię i określony zakres działania, z którym jednak można się komunikować; w każdej sytuacji życiowej można było liczyć na pomoc któregoś ze świętych” - tak pisał Jan Stanisław Bystroń w "Dziejach obyczajów w dawnej Polsce".
To przez niego popędziliśmy w 2000 roku do Bari, by uczestniczyć na przełomie tysiąclecia w wielkim dorocznym festiwalu religijnym. To przez niego korespondowaliśmy z licznymi sanktuariami, albo całymi dniami ślęczeliśmy w biblioteach, by zdobyć jak najwięcej informacji o nim. Bo jest tego wart.
Charakterystyka postaci dokonana przez Wiesława Pawlickiego jest lapidarna, ale doskonała. Jednak, jako autorzy zarysu monografii o świętym Mikołaju, zafascynowani jego sylwetką, postanowiliśmy pójść dalej. Nie na darmo i nie bez powodów, bowiem świętego Mikołaja obdarzano przydomkami: „Anioł Na Ziemi”, „Anioł Ziemski” „Równy Apostołom”, „Cudotwórca”.
Nas szczególnie zaintrygowała rzecz następująca: Jak to się stało, że pobożny i czcigodny biskup z Miry, gdzieś w Azji Mniejszej, który przemierzał kamieniste i pustynne połacie pieszo, a co najwyżej na mule czy osiołku, po upływie kilkunastu stuleci przemienił się w brodatego świętego Mikołaja w czerwonej czapie i podbitym futrem płaszczu, mieszkającym pod Kołem Biegunowym w Laponii i lata w powietrzu saniami zaprzężonymi w renifery, w otoczeniu elfów, rozrzucając podarki po całej kuli ziemskiej. Mamy nadzieję, że chociaż częściowo udało się nam tę zagadkę rozwikłać, co w chociaż w części powinno usatysfakcjonować odbiorców niniejszego opracowania.Zobacz także:
Artykuły
(846)
Galerie
(235)
Średnia ocen
(4.08)
Wiek: 61 | Miejscowość: Ruda Śląska | Kraj: Polska
O mnie: www.podgorscy.info
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Tomasz Sroczyński 06.12.2009 18:19
"W 1969 roku został skreślony z indeksu świętych Kościoła katolickiego."
Proszę o uzasadnienie. Nadal jest wspominany w Kościele Katolickim 6. grudnia, jest uznawany za świętego. Warto to mieć na względzie.
http://zapytaj.wiara.pl/?grupa=8&art=1233919511&dzi=0 http://zapytaj.wiara.pl/?grupa=8&art=1227095383&dzi=0 http://zapytaj.wiara.pl/index.php?grupa=8&art=1039427390&dzi=0 http://zapytaj.wiara.pl/index.php?grupa=8&art=1070717153&dzi=0 http://zapytaj.wiara.pl/index.php?grupa=8&art=1039677056&dzi=0
Pozdrawiam.
Bogdan Miklusz 04.12.2009 17:19
Bardzo dobrze napisany artykuł. Pozdrawiam.
Ratomir Wilkowski 04.12.2009 08:29
Polecam wszystkim Kult św. Mikołaja na Rusi - B. Uspieński, by przekonac sie jak wiele przeniesiono z Welesa na sw. Mikolaja...