Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Cywilizacja > Religia > Najukochanszy święty. Rzecz o pewnym Mikołaju

Pozycja materiału w rankingach:

16252 miejsce

Dział: Religia

Ocena: 0pkt

Oceń:

Najukochanszy święty. Rzecz o pewnym Mikołaju

Współautorzy:
Barbara Podgórska


Nie znaleziono podstaw do uznania go za postać autentyczną. W 1969 roku został skreślony z indeksu świętych Kościoła katolickiego. Jednak na zawsze pozostanie jedną z najpopularniejszych postaci świata iluzji...

Ze zbiorów autorów / Fot. Adam K. PodgorskiŚwięci „są to znów ludzie, więksi i lepsi od innych, nade wszystko mający większą możność działania lub też wyproszenia czegoś u Boga, ale poza tym ludzie, do których można się zwracać z prośbą, z ofiarą, których można dla siebie pozyskać i nawet w całkiem ziemskich i niepozornych czynnościach zapewnić sobie ich pomoc. Święci tworzą jakieś wyższe, ponadludzkie społeczeństwo, mające ustaloną hierarchię i określony zakres działania, z którym jednak można się komunikować; w każdej sytuacji życiowej można było liczyć na pomoc któregoś ze świętych” - tak pisał Jan Stanisław Bystroń w "Dziejach obyczajów w dawnej Polsce".

Święci interesują nas bardzo, choć w życiu jesteśmy agnostykami. W dorobku twórczym mamy wydane monografie o świętym Walentym, patronie zakochanych oraz o świętych Katarzynie i Andrzeju, orędownikom wróżb miłości i szczęścia małżeńskiego. Mamy opracowane gotowe teksty poświęcone św. Marcinowi z Tours, świętym: Placydowi, Hubertowi, Sebastianowi, Idziemu, Wincentemu - patronom łowiectwa i myśliwych, a także świętej Barbarze, jak przystało przyszywanym Hanysom. Ale żaden inny święty nie zafascynował nas do tego stopnia, jak święty Mikołaj. I to wcale nie z tej racji, że uwielbiamy dostawać prezenty. Bo kto ich nie lubi...

Statua Mikołaja z Bari / Fot. Adam K. PodgorskiTo przez niego popędziliśmy w 2000 roku do Bari, by uczestniczyć na przełomie tysiąclecia w wielkim dorocznym festiwalu religijnym. To przez niego korespondowaliśmy z licznymi sanktuariami, albo całymi dniami ślęczeliśmy w biblioteach, by zdobyć jak najwięcej informacji o nim. Bo jest tego wart.

„Nie znaleziono podstaw do uznania go za postać autentyczną. W 1969 roku został skreślony z indeksu świętych Kościoła katolickiego. Jednak na zawsze pozostanie jedną z najpopularniejszych postaci świata iluzji, bohaterem licznych legend, patronem kancelistów parafialnych, lombardzistów, żeglarzy, małych chłopców, piekarzy, dziewic pragnących wyjść za mąż, obrońcą przed wilkami i ogniem. Oczekiwany przez dzieci 6 grudnia i w Wigilię Świąt Bożego Narodzenia, kojarzący się z workiem pełnym prezentów (rzadziej z rózgami). To On - zmarły ok. 342 roku Biskup Miry (Azja Mniejsza), zwany Świętym Mikołajem”

List od św. Mikołaja / Fot. Adam K. PodgorskiCharakterystyka postaci dokonana przez Wiesława Pawlickiego jest lapidarna, ale doskonała. Jednak, jako autorzy zarysu monografii o świętym Mikołaju, zafascynowani jego sylwetką, postanowiliśmy pójść dalej. Nie na darmo i nie bez powodów, bowiem świętego Mikołaja obdarzano przydomkami: „Anioł Na Ziemi”, „Anioł Ziemski” „Równy Apostołom”, „Cudotwórca”.

Uduchowieni poeci porównywali świętego z Miry z Gwiazdą Poranną albo Gwiazdą Wieczorną, która odbija promienie Słońca wstającego albo już schowanego za firmamentem niebieskim. Sartory napisał: Zanim jeszcze Słońce wstanie, pojawia się Jego gwiazda, zapowiadając wielki dzień zbawienia świata. Po Maryi Pannie święty Mikołaj należy do najpopularniejszych i najbarwniejszych świętych chrześcijańskich. Jego postać fascynowała i fascynuje rzesze ludzi na całym świecie.

Pocztówka / Fot. Adam K. PodgorskiNas szczególnie zaintrygowała rzecz następująca: Jak to się stało, że pobożny i czcigodny biskup z Miry, gdzieś w Azji Mniejszej, który przemierzał kamieniste i pustynne połacie pieszo, a co najwyżej na mule czy osiołku, po upływie kilkunastu stuleci przemienił się w brodatego świętego Mikołaja w czerwonej czapie i podbitym futrem płaszczu, mieszkającym pod Kołem Biegunowym w Laponii i lata w powietrzu saniami zaprzężonymi w renifery, w otoczeniu elfów, rozrzucając podarki po całej kuli ziemskiej. Mamy nadzieję, że chociaż częściowo udało się nam tę zagadkę rozwikłać, co w chociaż w części powinno usatysfakcjonować odbiorców niniejszego opracowania.

Nie od rzeczy jest właśnie w tym miejscu wyjawić, że wizerunek świętego Mikołaja, jaki znamy współcześnie, ma niedługą stosunkowo tradycję, chociaż prawie dwuchsetletnią. Bowiem zaledwie (!) w 1822 r. dr Moore napisał książkę o świętym Mikołaju, którą przyozdobił ilustracjami. Przedstawiały świętego uśmiechniętego, z twarzą zaróżowioną od mrozu, o krzaczastych brwiach, mlecznej brodzie, siwych wąsach, ubranego w czerwony strój biskupi, z workiem prezentów na plecach. Natomiast plastyczne przedstawienie Mikołaja, takiego jak go dzisiaj powszechnie wyobraża i widzi, z długą białą brodą i czerwonym płaszczu obszywanym białym futrem stworzył pod koniec XIX wieku malarz Moritz von Schwind.
drzeworyt / Fot. Adam K. Podgorski
Adam Podgórski OFFline profil autora

Autor: Adam Podgórski

Napisz do autora

Artykuły (846) Galerie (235) Średnia ocen (4.08)

Wiek: 61 | Miejscowość: Ruda Śląska | Kraj: Polska

O mnie: www.podgorscy.info

Ostatnie artykuły autora:


Komentarze: 3

Sortuj komentarze:

Tomasz Sroczyński 06.12.2009 18:19

Ocena: Ocena pozytywna 71 Ocena negatywna 72

"W 1969 roku został skreślony z indeksu świętych Kościoła katolickiego."
Proszę o uzasadnienie. Nadal jest wspominany w Kościele Katolickim 6. grudnia, jest uznawany za świętego. Warto to mieć na względzie.
http://zapytaj.wiara.pl/?grupa=8&art=1233919511&dzi=0 http://zapytaj.wiara.pl/?grupa=8&art=1227095383&dzi=0 http://zapytaj.wiara.pl/index.php?grupa=8&art=1039427390&dzi=0 http://zapytaj.wiara.pl/index.php?grupa=8&art=1070717153&dzi=0 http://zapytaj.wiara.pl/index.php?grupa=8&art=1039677056&dzi=0
Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bogdan Miklusz 04.12.2009 17:19

Ocena: Ocena pozytywna 56 Ocena negatywna 66

Bardzo dobrze napisany artykuł. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ratomir Wilkowski 04.12.2009 08:29

Ocena: Ocena pozytywna 71 Ocena negatywna 77

Polecam wszystkim Kult św. Mikołaja na Rusi - B. Uspieński, by przekonac sie jak wiele przeniesiono z Welesa na sw. Mikolaja...

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.