Facebook Google+ Twitter

Najważniejsze wydarzenia w Serie A sezonu 2006/2007

Zakończony kilka tygodni temu sezon był na Półwyspie Apenińskim niesamowicie ciekawy. Niestety wiele najważniejszych wydarzeń miało miejsce poza piłkarskimi boiskami. Oto autorski przegląd tych najistotniejszych.

Tak wyglądały ulice Katanii 2-go lutego / Fot. PAP/EPA/Orietta Scardino1. Wojna chuliganów

2 lutego 2007 roku na Sycylii doszło do niezwykle dramatycznych wydarzeń, które wstrząsnęły nie tylko Półwyspem Apenińskim, ale całym piłkarskim światkiem. Podczas chuligańskich ekscesów w derbach Sycylii (Catania grała z Palermo) śmierć poniósł 38-letni policjant Filippo Raciti. Na kilka godzin ulice Katanii zamieniły się w pole bitwy. Rannych zostało ponad 150 osób, w tym 26 policjantów. Dzień po feralnych zajściach doszło do zawieszenia rozgrywek na wszystkich szczeblach! Swoje towarzyskie potyczki odwołała drużyna narodowa, która w lipcu wygrała mundial. Liga mistrzów świata sięgnęła dna. Nie bardzo wiedziano jak z problemem się uporać. Włoska prasa ogłosiła śmierć calcio, a politycy zaczęli radzić nad rozwiązaniem problemu.

Po tygodniowej przerwie piłkarze wrócili na boiska. Większość spotkań odbyła się przy pustych trybunach - zespół Catanii do końca sezonu nie rozegrał ani jednego spotkania na własnym obiekcie. Rząd Romano Prodiego wydał dekret zaostrzający prawo wobec chuliganów. Nowe przepisy umożliwiały aresztowanie awanturników nawet w 48 godzin po zdarzeniu (wcześniej trzeba było załatwić wszystkie formalności
w ciągu 36). Zaostrzono również przepisy bezpieczeństwa na stadionach. Zamknięto 25 stadionów pierwszo- i drugoligowych, m.in. Stadio Artemio Franchi we Florencji, gdzie na co dzień występuje Fiorentina, czy też słynne San Siro w Mediolanie. Ponadto zakazano klubom finansować zorganizowane grupy kibiców. A sami kibice nie mogą już korzystać z biletów zbiorowych. Komputerowy system osób ukaranych zakazem stadionowym zaczął również rejestrować nieletnich chuliganów, którzy do tej pory byli bezkarni.

O chuligańskich wybrykach na Sycylii czytaj też:
Piłkarskie rozgrywki we Włoszech zawieszone
W piątek umarło calcio

2. Brak Juve
Brak tej drużyny w tegorocznych rozgrywkach zdecydowanie wpłynął na końcową tabelę Serie A. "Stara Dama" to jedyny - poza Interem - zespół, który nigdy w swojej historii nie spadł z Serie A. To najbardziej utytułowana drużyna na Półwyspie Apenińskim. Klub, który Juventus Turyn / Fot. Marek Iwaniszynma miliony fanów na całym świecie. Ich spadek związany był z aferą korupcyjną, w wyniku której inne zespoły: Fiorentina, Reggina, Milan i Lazio otrzymały ujemne punkty na starcie nowego sezonu Serie A. Bez wątpienia Juve to fenomen, to korzystając z hasła Barcelony - więcej niż klub. Dlatego jego degradacja wywołała wielkie poruszenie. Jednak tifosi po spadku nie odwrócili się od drużyny. Podobnie jak część piłkarzy, którzy pozostali w zespole, by razem powalczyć o powrót do najwyższej klasy rozgrywkowej.

Przez to mieliśmy do czynienia z wieloma zadziwiającymi i nigdy nie spotykanymi w historii nie tylko włoskiego, ale i światowego futbolu sytuacjami. W drugiej lidze znaleźli się bohaterowie mundialu, aktualni mistrzowie świata jak "Gigi" Buffon i "Alex" Del Piero. Wspierali ich Czech Pavel Nedved i chociażby francuski wicemistrz świata David Trezeguet. Po raz pierwszy w historii Serie B doszło do sytuacji, w której ligowe spotkanie musiało zostać przełożone, ponieważ blisko pół składu drugoligowego zespołu dostało powołania do narodowych reprezentacji! Poprzez korupcyjny skandal oczy kibiców na całym świecie w niespotykanym dotąd stopniu skierowane były na drugą włoską ligę. A w samym Juventusie zmieniło się skompromitowane aferą kierownictwo klubu, a trenerem został były bianconeri Didier Deschamps. Doświadczenie piłkarzy w połączeniu z młodością reszty wystarczyło, by spokojnie powrócić do najwyższej klasy rozgrywkowej.

3. Polska bramka po 9 latach
To był bez wątpienia transferowy hit zimy w Polsce. 29 stycznia zawodnik BOT GKS Bełchatów - Radosław Matusiak - podpisał do 2010 roku kontrakt z objawieniem włoskiej Serie A Palermo. Polak kosztował Sycylijczyków 1,7 mln euro, a jego kontrakt opiewał na pół miliona euro za każdy sezon spędzony na południu Italii. Radosław Matusiak - strzelec pierwszej od przeszło dziewięciu lat "polskiej" bramki w Serie A. / Fot. PAP/Bartłomiej Zborowski
Tym samym Matusiak stał się siódmym polskim piłkarzem, który przebił się do wymagającej włoskiej ligi. Od razu miłośnicy calcio zaczęli sobie przypominać kiedy padła ostatnia bramka strzelona przez Polaka na boiskach Serie A. A strzelił ją Marek Koźmiński, 8 marca 1998 roku... Naturalnie wszyscy wierzyli, że bramkostrzelny napastnik zmieni tą kartę. Nadzieje zostały rozwiane w pierwszych tygodniach pobytu Matusiaka w Italii. Zawodnik nie łapał się do składu, a na debiut czekał miesiąc. 28 lutego zagrał 21 minut przeciw Milanowi. Bramki nie strzelił. Tydzień później zagrał minutę mniej przeciw Messinie. Z podobnym skutkiem. Potem była kontuzja, znakomita gra rywala w ataku - 19-letniego Cavaniego (podpisał kontrakt z Palermo dzień po Matusiaku) i Radek siedział głównie na trybunach. Do końca sezonu na boisku pojawił się już tylko raz - 13 maja zagrał 51 minut przeciwko słabiutkiemu Ascoli. I wówczas przełamał tą straszną passę polskich piłkarzy we włoskiej lidze - strzelił bramkę na 2:1. Co prawda jego drużyna przegrała z zajmującym wówczas ostatnie miejsce w tabeli zespołem Ascoli 3:2, ale dla nas był to piękny dzień. Szkoda, że tylko jeden.

O transferze Matusiaka do Palermo czytaj także tu:
Radosław Matusiak - siódmy Polak w Serie A

Inter Mediolan / Fot. Marek Iwaniszyn4. Niesamowity Inter
Ten sezon w Serie A zdecydowanie należał do Interu Mediolan. Drużyny, która mimo olbrzymich nakładów finansowych od sezonu 1988/1989 nie potrafiła wywalczyć Scudetto. Co prawda po zeszłorocznej aferze korupcyjnej przyznano mu tytuł odebrano Juventusowi. Ale odbyło się to przy "zielonym" stoliku. Doszło do tego, że prezydent klub Massimo Moratti stał się w Europie przedmiotem drwin i szyderczego śmiechu. Afera korupcyjna, która zmiotła Juve z Serie A, a Milanowi odebrała punkty na starcie sezonie uzmysłowiła wszystkim, że to jest sezon dla nerazurich. Jeśli nie teraz to kiedy? - pytali retorycznie kibice Interu. Jednak tak znakomitej postawy Interu nikt się nie spodziewał. To był najlepszy Inter w swojej historii. I paradoksalnie wszyscy dzisiaj żałują, że zabrakło Juventusu. Bo prawdopodobnie nie byłby on w stanie zatrzymać rozpędzonej drużyny Roberto Manciniego. A wtedy zwycięstwo byłoby pełne. Dzisiaj wielu próbuje deprecjonować osiągnięcie Interu, przywołując właśnie brak "Starej Damy".Tabela końcowa sezonu 2006/2007 / Fot. Marek Iwaniszyn

Livorno, Milan, Ascoli, Parma, Reggina, Palermo, Siena, Empoli, Messina, Lazio, Atalanta, Torino, Fiorentina, Sampdoria, Chievo, Cagliari, Catania - to zespoły, które kolejno pokonywał Inter w ligowych zmaganiach. Seria 17 zwycięstw z rzędu jest nie tylko rekordem Italii, ale też rekordem najsilniejszych lig europejskich. Poprzedni rekord należał do Realu Madryt oraz Bayernu Monachium. Oba wygrały właśnie piętnaście kolejnych ligowych potyczek. Wielu kibiców „Królewskich” tej passy nie pamięta, albowiem miała ona miejsce w sezonie 1960/1961. Inaczej jest w przypadku niemieckiego zespołu, który tak znakomitą serię zanotował na przełomie sezonów 2004/2005 oraz 2005/2006.

5. Powrót króla
Ronaldo powrócił na Półwysep Apeniński w wielkim stylu! / Fot. PAP/EPA/CARLO FERRARO
Nie było do tej pory w historii światowego futbolu piłkarza, który w czasie swojej przygody z piłką reprezentowałby na boisku zarówno Real Madryt, jak i Barcelonę oraz Inter Mediolan i AC Milan. Do tego sezonu, a raczej do tej wiosny. Informacja o tym, że Luis Nazario da Lima bardziej znany jako Ronaldo powraca na San Siro była wielkim wydarzeniem. Tym większym, że występując na stadionie imienia G. Meazzy miał tym razem przywdziewać koszulkę czerwono-czarną (a nie jak wcześniej niebiesko-czarną). Emocje związane z powrotem Brazyliczyka do Włoch były zróżnicowane. Jedni wierzyli, że na Półwyspie Apenińskim zdoła się odrodzić. Inni uważali, że raczej powinien udać się na emeryturę i zapomnieć o futbolu na najwyższym światowym poziomie. Swoimi występami udowodnił tym drugim jak bardzo się mylili. Jego re-debiut na włoskich boiskach(11 lutego 2007 roku ) nie wypadł zbyt okazale - nie strzelił bramki, grając zaledwie 27 minut w meczu przeciwko Livorno.

Jednak tydzień później pokazał już na co go stać - strzelił dwie bramki w wygranym ze Sieną 4:3 spotkaniu stając się jednym z bohaterów spektaklu. Przez to, że jesienią zawodnik grał w europejskich pucharach w barwach "Królewskich", wiosną nie mógł wspomóc kolegów z Milanu w walce o triumf w Champios League. Jednak dzięki temu mógł się skoncentrować na grze w Serie A. A zagrał w niej ostatecznie 14 spotkań, przebywając na boisku 1063 minuty. Strzelił siedem bramek, w tym jedną w przegranym 2:1 derbowym pojedynku z lokalnym rywalem i swoim byłym zespołem - Interem Mediolan.

6. Coppa Italia dla Romy
Francesco Totti cieszy się z bramki strzelonej Interowi w czasie pierwszego finałowego spotkania o Puchar Włoch / Fot. PAP/EPA/Claudio OnoratiRoma po raz trzeci z rzędu walczyła z Interem Mediolan w finale Pucharu Włoch. W dwóch poprzednich sezonach to właśnie nerazuri okazywali się zwycięzcami. Kibice, dziennikarze i piłkarscy fachowcy również w tym roku typowali zwycięstwo drużyny Roberto Manciniego, którego zespół dzielił i rządził w rozgrywkach ligowych. Jednak tym razem sprawdziło się powiedzenie do trzech razy sztuka. W finałowym dwumeczu doszło do prawdziwego pogromu. W pierwszym spotkaniu na Stadio Olimpico Roma prowadziła po 16. minutach już 3:0! Ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 6:2! To był prawdziwy nokaut. Osiem dni później w rewanżu Inter wygrał u siebie 2:1. Nie zamazało to jednak obrazu klęski drużyny Manciniego w Coppa Italia. 17 maja Rzymianie mogli cieszyć się z ósmego w historii zespołu, a pierwszego od 16 lat, triumfu w krajowym pucharze. Było to jedyne trofeum drużyny Luciano Spallettiego w tym sezonie. Poprawiło ono trochę humory kibiców, piłkarzy i działaczy zespołu, który w lidze zajął drugą pozycję (co pod nieobecność Juventusu i ujemnych punktów przyznanych innym rywalom nie jest specjalnym osiągnięciem) oraz poniósł kompromitującą porażkę w ćwierćfinale Ligi Mistrzów z Manchesterem United 1:7.

O finale Coppa Italia czytaj także:
Kto zdobędzie Puchar Włoch?
Pogrom na Stadio Olimpico

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Coś niesamowitego!!!!!!!!!! Brawo!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marku, jestes absolutnym mistrzem podsumowań :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

dzięki wielkie...ale Matusiak będzie niepocieszony, że nikt na niego w sondzie nie zagłosował;P

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 26.06.2007 17:32

Świetny tekst. Gratulacje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

rewelka :) (+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marek...słów mi zabrakło. G E N I A L N E !!! Rewelacyjny tekst...niestety - daję tylko jednego plusa

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.