Facebook Google+ Twitter

Największe widowisko Gruzji w Warszawie

Unikalna opowieść o walce i bohaterstwie. Barwne kostiumy, precyzyjnie dopracowana choreografia, blisko setka tancerzy, muzyków i śpiewaków. To wszystko będzie można zobaczyć w Warszawie już 1 grudnia!

plakat / Fot. SukhishviliZespół Sukhishvili, który na początku grudnia zaprezentuje się w stolicy, pochodzi z Gruzji. Grupa artystów, którzy z pomocą tańca i muzyki opowiadają burzliwą historię swojej ojczyzny, znana jest na całym świecie.

Utworzona w 1945 roku formacja ciągle cieszy się na ogromną popularnością. Jako pierwsza grupa tańca ludowego występowała na słynnej hiszpańskiej scenie La Scala, prezentując tradycyjne pieśni i tańce gruzińskie. Owacjom nie było końca, a kurtyna unosiła się w górę 14 razy - więcej, niż po zakończeniu rekordowego pod względem uznania publiczności koncertu tenora Enrico Caruso. Sukhishvili występowali także na legendarnym Broadwayu, a ich występ obwołano najlepszym show roku, a samych artystów najlepszą grupą baletową w historii tego miejsca.

Przy akompaniamencie ludowej muzyki gruzińskiej artyści tańczą z szablami i sztyletami, a także prezentują tradycyjne żeńskie tańce i pieśni weselne. Jednak ich numerem popisowym są niebezpieczne ewolucje i skoki, wykonywane z niebywałą precyzją.

W tym roku zespół prezentuje program poświęcony stuleciu urodzin swego założyciela. Trwający dwie godziny występ to niekończąca się opowieść o gruzińskiej duszy. Tancerze prezentują dzieje swojego kraju, w sposób tragiczny, komiczny, lecz także humorystyczny, a widowisko na długo pozostawia niezatarte wrażenia.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

We Wrocławiu też będzie 29.11, ale niestety będę w pracy i nie będę mogła pójść, nad czym bardzo ubolewam :(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.