Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

16367 miejsce

Największy pożar hali "turbinowej". Elbląg

Mija 63 lata od największego pożaru w Elblągu – hali nr 20 w byłym Zamechu. Zdjęcia po kataklizmie odnalazłam w gdańskim IPN. Wiadomości24.pl jako pierwsze publikują dwa z nich oraz fragmenty z mojej nieopublikowanej jeszcze książki.

Pożar hali nr 20 Zakładów Mechanicznych im. Świerczewskiego wybuchł około drugiej w nocy 17 lipca 1949 roku. O godzinie 2.17 strażnik Stefan Czyż zadzwonił po straż pożarną. Minęło od pożaru 63 lata, a po raz pierwszy upubliczniona jest dokładna godzina.

Byłaby opublikowana przez dr hab. Mirosława Golona w Historii Elbląga, ale wskutek spraw technicznej natury informacja została wycięta. Zdjęć zniszczonej hali w archiwum gdańskiego IPN znajduje się siedem. Publikuję dwa, a następne w książce o sprawie elbląskiej, którą przygotowuję do publikacji. Pokuszę się w niej o wyjaśnienie przyczyn pożaru.

Milionowe straty


Na zdjęciach widzimy ogrom zniszczeń. Nie oddają one jednak strat. Komisja biegłych oszacowała, że zniszczone obrabiarki i urządzenia były warte 205 milionów zł. Straty budowlane i instalacyjne wyniosły 570 milionów zł, razem więc 775 milionów zł. Robotnik zarabiał wtedy ponad tysiąc zł.

Józef Olejniczak był w hali po jej spaleniu przed odbudową. - Mogłem poruszać się po zakładzie swobodnie, bo byłem kontrolerem kart pracy – wyjaśnia. - Pierwsze skojarzenie: przypomniałem sobie zniszczenia wojennej we Francji i Belgii, gdy wchodziłem ze swoim oddziałem do miast i miasteczek po wyzwoleniu przez Niemców. Zapamiętałem też karuzelówkę, wielką maszynę do obróbki korpusu turbiny. Jej stół był wygięty chyba od panującej temperatury. Byłem zadziwiony tym odkształceniem. Zaskoczony byłem, że wiele maszyn nie było zniszczonych, chociaż hala była w okropnym stanie.

Tysiące łopatek turbinowych


Przyjrzyjmy się wielkości hali i jej wyposażeniu. Zacznę od wymiarów. Miała ponad 200 metrów długości, kubatura ponad dwieście tys. metrów sześciennych. Stało w hali:160 obrabiarek, 15 tys. łopatek przygotowanych do montażu na wirniki turbin.

To najważniejsze rzeczy, ale nie wszystkie.

Zachodnia środkowa część hali była przeznaczona do obróbki ciężkiej i zaopatrzona w oddzielne suwnice. Wschodnia część na całej długości hali była podzielona na parter i dwa piętra. Tu odbywała się obróbka lekka, termiczna, znajdowały się magazyny i pomieszczenia specjalne.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

net
  • net
  • 17.07.2012 23:36

Dodatkowe, uczciwe ZAROBKI za klikanie w reklamy. Więcej informacji pod adresem-knebraska@gmail.com

Komentarz został ukrytyrozwiń
lemingiżegnamyWas
  • lemingiżegnamyWas
  • 17.07.2012 17:58

Proszę Panią! Chylę czoła. Rewelacja!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.