Pozycja materiału w rankingach:
Ósmego sierpnia minęła szesnasta rocznica zawalenia się najwyższej budowli świata. Stała w Polsce, w miejscowości Konstantynów koło Gąbina - był nią maszt nadawczy Pierwszego Programu Polskiego Radia - wysoki na 646 metrów.
Powstał na początku lat siedemdziesiątych XX wieku. Uroczyste otwarcie nastąpiło 30 lipca 1974 roku. Był najwyższą budowlą świata z dwóch powodów - politycznego - bo władza socjalistyczna lubiła mieć wszystko największe, oraz z powodu technicznego - jego wysokość to dokładnie połowa długości fali nadawczej. Dzięki temu program Polskiego Radia słyszany był w niemal całej Europie, zaś nocą również w Afryce i Azji.Zobacz także:
Artykuły
(32)
Galerie
(5)
Średnia ocen
(4.73)
Wiek: 40 | Miejscowość: Warszawa/Piotrków Tryb. | Kraj: Polska
O mnie: Lubię kiedy wszystko wokół jest proste i nieskomplikowane. Sprawy trudne zawsze upraszczam. Sprawy niemożliwe - redukuję do trudnych. Obserwuję uważnie świat wokół i staram się pomóc mu w miarę swoich możliwości.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Kpc21 20.03.2011 01:27
Z jednego masztu nie mogłoby nadawać wiele stacji o zasięgu ogólnopolskim. Bo aby obejmował on cały kraj, program trzeba nadawać na falach długich. A wtedy sam maszt jest anteną. Musiałoby stanąć kilka masztów, co i tak nie rozwiązałoby problemu, bo Polska ma przydzielone tylko dwie częstotliwości na falach długich (w tym jedną tylko w godzinach dziennych). No i centrum nadawcze w Solcu Kujawskim się sprawdza - choć aż takiego zasięgu jak Gąbin nie osiąga.
Sygnał stereofoniczny na falach długich też można nadawać (istnieje system zwany AM Stereo), ale w Europie tego się nie wykorzystuje. Popularny jest w Ameryce, gdzie są rozległe tereny, do pokrycia których konieczne jest stosowanie fal średnich (długich w ogóle tam nie używają, ale to ciągle jest modulacja AM).
Piotr T. Bogdanowicz 09.08.2007 22:56
(+) Człowiek uczy się przez całe życie :)
Marcin Nowak 09.08.2007 21:35
Miałem 5 lat. Pierwsza moja ksiazeczka quazi-geograficzna. Wiedziałem ;) +
Natalia Klimczak 09.08.2007 16:47
Swojego czasu było o tym sporo w mediach... :) Ale sympatyczny tekst
Piotr Biegała 09.08.2007 16:28
xmaster - racja, ale... Nadawanie na dlugich w systemie analogowym daje sygnal monofoniczny. To raz. A dwa - wiele radioodbiornikow samochodowych nie ma fal dlugich, bo na UKF istnieje takie cos jak RDS i stacje ogolnopolskie pokrywaja caly kraj siecia nadajnikow, a radio samo sie przelacza. Jak napisalem - 16 lat temu bylo go warto odbudowac w poprzedniej postaci. Dzisiaj juz nie ma to sensu - chyba;-)
Hubert Koncki 09.08.2007 16:26
po co?
odpowiedź
czy nie denerwuje Was jak jadąc samochodem co kilkadziesiąt km trzeba zmienić częstotliwość ulubionego radia? bo w każdym woj. ma inną?
a tak z jednego masztu mogło by nadawać wiele stacji i problem załatwiony
Autor usunął profil 09.08.2007 16:18
(+) nie mialem o tym zielonego pojecia...
Piotr Biegała 09.08.2007 15:25
odpowiedz na pytanie po co? jest dzisiaj trudniejsza niz 16 lat temu. Wtedy nie bylo internetu i radia satelitarnego w takiej skali jak dzisiaj, a polonia nasza zamieszkiwala cala europe i nie tylko. Pamietaj o sporej polonii w Kazachstanie i gdzie tam jeszcze w Rosji - to dla nich bylo bardzo wazne radio.
Dzisiaj sensownosc takiego rozwiazania jest juz mocno dyskusyjna - wtedy nie bylo nic innego. A o maszcie przypomnialem ze wzgledu na rocznice runiecia.
"Kościół naszym domem" - Piekary Śląskie - 27 maja 2012 r.
(odsłon: +545)