Pozycja materiału w rankingach:
26 stycznia w Bibliotece Narodowej w Warszawie z inicjatywy Magazynu Literackiego "KSIĄŻKI" odbyło się spotkanie autorów książek, wydawców i czytelników. Wśród wielu znamienitych gości można było spotkać Marię Nurowską - autorkę powieści "Nakarmić wilki", której tego dnia wręczono nagrodę.
Całkiem niedawno poznałam powieść Marii Nurowskiej Nakarmić wilki, a wczoraj miałam przyjemność wziąć udział w spotkaniu zorganizowanym w Bibliotece Narodowej w Warszawie. Tam właśnie spotkałam autorkę wspomnianej wyżej powieści. Jej ostatnia powieść została wyróżniona i zdobyła tytuł Książki Października 2010 Magazynu Literackiego "KSIĄŻKI".



Zobacz także:
Artykuły
(1007)
Galerie
(241)
Średnia ocen
(4.40)
Miejscowość: cały kraj | Kraj: Polska
O mnie: Piszę, czytam, obserwuję.Recenzuję książki i spektakle teatralne, przeprowadzam wywiady. Interesuje mnie człowiek,otaczający świat i mnóstwo innych spraw.Jestem w centrum interesujących wydarzeń. ewakrzysiak@interia.pl
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
2637 28.01.2011 09:33
1. Obrzydliwością jest wskazywanie, że autorem każdego postu nieprzychylnego jest osoba upatrzona jako wróg. To zakrawa na obsesję waszą.
2. 'Agato' twoja przysługa szkodzi, niż pomaga autorce.
3. Autorka nie życzy sobie uwag na pocztę. Pod artykułem odczytuje się uwagi jako zagryzanie i kompromitowanie.
Jadwiga Kowalczyk 28.01.2011 08:27
Rację ma pan Piotr Wierzbicki - jeszcze trochę cierpliwości; dzień już nieco dłuższy, przyjdzie wiosna, dosięgnie nas większa porcja światła słonecznego i wszystko będzie wyglądać inaczej.
Tę sama krytykę tekstu Autorki można było wyrazić lżejszym piórem i okrasić usmiechem.
Czy mu musimy zawsze wytaczać najcięższy kaliber? Cóż to znaczy, że "nie wolno krytykowac pani Krzysiak"?
Kto i gdzie taki zakaz umieścił?
Ludzieeeee, wiecej luzu bo się znowu zacznie akcja "zagryzanie". :(
Małgorzata Musiałek 27.01.2011 23:47
Rety, rany, Panie Krzysiu,a co to jest: "Pani Barbaro, nie ma Pani wrażenia, że sama w niemałym stopniu przyczynia się do obniżenia poziomu tego serwisu?...". ???!
Małgorzata Musiałek 27.01.2011 23:39
Pani Basia, ale chyba Pani (w tym ostatnim zdaniu do mnie) nie chodzi "o tamto wtedy"?, prawda?
A o co chodzi z tym zdaniem: "ja zawieszam swoją działalność"???
Piotr Wierzbicki 27.01.2011 23:23
Barbaro, to brak mikroelementów w organizmach i promieni słonecznych. Jeszcze trochę czasu trzeba i zaświeci mocniej Słońce.
BARBARA Romer Kukulska 27.01.2011 22:55
Nie, nie była i nie będzie. Obiecałam więcej tego nie robić.
Pisze Pan , że : "że sama w niemałym stopniu przyczyniam się do obniżenia poziomu "
Tak mam takie wrażenie, dlatego i ja zawieszam swoją dzialaność.
Krzysztof Krzak 27.01.2011 22:48
Pani Barbaro, nie ma Pani wrażenia, że sama w niemałym stopniu przyczynia się do obniżenia poziomu tego serwisu? Jeśli dostrzega Pani słabości tekstu Ewy, to co stoi na przeszkodzie, by udzieliła Jej Pani bezcennych rad? Bo rozumiem, że skoro wie Pani jak się nie pisze recenzji, to tym bardziej wie Pani jak się je tworzy. A zatem: odwagi, Pani Barbaro, kawa na ławę... Myślę, że Ewa będzie wdzięczna.
BARBARA Romer Kukulska 27.01.2011 22:42
Panie Krzysztofie i tutaj także.... to samo, ataki na krytykę.
smutne to doprawdy ....
Trudno, a teraz :
Niech się dzieje wola nieba, z Zofią i Robertem R. , mnie się zgodzić trzeba ;))))
Wiem. Ewy nie wolno krytykować.
Z całym szacunkiem dla pracowitości Ewy i jej wysiłków,(ja sama domagałam się jej awansu redaktorskiego) Pan zamiast pomóc i choćby trochę dać wskazówek i poprawek, oraz ze swojego nieskazitelnego pióra coś przekazać, Pan chwali tekst słaby i mówi, że mu się on podoba.. To jest nie fair. Nie wierzę, aby Pan, nauczyciel , piszący tak doskonałe recenzje.... nie widział słabości w tym tekście.
Co teraz ze mną będzie?
->@ Małgosiu, masz rację, czy to Pani Zofia, czy ktokolwiek inny , kto tylko odważy się i wyrazi dezaprobatę tekstu lub fotografii, robi nią tzn tą dezaprobatą, rzecz jasna, zamieszanie wielkie i wywołuje ataki .
Mało kto tu cieszy się z uwag krytycznych, mało kto chce poprawić swój warsztat, mało kto chce zrozumieć , że można lepiej, inaczej. Szkoda, że tak jest.
Krytyk muzyczny nie musi być wirtuozem, krytyk literacki nie musi być pisarzem. itd itd. Jeśli coś w tekście razi, to chyba warto to poprawić, niż się obrażać i co gorsza atakować osobę odważnie krytykującą lub stwierdzającą oczywistości , jednak niepochlebne .
Dla mnie, panująca ostatnio tu atmosfera jest ciężka i trudna do zniesienia. Odnoszę wrażenie, że serwis lotem koszącym obniża poziom.
Krzysztof Krzak 27.01.2011 21:04
J 777: odpowiedź na nurtujący cię problem znajdziesz tutaj: link
I ucz się, dziecko, ucz! Może zostaniesz psorem albo redaktorem...
Krzysztof Krzak 27.01.2011 20:50
@ Joanna Uczennica. Powiedzmy wprost: marna uczennica (choć raczej wiadomo, że kryje się pod tym nickiem nauczycielka). Bo gdyby była to średnia choćby uczennica, to znałaby takie zwroty jak: co mi tam, a niech tam, a ja tam wolę itp., gdzie słówko "tam" nie oznacza okolicznika miejsca. Tak jak nie istnieje w oficjalnym języku słowo psor, którego Joanna-Beata-J777 używa.