Facebook Google+ Twitter

Nakład tysiąca drzew

Zastanawiam się, skąd u nas takie przywiązanie do papierowych gazet. Nawet zdeklarowani publicyści internetowi zdają się tęsknić do tej chwili, kiedy rozkładając płachty papieru zobaczą wydrukowane tandetną farbą własne nazwisko.

Ja sam nie tęsknię do papierowego second life. Moje nazwisko pojawia się drukiem w czasopismach naukowych, specjalistycznych i to mi wystarcza. Publikowanie w internecie traktuję jako coś zupełnie odrębnego, sposób na prowadzenie dialogu z ludźmi o podobnych, innych i zupełnie przeciwnych poglądach. Nic nie jest w stanie zastąpić bezpośredniej interakcji autor-czytelnik, czytelnik-czytelnik, autor-redaktor (moderator). Jakie zatem mogą być powody naszej tęsknoty za drukiem?

Nakład

Wiadomo, że dzienniki są drukowane w wielu tysiącach egzemplarzy. Jeśli się poszczęści, nasze nazwisko może porannymi transportami powędrować z Gdańska do Ustrzyk Górnych, z Suwałk do Jeleniej Góry. Tekst, który zamieszczamy w internecie nie musi pokonywać dziurawych polskich dróg, narażony na słotę, śnieg i zawieruchę. Podróżując ekspresem w przytulnych światłowodach może momentalnie znaleźć się na ekranie w Hameln, Dundee i każdym innym, dowolnym mieście świata.

Prestiż

No tak, czterechsetletnia historia gazety drukowanej robi wrażenie w porównaniu z kilkunastoletnią historią informacyjnych serwisów internetowych. Poza tym sieć zasiedlają różne bestie, na czele z trollami. Nasze słowa są narażone na ich niszczycielski wpływ. Na szczęście są miejsca, gdzie po prostu trolle gromadzą się w wielkich skupiskach, tworząc rozległe obozowiska, natomiast w serwisach współtworzonych przez internautów zwalcza się je magicznymi formułami, z których najskuteczniejsza brzmi: "nie karmić trolla". Prestiż ma dopiero tygodnik, na pewno miesięcznik i rocznik i z całą pewnością pismo specjalistyczne. Publikacja elektroniczna, nawet jeśli nie daje splendoru, pozwala dotrzeć do ludzi, dla których ważne są te same sprawy, co dla nas.

Kasa

Motywacją do przebicia na papier może być chęć otrzymania wynagrodzenia finansowego. Powiedzmy sobie szczerze, ilu z nas to się udało? A jeśli udało się, to czy to były sumy pozwalające na zakup choćby nowiutkiego laptopa? Sumy są raczej symboliczne, chyba że nazywamy się Żakowski i znajdujemy się w pierwszym szeregu w walce na ideologicznym froncie. Za to dzięki internetowi rewelacyjne możliwości mają stażyści i praktykanci. Wcześniej musieliby wisieć u klamki naczelnego lokalnej gazetki. Teraz mogą odbywać praktyki, popijając herbatkę przy własnym komputerze. To dla nich perspektywa drogi od szkła do papieru wydaje się najbardziej sensowna.

"Idziemy przez las, a niebo jest tuż" - słowa pochodzą z płyty "Nowa Aleksandria" zespołu Siekiera. Wyobraźmy sobie, że nagle tysiące siekier wycina w pień te wszystkie drzewa, las kładzie się z ogromnym hukiem i trzaskiem, lecą wióry, a ścięte pnie obracają się w ogromny stos ścieru drzewnego. Wszystko rozwiewa wiatr i po chwili nie ma już śladu po lesie. Nakład tysiąca drzew.

PS: Autor zastrzega, że nie zgadza się na demoniczny żart, czyli wydrukowanie niniejszego tekstu w dzienniku ogólnopolskim ani żadnym innym

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (19):

Sortuj komentarze:

Adamie co do gazet święta prawda. Wprawdzie nadal kupuję „tradycyjne” wydania... ale zdecydowanie wolę wydania internetowe. Nie jestem już w stanie przeczytać całości wydania papierowego a większość dodatków i reklam mnie po prostu nie interesuje. Szkoda tych drzew i tego papieru, który na mnie „przeznaczono”. Wolę wydanie internetowe, gdzie czytam to co mnie interesuje i nie mam poczucia marnowania papieru. Co do książek to nadal jednak uważam, że forma tradycyjna jest lepsza. Książka to przecież „dzieło sztuki” i warto je mieć w domu... a nie jedynie w komputerze. Książek nie wyrzucamy (mam przynajmniej taką nadzieję) jak nieaktualne gazety na śmietnik tylko trzymamy dla dzieci i wnuków. To nie jest zmarnowany papier. Książkę mogę czytać wszędzie i zawsze... nawet gdy chwilowo brak prądu czy „siadł” mi internet :-). Pozdrawiam i oczywiście duży plus za artykuł. Może pod wpływem takich głosów wydawcy ograniczą wydania papierowe i pomyślą o innej formie wydawania gazet. Skłonny jestem nawet zgodzić się na opłatę (prenumeratę) za możliwość korzystania z pełnego wydania gazety. Myślę zresztą, że taka opłata powinna być niższa niż to co dotychczas płacimy za papierowe wydania.

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ precz z papierowymi gazetami i stosem reklamowych ulotek wsadzonych w gazetę :) Może w końcu upowszechni się (i stanieje)e-papier. Idealne rozwiązanie dla gazet.

Jaka to męka, jeżeli gazeta nie ma wersji internetowej i trzeba zeskanować artykuł, umieścić go gdzieś w sieci i dopiero wtedy można przesłać link znajomym i podyskutować.

Nikt nie wspomniał o jeszcze jednej rzeczy, która nas nakłania do zakupu papierowej gazety - filmy. Przykładem Dziennik Zachodni Polska the Times. Za 1,40zł kupujemy płytę z serii edukacyjnej "Byli sobie podróżnicy" i ... stos makulatury, którego nikt w domu w całości nie przeczyta. A dziecko codziennie pyta: tatusiu, pamiętasz żeby kupić Dziennik Zachodni (i tak od maleńkości kształtują się gusta konsumentów :)

Książki oczywiście - papierowe :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Klara, tak jak książki faktycznie lepiej się czyta drukowane (do tej pory z ekranu przeczytałam tylko jedną i było to męczące, a papierowych czytam mnóstwo, z ogromną przyjemnością), tak z artykułami jest całkiem inaczej.
Coraz więcej ludzi przestaje kupować papierowe gazety, bo co to za atrakcja, przeczytać artykuł, którego nie można skomentować? A poza tym, jeśli artykuł zawiera informacje, to wersja internetowa ma zwykle pod spodem komentarze osób, które już zwróciły autorowi uwagę na błędy, nieścisłości, czy pominięcia. To minimalizuje ryzyko, że dotrą do nas bzdury. To oczywiste, że przyszłością mediów jest Internet. Nawet artykuł z wersji papierowej, którego nie da się odnaleźć w necie jest jakby... niepełnowartościowy ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

archie, też bym się zgodziła z tobą:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

to kilka słów od dziennikarza i papierowego i internetowego, czyli ode mnie:)). Pierwszą i najważniejszą przyczyną "nobilitacji" tekstu w gazecie jest fakt, że to gazety papierowe mają największą sieć informatorów i reporterów. Więc informacje tam podawane najczęściej są newsami, co wpływa na postrzeganie gazet jako wiarygodnych i dobrze poinformowanych. Nawet w TV i radio zaczyna się dzień od "prasówki". Po drugie - o czym ktoś wspomniał - w internecie obok świetnych informacji są bzdury. W necia każdy może pisać, a w gazecie jest "odsiew". I nie chodzi o politykę, tylko piszę tu o odsiewie merytorycznym. W efekcie gazeta to "greatest hits", a internet - szum zrównujący mądrych i głupich. Kiedy to się zmieni? Jak w redakcjach internetowych powstaną realne grupy reporterskie, a internetowe serwisy przestaną żyć agencyjnymi newsami, takimi samymi wszędzie. Cała ta obrona papieru nie zmienia mojego przekonania, że przyszłość to internet!:))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Może ja mam inną perspektywę? Zdecydowanie odrzuciłem gazety papierowe już ponad trzy lata temu...

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) za sam tekst, bo czytało się bardzo przyjemnie.
Ale osobiście przyznam, że nie do końca przekonały mnie Twoje argumenty, Adamie. Ja także jestem zdecydowaną zwolenniczką gazet papierowych i tym samym również - "namacalnych" książek.

Komentarz został ukrytyrozwiń

w sumie już kiedyś pisałem artykuł na ten temat, na początku mojej "działalności "tutaj. Generalnie moja odpowiedź brzmi tak: Wolę gazetę papierową z tego samego powodu co wolę książkę papierową od E-booka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No tak, to temat na osobny tekst - dlaczego zaśmiecamy Sieć. Sam chętnie bym pousuwał część takich swoich śmieci...

Komentarz został ukrytyrozwiń

jak powiedział Lem internet to śmietnik i muszę się z nim zgodzić. 98% informacji, tekstów to bezwartościowe śmieci zapychające globalną sieć.

Dodam, że wraz z rosnącą komputeryzacją zakładano spadek zużycia papieru tymczasem sytuacja stała sie odwrotna, dzięki nieskrępowanemu drukowaniu wszystkiego co tylko się dało na podręcznych drukarkach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.