Facebook Google+ Twitter

Nałęcz do PiS: Wielka Brytania to nie nasi sojusznicy. Polacy to nie osły

Nie kończą się dyskusje, opinie i oceny szczytu unijnego, który nie przyniósł żadnych rezultatów, szczególnie oczekiwanych z dużymi nadziejami przez Polskę. Politycy rozjechali się do domów, aby po przemyśleniach spotkać się znów w 2013 r.

W trakcie zakończonego szczytu unijnego prezes Jarosław Kaczyński nie szczędził sobie pochwał z porozumienia z Brytyjczykami. Zapewniał: "Myśmy uzyskali tego rodzaju stanowisko Wielkiej Brytanii, które całkowicie uprawnia do stwierdzenia, że nie jest ona w tej chwili naszym głównym przeciwnikiem, w ogóle nie jest naszym przeciwnikiem. Zakończcie wojnę polsko-brytyjską. Trzeba zagrać razem z Brytyjczykami i premierem Cameronem" - wzywał dzisiaj polityków w Radiu Zet, rzecznik PiS, Adam Hofman.

Rachunki PiS nie wytrzymują matematyki - protestował Jacek Kurski z Solidarnej Polski. Stanowisko PiS ostro krytykował europoseł SLD, Marek Siwiec, przekonując: Cameron robi was w trąbę. Rzekoma przychylność Wielkiej Brytanii dla nas, "nie ma nic wspólnego z rzeczywistością" – przekonywał minister z Kancelarii Prezydenta, Tomasz Nałęcz. W radiowej dyskusji polityków o budżecie unijnym było głośno, zadziornie, chwilami ostro i stanowczo. Każdy obstawiał swoją jedyną prawdę.

Dziś spór toczy się o to kogo najbardziej dotkną oszczędności. Trzeba zagrać razem z Brytyjczykami i premierem Cameronem, bo to, co Jarosław Kaczyński obiecał, premier Wielkiej Brytanii dotrzymał. My z Brytyjczykami chcemy oszczędności na administracji, nie na Polakach. Nawet Tusk przyznał, że nie będzie cięć w polityce spójności i polityce rolnej. To się udało uzyskać - zapewniał Adam Hofman – czytamy w portalu gazeta.pl.

Pozostali goście audycji Radia Zet nie zgodzili się ani ze słowami Adama Hofmana, ani ze stanowiskiem PiS. Minister Tomasz Nałęcz stwierdził, że najwyraźniej PiS żyje w innym świecie. Czekam aż politycy tej partii zaczną udowadniać, jak skutecznie Wielka Brytania pomogła Polsce wygrać konfrontację wrześniową z Niemcami, w 1939 roku. Teraz mamy mniej więcej taką samą skuteczność pomocy – mówił wyraźnie poirytowany prezydencki doradca.

Apele PiS-u, żeby wiązać polskie nadzieje budżetowe z Wielką Brytanią – kontynuował minister Nałęcz - są chyba testowaniem inteligencji. To wiązanie polskich nadziei nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Jeśli ktoś jest winny zerwaniu rozmów - to jest to właśnie Cameron. Przestańcie wmawiać Polakom, że naszym sojusznikiem jest Wielka Brytania. Nie można mieć Polaków za osłów - dodał Tomasz Nałęcz.

PiS stawiał na Wielką Brytanię, a więc na kraj, który zażądał największych 200 miliardowych cięć. PO i Donald Tusk postawili na Niemcy, którzy żądają 150 miliardów cięć. Jedni i drudzy postawili na złego konia. Rachunki Adama Hofmana nie wytrzymują matematyki. Spójność i rolnictwo to jest razem 900 miliardów euro. A cały budżet UE to jest blisko bilion. To znaczy, że jeśli Cameron żąda 200 miliardów cięć, to trzeba kroić i spójność i rolnictwo - tłumaczył europoseł Jacek Kurski.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

By ujrzeć w nieco szerszej perspektywie kontakty polsko-brytyjskie, polecam książkę pana Stanisława Mackiewicza pt. "Zielone Oczy", a zwłaszcza - dość krótki - rozdział "Czek bez pokrycia". Daje do myślenia. Daliśmy się bezwzględnie ograć w przeszłości... trzeba uczyć się na błędach - jeśli nie cudzych... to przynajmniej własnych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

PiS chce się dowartościować Cameronem [ był list , nie było tego nie wie nikt ] bo są w jednej frakcji ?
To Cameron miał największy wpływ na fiasko budżetowe.
Tak było jak 7 lat temu . Tony Blair też zerwał obrady . Anglicy grają swoją grę jak i 26 pozostałych krajów .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeszcze nie nauczono Polaków(a przynajmniej nie wszystkich,że jak umiesz liczyć-licz na siebie),-w tej wielkiej wspólnocie państw,z których większość dba tylko o własny interes,-szczególnie w obliczu kryzysu,-treba być bardzo elastycznym,chcąc zadbać o własny interes.Wiem i chcę wierzyć,że postępowanie naszego rządu,-jest bardzo elastyczne i mądre,w myśl powiedzenia:lepszy wróbel w garści,niż kanarek na dachu.
-Możemy inaczej-wetujmy wszystko,rozpieprzmy unię,a nie dostaniemy nic,
Zostanie nam tylko PiS-owski,wątpliwy honor.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.