Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

1749 miejsce

Namalować okno do Boga. O sztuce pisania ikon

Zwykli ludzie sięgnęli po pędzel i malują ikony, żeby obcować ze sztuką oraz doskonalić plastyczny warsztat. Szukają również w ten sposób wyciszenia oraz zbliżenia z Bogiem.

Dariusz Nowak z ikoną o nietypowym kształcie. Ksiądz Robert Potempa. / Fot. Ryszard BednarczykNajpierw Dariusz Nowak zamawia deskę u stolarza, najlepiej z lipowego lub sosnowego drewna. Potem szlifuje ją i okleja płótnem. Następnie nanosi 12 warstw bielidła przypominającego gips. Wreszcie przystępuje do malowania złotego tła, na którym może naszkicować świętą postać. Na końcu wypełnia rysunek kolorami: błękitem, purpurą, czerwienią, zielenią i brązem. Używa wyłącznie farb naturalnych: mineralnych bądź roślinnych, tak zwanej tempery jajowej, czyli barwników rozcieńczonych wodą z dodatkiem żółtka jaja kurzego. Barwy nanosi pędzlem z włosia kuny. Zaczyna od najciemniejszych kolorów, kończy na najjaśniejszych. Malując ikonę korzysta z podlinnika, który zawiera wzorce postaci. Jakakolwiek dowolność jest zabroniona, bowiem zarówno kształty postaci jak i kolory są nakazane przez Kościół i mają religijne znaczenie. - Nikt nie może dodać coś od siebie - wyjaśnia Dariusz Nowak, amatorski twórca ikon.

Pisaniu ikon towarzyszy też modlitwa. Przed sięgnięciem po pędzel odmawia stary bizantyjski tekst, zaczynający się słowami:

Zażarty królu Abgarze
Obdarowałeś nas mocą
Tworzenia takich ikon
Jesteśmy Ci niewspółmiernie wdzięczni


Modlitwa nawiązuje do spisanej przez Euzebiusza z Cezarei chrześcijańskiej opowieści apokryficznej, która powstała na przełomie II i III wieku naszej ery w Edessie, stolicy królestwie Osroene, za panowania pierwszego chrześcijańskiego władcy Abgara IX. Według legendy jego przodek Abgar V, władca - od 13 roku n.e. do 50 roku n.e. - Edessy, położonej na terenie dzisiejszej Syrii, korespondował z Chrystusem. Jeden z wysłanników króla wrócił z płótnem z odbitym obliczem Jezusa. Była to „ikona ikon”, wizerunek Zbawiciela nie ludzką ręką namalowany. Odwołanie do Abgara nie jest jedyną modlitwą towarzyszącą pisaniu ikon, położeniu każdej barwy odpowiada inny tekst rozmowy z Bogiem.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

Zważywszy na fakt, że sama dzisiaj wprowadziłam swój materiał dotyczący ikon, z dużą uwagą przeczytałam ten ciekawy dla mnie tekst.

Tak ... ja też jestem przyzwyczajona do określenia, że ikonę się piszę, dlaczego? ... by z niej później wyczytać nie tylko piękno obrazu, ale też zawartą symboliczną treść przekazu. Ikona to efekt pracy twórczej nie tylko artysty plastyka, tego który ma własną wizję świata, który interpretuje charakterystyczną dla siebie kreską i barwą, ale pewien kanon informacji, z których ikonograf na podstawie własnego stanu duchowego, medytacji i modlitwy wybiera pewne przesłanie, które przedstawiony obraz ma dla odbiorcy.

To kreska, kolor, konkretna postać świętego, ale też warstwa emocjonalna, głęboka której się nie widzi okiem fizycznym ale odbiera całym wnętrzem. Trudno to nawet opisać - ikonograf opowie słuchaczowi co poszczególna kreska ... jej długość, kształt, kolor oznacza, co oznacza układ dłoni, ciała, szat, postaci, ale nie opowie emocji, nie opowie wrażenia jakie się ma lub nie ma oglądając tą a nie inną ikonę, bo każda, mimo, że podobna, że piszący ja korzystał z tego samego podlinnika, to jednak inna.

Inaczej mówi od oglądającego. Innym odcieniem emocji ... lub po prostu jej brakiem. Dziękuję.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Do obserwator: - zauważyłem, że jest w tytule, ale właśnie mnie interesowało czemu w ogóle tak...

Do Jadwiga Kowalczyk - czytając artykuł pod linkiem od pana Gdaka zrozumiałem, że jest to tradycyjne nazewnictwo i dalsze tłumaczenia nie są konieczne. :) Za co zresztą podziękowałem. Zawsze się człowiek czegoś nowego interesującego dowie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Obserwator
  • Obserwator
  • 22.06.2012 15:59

No i jest w tytule o pisaniu ikon. A poza tym po rosyjsku polskie malować znaczit - pisat'.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pa nie Grzegorzu - nie wiem czemu, ale ikony się pisze. Nie maluje.
Pozwalam sobie podać link do mojej galerii, przedstawiającej kilka ikon, które udało mi się sfotografować na wystawie w Rzymie.

link

http://www.trzupek.pl/#/gallery3-pol/
A tutaj - link do strony artystki, pani Agaty Trzupek

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gdy byliśmy w Bieszczadach, uczestniczyliśmy w warsztatach pisania ikon. Każde dziecko miało inny temat. Moi uczniowie radzili sobie lepiej niż ja. Niektórzy wykonali prawdziwe arcydzieła.
Ja miałam za zadanie wykonać Umilenie. Trochę nie wyszły mi fałdki na szatach.
To było ciekawe doświadczenie zarówno dla dzieci jak i dla mnie. Zupełnie inaczej patrzę teraz na ikony.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję za objaśnienie. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ikony, oprócz funkcji sakralnej pełniły również rolę edukacyjną. W uproszczeniu można powiedzieć, że były rodzajem "książki", dla tych, którzy czytać nie potrafili. "Dlaczego się mówi, że ikonę się pisze, a nie po prostu maluje? Otóż autor pisze ikonę, używając do tego słów, linii i kolorów. Zrozumieć ikonę to tyle, co umieć odczytać znaczenie kolorów, przedmiotów, ułożenia rąk, wyrazu twarzy. Aby "czuć" ikonę, trzeba wierzyć." - czytamy na stronie http://ikony.dwojtaszek.net/Ikonopisanie/ikonyikonopisanie.htm

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czemu "pisaniu"?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.