Facebook Google+ Twitter

Namawiali do powrotów, bo były wybory. A teraz milczą!

Mieszkając przez prawie siedem lat w Londynie pamiętam, jak prezydenci niektórych miast przyjeżdżali do Wielkiej Brytanii i namawiali "uciekinierów" do powrotu do Polski. No więc wszystko ładnie ale dlaczego nadal rośnie bezrobocie?

Wyjechałam z Polski siedem lat temu, powodem nie był fakt, iż chciałam się dorobić, a raczej ucieczka od "chorego" systemu i społeczeństwa. Bezrobocie, zawiść rodaków, załatwianie pracy po "znajomościach" oraz ograniczenie umysłowe jak i ignorancja nie dawały mi spokoju. Nie ukrywam, że w podjęciu takiej decyzji pomógł mi wcześniejszy wyjazd do USA na "Work and Travel" . Otworzyło mi to oczy na wiele spraw, między innymi na kwestie "otwartości" umysłu oraz tolerancję we wszelakim tego słowa znaczeniu.

Czekam z niecierpliwością na ukazanie się paru historii jakie zostaną opublikowane już w ten piątek w mojej gazecie regionalnej - poznańskim Głosie Wielkopolskim. Uważam, że problem "emigrantów" powinien być przestawiony polskim władzom, zwłaszcza teraz, kiedy już w przyszłym roku znowu staniemy przed otwarciem kolejnych "wrót do raju".
Mieszkając przez prawie siedem lat w Londynie pamiętam, jak prezydenci niektórych miast przyjeżdżali do Wielkiej Brytanii i namawiali "uciekinierów" do powrotu do Polski. No więc wszystko ładnie, pięknie, tylko ja, po powrocie do Polski w tym roku, nie widzę kompletnie żadnych zmian, poza architektonicznymi i "szpanerskimi".

Mentalność polskich pracodawców niestety nadal jest taka sama (nawet fakt, że kiedyś był "rynek pracownika") nie nauczył nic agencji pracy jak i samych pracodawców. Zanim powiecie ,że pewno mam problemy, bo pracowałam na "zmywaku" , to dodam, że w wieku 31 lat udało mi się przejść przez 10 rozmów rekrutacyjnych, po których nawet znalazłam pracę w Barcelonie w niemieckim koncernie Bayer (w księgowości). W Londynie również pracowałam w instytucjach finansowych (banku inwestycyjnym) , udało mi się nawet otrzeć o dział księgowości w brytyjskiej służbie zdrowia (NHS). Nie powinnam zapomnieć o doświadczeniu wyniesionym z pracy w słynnym "Harrodsie" - też dział księgowości.

Przeszłam przez dziwne procesy rekrutacyjne, zresztą bardzo ciężkie, chociażby z tego tytułu, że w obcym języku i w obcym kraju - sama, bez poręczeń i znajomości.
I tu pojawia się pytanie, skoro wróciłam do Polski z tęsknoty, myśląc, iż wracam do kraju z dość dobrym CV i umiejętnościami, dlaczego mam ten sam problem, z jakim walczyłam siedem lat temu? Czy to nie jest paranoja, że w obcych krajach, bez wykształcenia zdobytego na ich terytorium, mogłam zajść tak daleko? Gdzie są polskie władze, które kazały nam wracać do Polski, "krainy miodem płynącej", nowego członka Unii Europejskiej?

Uważam, że osoby, które nigdy nie wyjechały z Polski, nie powinny komentować tego artykułu, bo raczej nie będą wiedziały o czym mówię. Proszę nie unosić się w tym przypadku dumą czy też zgrzytać zębami. Nie uważam się za kogoś wyjątkowego, po prostu wiem, że macie kompletnie inną perspektywę i patrzycie z nieco inaczej na wiele spraw i zagadnień. Dodam, że szanuję wszystkich, którzy chodzą po naszej pięknej planecie (przynajmniej tych, którzy mają odwagę walczyć o swoje prawa i godność), także proszę się nie irytować.

Dziękuję bardzo za przeczytanie tej wypowiedzi - nie będę się "wywyższać" nazywając ją artykułem, bo nie jestem dziennikarką i wiem, że tekst pewno posiada wiele błędów (wybaczcie mi, ale serio siedem lat poza Polską robi swoje, zwłaszcza jak się ciągle operowało językiem obcym).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (60):

Sortuj komentarze:

Magda
  • Magda
  • 20.12.2010 00:39

a tu ciąg dalszy, dziekuje za czytanie

link

Komentarz został ukrytyrozwiń
666
  • 666
  • 19.12.2010 08:46

POstarała się załoga kaczora Donalda aby pozostać za granicą. W końcu Polska ma być jedynie zapleczem materiałowym, taniej siły roboczej, którą można przerzucać to tu ,to tam w zależności od koniunktury na europejskim rynku. Takie było zresztą marzenie A Hitlera urzeczywistnione po 50 latach .

Komentarz został ukrytyrozwiń
Justa M.
  • Justa M.
  • 17.12.2010 18:59

Ja znam Magde od ponad 5 lat. Poznalysmy sie w Harrodsie. Magda pracowalala w ksiegowosci.
Zaskakujace jest to ze z takim bagazem doswiadczen Magda (no i z pewnoscia tysiace Polakow) nie moze dostac pracy w Polsce.
Dziwne jest to ze Magda, ja i wielu Polakow radzi sobie lepiej za granica niz w Polsce. Dlaczego? Hmmm nasze wladze interesuja sie tylko wlasnym dobrobytem a nie dobrobytem spoleczenstwa. Czy to sie zmieni?
Zapewne nie w najblizszym czasie. Miejmy nadzieje ze moze nasze wnuki tego doczekaja? A moze i nie?

Pamietam jak Magda wspominala wiele razy, ze chce wrcac do Polski, bo jej sie teskni...
Ja mieszkalam w Londynie pracowalam dla Harrodsa ateraz od dwoch lat w Amsterdamie i szczerze musze powiedziec, ze nie wyobrazam sobie pracowac w Polskich realiach.
Pewnie Madzia tez bedzie musiala wyjechac gdyz bedzie jej ciezko dostac prace w naszym uroczym kraju...

Mimo wszystko zycze Ci Madziu zebys znalazla prace w Polsce

Justa

Komentarz został ukrytyrozwiń

No więc właśnie - Piotrze ciekawy punkt widzenia ( ale chyba w Polsce niestety wolimy skupiać się na tym, "żeby mieć lepszy samochód od sąsiada" - nadal tutaj to się liczy ! ).

pozdrawiam i dziękuje za to, że chciało Ci się poświęcić " minutkę " , super wypowiedź !

Miłego dnia,


Magdalena

Komentarz został ukrytyrozwiń
ku
  • ku
  • 17.12.2010 13:41

Piotr Londyn O to przepraszam. Nie wiedziałem, że pisałem do Dalajlamy.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Piotr Londyn
  • Piotr Londyn
  • 17.12.2010 13:39

widze bledy, czas tez mnie goni :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
Piotr Londyn
  • Piotr Londyn
  • 17.12.2010 13:37

Dziekuje za poprawienie mnie.
Musze sie pochwalic, ze zawsze robilem, robie i blede robic bledy. Czesto nie rozpoznaje p od b , t od d itd . Nawet ( mmhh t czy d) gdy studiowalem czy zdawalem mature nigdy nie brano moich bledow pod uwage, mysle, ze wiesz dlaczego.
Skupiasz sie na powierzchownosci zamiast na tresci czy przyczynie, dlatego jestes tak swietnie zbalansowany i widzisz w zyciu tyle dobroci :)
teraz zapewne powiesz sobie, ze to nie prawda i juz szulasz w glowie co mi milego odpowiedziec:)
jak ci emocje opadna to pomysl o tym.
To co do mnie piszesz itd nie ma dla mnie znaczenia, nie pozwlam sobie miec rzadnych negatywnych emocji do kogolowiek ani wdawac sie w kims w negatywne dyskusje.
Jesli czulbym do ciebie cos negatywnego, to byloby to we mnie i nisczylo tylko mnie, a ty bys mogl do sytulacji podejsc luzno (mial to w d...) albo byl nieswiadomym co czuje. bylbym jedynna osoba ktora by tracila a ja nie burze wlasnego spokoju i balansu. Nie zasmiecam umyslu , niektorzy okreslaja to tzw : mind food.
Jesli czytasz i ogldasz bzdury, wdajesz sie w klotnie, zadajesz sie z negatywnymi ludzmi, itd
To to buduje ciebie. Bo zdanie jakie masz, jak patrzysz na swiat w olbrzymimi stopniu zalezy od tego co ` wpakowales i pakujesz do swojej glowy. Jesli do samochodu wlewasz brudne paliwo to co sie z nim za jakis czas stanie?.
Jesli jesz syf co sie stanie z twoim cialem? Tak samo dziala umusl.

kilka pytan.

Czy wiekszosc ludzi na swiecie jest bogatych?

Czy wiekszosc ludzi ma szczesliwa rodzine ?

Czy wiekszosc Kocha swoja prace?

Czy wiekszosc moze powiedziec, ze jest naprawde szczesliwa ?

itd itd itd

Czy zatem nalezy robic to co wiekszoscc ? sluchac wiekszosci?



Pozdrawiam wszystkich

Komentarz został ukrytyrozwiń

Fakt " nawina " to może byłam, myśląc, że Polacy zmienili się trochę na lepsze, a nie ciągle " Polak Polakowi wilkiem" . Plus zmiany powinno zaczynać się od siebie - pomyśl o tym mój drogi.

Dziękuje za zrozumienie tematu Panu Robertowi oraz polecam przeczytanie dzisiejszego artykułu w Głosie Wielkopolskim w dodatku " Magazyn " - str 6.

Bardzo bym chciała porozmawiać z tymi co tak pięknie wygłaszali swoje slogany w Londynie :)

Pozdrawiam,
Magdalena

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jest też Pani trochę naiwna pisząc o "wspieraniu" się nawzajem. To wynika zapewne z tego ,że jest tu Pani nowa i nie zna realiów portalu.
Bo czego można się spodziewać po dziennikarzach obywatelskich robiących wyłącznie dobry Pijar miłościwie nam panującym . Zastrzegam że jest to moim zdaniem działalność w dużej mierze nieświadoma , wynikająca z braku użycia szarych komórek.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Magdo zgadzam się.
Do gry w Polsce po chwilowej nieobecnośc wrócił ukad jaki znamy z afer typu Michnik-Rywin . Już przestały decydować kompetencje, czy zasady rynkowe decydujące o zawieranych kontraktach ale znajomości i łapówki.
Więc nie dziwi brak zainteresowania zdobytymi na zachodzie Europy przez Panią doświadczeniami u potencjalnego pracodawcy .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.