Pozycja materiału w rankingach:
Uważane za jedno z najpiękniejszych miejsc w Górach Nyainqêntanglha. Jego jaskiniowe pustelnie przez wieki przyciągały rzesze pielgrzymów. Czy było ono mityczną Szambalą, czyli ziemskim rajem?
Zobacz także:
Artykuły
(79)
Galerie
(32)
Średnia ocen
(3.94)
Miejscowość: Vancouver | Kraj: Kanada
O mnie: Urodziłem się pod wędrująca gwiazdą
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Ryszard Kosacz 07.10.2011 09:38
Panie Robercie, Bon religia jest nieodłączną częscią Tybetu. Tybetcy nomadzi mają blade pojęcie o szkołach i naukach buddyzmu, natomiast wciąż są nieodłącznie związani z Matką Ziemią.
Mirosława Kasowska 06.10.2011 19:57
Pięknie, nastrojowo i ciekawie. Życzę udanych kolejnych wypraw.
Robert Grzeszczyk 06.10.2011 17:45
Bardzo mnie zaciekawił wątek animistyczny. Czy to prawdziwy powrót do korzeni, trwanie czy walka z niezależnością Tybetu?
BARBARA Romer Kukulska 06.10.2011 15:56
pustelnicza grota i bilard na pustynie. Ot ! Tybet dla.... niezadowolonych z życia. ;)))
Taka wyprawa , to co krok konkursowa fotka. Gratulacje dla globtrottera i fotografa.
Isabella Degen 06.10.2011 15:15
Bardzo nastrojowe zdjęcia. Szczególnie ten niebiański wybuch ... wspaniałe ... i fruwające modlitwy.
Grzegorz Wink 06.10.2011 13:46
Trzeba przyznać, że jest tam przepięknie. :)
Happening po japońsku - artysta nakarmił gości swoimi genitaliami
(odsłon: +11839)