Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Opinie > Nangar Khel - czas na wyrok

Pozycja materiału w rankingach:

39679 miejsce

Dział: Opinie

Ocena: 0pkt

Oceń:

Nangar Khel - czas na wyrok


1 czerwca 2011 roku zostanie ogłoszony wyrok w sprawie oskarżonych żołnierzy z bielskiego batalionu o popełnienie zbrodni wojennej.

Przed Wojskowym Sądem Okręgowym w Warszawie odbyły się ostatnie rozprawy żołnierzy oskarżonych o popełnienie zbrodni wojennej w Islamskiej Republice Afganistanu – okolicach wioski Nangar Khel.

Prokurator zażądał dla oskarżonych wyroków od 5 do 12 lat pozbawienia wolności oraz zadośćuczynienia finansowego na rzecz poszkodowanych. Warto jednak dodać, że wnioskował o możliwie najniższe dla nich kary.

We wtorek 24 maja rozpoczęły się także mowy końcowe obrońców. Pierwsi zabrali głos adwokaci Olgierda C. Oficer ten dowodził zespołem bojowym „C” w skład, którego wchodził 1 Pluton Szturmowy dowodzony przez p. por Łukasza Bywalca.

Oskarżeni żołnierze, obrońcy i zgromadzeni na sali sądowej z osłupieniem słuchali jak mecenasi nieudolnie przypisywali winę za to nieszczęśliwe zdarzenie podwładnym Olgierda C. Odniosłem wrażenie, że powinni zastąpić samego prokuratora Jakuba Mytycha, ponieważ jego słowa - chociaż to oskarżyciel, były łagodniejsze dla żołnierzy niż treść mowy obrońców dowódcy.

Wielu znawców wojskowości, czy oficerów Wojska Polskiego twierdzi, że dowódca nie powinien obciążać swoich podwładnych. Honorowym zachowaniem każdego dobrego dowódcy powinno być przyjęcie współodpowiedzialności za skutki działań żołnierzy, którymi się dowodzi! W tym przypadku jest zupełnie odwrotnie. Dowódca odpowiedzialny za swoich żołnierzy wybiela siebie, a całkowitą winą obarcza swoich podkomendnych.

Tego samego dnia obrońca st. szer. rezerwy Damiana Ligockiego wygłosił bardzo emocjonalne przemówienie, w którym opowiedział o nienagannej służbie wojskowej swojego klienta. Jak stwierdził adwokat Wiktor Dega Damian Ligocki to żołnierz odważny i honorowy, nigdy wcześniej nie splamił honoru żołnierskiego! Mowa końcowa mecenasa Degi zawierała fakty i przytaczała opinie biegłych, wskazujące na niewinność oskarżonego.

W środę 25 maja kolejni obrońcy wygłaszali swoje mowy. Mecenas Kondradzki broniący
p. por Bywalca – dowódcę 1 Plutonu - stanowczo stwierdził, że żołnierze pojechali do Afganistanu na wojnę. Nie jak politycy pokrętnie twierdzą na misję stabilizacyjną, ale na wojnę!
Przypomniał o zagrożeniu w jakim znajdował się oskarżony Bywalec ze swoim plutonem.
Przemówienie to zapadło w mojej pamięci szczególnie dla tego, że mecenas przybliżył aspekt polityczny związany ze sprawą.

Po zakończeniu wystąpień adwokatów głos zabrali oskarżeni. Jako pierwszy - Olgierd C.
Nie przyznał się do winy! Później, krótko wypowiadali się kolejni oskarżeni. Prosili o wyrok uniewinniający, nie tylko dla siebie, ale także dla współoskarżonych. Honorowo, z podniesioną głową prosili o uniewinnienie, nie przyznając się do winy!

Sprawa żołnierzy z Nangar Khel trwa od prawie czterech lat, dobiega wreszcie końca. Jestem przekonany, że wyrok będzie sprawiedliwy, ale korzystny dla oskarżonych żołnierzy. Stała się tragedia i tego nie można zaprzeczyć. Natomiast jestem pewny, że działanie żołnierzy w dniu 16 sierpnia 2007 roku nie było celowe. Uważam tę feralną tragedię za wypadek, jakich wiele zdarza się podczas działań wojennych. Błędem jest także twierdzenie, że ostrzelano wioskę Nangar Khel! Pocisk wpadł w zabudowanie oddalone od wioski kilkaset metrów – w przysiółek Shah Mardan - samotne zbudowanie.

Wojna w Afganistanie nie jest zwykłą wojną. Nie walczą tam dwie armie. Po stronie rebeliantów strzelają często dzieci, ludzie bez mundurów, których nie da się odróżnić od zwykłych cywilów. Śmierć czai się wszędzie. Improwizowane Ładunki Wybuchowe mogą wybuchnąć w każdej chwili. Eksplozje miały miejsce także 16 sierpnia 2007r. wtedy wla śnie uszkodzone zostały wozy amerykańskie i polskie. W okolicach wioski ujęto dwóch rebeliantów. Amerykanie uznali zajście z udziałem naszych żołnierzy za wypadek. Dlaczego nasi żołnierze zostali pozbawieni honoru?
Mam nadzieję, że 1 czerwca odzyskają dobre imię!

www.nangarkhel.eu

Zobacz także:

Jan Gubała OFFline profil autora

Autor: Jan Gubała

Napisz do autora

Artykuły (32) Galerie (0) Średnia ocen (4.23)

Wiek: 31 | Miejscowość: Gorlice | Kraj: polska

O mnie: mam wiele zainteresowań Obecnie WSPIERAM ŻOŁNIERZY Z NANGAR KHEL!

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 5

Sortuj komentarze:

jerzy

jerzy 01.06.2011 12:37

Ocena: Ocena pozytywna 17 Ocena negatywna 11

Od początku byli nie winni. Brawo niezawisły Sąd. Zwyciężyła prawda.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jan Gubała 31.05.2011 10:18

Ocena: Ocena pozytywna 21 Ocena negatywna 15

i tu się z Tobą zgadzam

Komentarz został ukrytyrozwiń

zbigniew maly 29.05.2011 15:40

Ocena: Ocena pozytywna 20 Ocena negatywna 18

w takim razie powinni odpowiadać też ci co ich wysłali , jeżeli ci zostaną skazani następni powinni olać wszystkie misje ,

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jan Gubała 28.05.2011 12:58

Ocena: Ocena pozytywna 21 Ocena negatywna 25

Każdy ma prawo do swojego zdania! Moje zdanie jest odmienne od Pańskiego Jarku. Stała się tragedia bo ludzie zginęli. Tak jest jednak na wojnie-szczególnie na takiej, gdzie wróg nie ma munduru.

Komentarz został ukrytyrozwiń
jarek

jarek 28.05.2011 06:30

Ocena: Ocena pozytywna 15 Ocena negatywna 26

żołnierze nic nie odzyskają, bo nic nie stracili :) na całej tej imprezie straciły tylko kobiety i dzieci. tego, co stracili nie da się im oddać

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.